Ponad 17 tysięcy nowych zakażeń. Zmarło 579 osób

TVN24 | Polska

Autor:
kb/kab
Źródło:
TVN24
Niedzielski: aktualne wyniki epidemiczne pokazują, że pandemia się stabilizujeTVN24
wideo 2/35
Koronawirus w Polsce

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek o 17 060 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, to o 373 infekcje więcej niż dobę wcześniej. Resort podał również informację o śmierci 579 osób, u których stwierdzono infekcję SARS-CoV-2. Początkowo, po godzinie 10.30 resort poinformował o 16 310 przypadkach, jednak kilka minut później opublikował korektę danych. Łącznie w Polsce od początku epidemii zakażenie potwierdzono u 958 416 osób, spośród których 16 147 zmarło. W ciągu ostatniej doby wykonano 46,3 tysiąca testów.

Najwięcej zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2, o których poinformowano w piątek, dotyczy województwa wielkopolskiego, gdzie odnotowano 2072 infekcje.

Pozostałe przypadki dotyczą województw: mazowieckiego (2057), śląskiego (1560), kujawsko-pomorskiego (1368), dolnośląskiego (1318), pomorskiego (1258), warmińsko-mazurskiego (1065), łódzkiego (1001), zachodniopomorskiego (915), małopolskiego (868), lubelskiego (802), podkarpackiego (790), opolskiego (536), lubuskiego (494), podlaskiego (491) i świętokrzyskiego (406).

Jak podało ministerstwo, 59 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Ministerstwo zdrowia po kilku minutach wprowadziło korektę liczby nowych przypadków zakażeń koronawirusem. "W związku z erratą danych z laboratoriów podajemy korektę. Mamy 17 060 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem" - napisano na Twitterze. Wcześniej informowano o 16 310 przypadkach

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Resort przekazał również informację o śmierci 579 zakażonych osób. Podano, że z powodu COVID-19 zmarło 112 osób, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami - 467 osób.

Łącznie w Polsce zakażenie potwierdzono u 958 416 osób, z których 16 147 zmarło.

Ministerstwo podało, że w ciągu ostatniej doby wykonano 50,4 tysiąca testów. Z kolei twórca bazy danych na temat zakażeń w Polsce Michał Rogalski napisał na Twitterze, że zauważył błąd w danych resortu zdrowia.

"6145092 dzisiaj - 6098759 wczoraj = 46333 próbki. W zaokrągleniu 46,3 tys." - napisał.

Do tej pory Ministerstwo Zdrowia nie przedstawiło komunikatu z korektą dotyczącą liczby testów. Na briefingu prasowym rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz powiedział, że w ciągu ostatniej doby przeprowadzono "ponad 46 tysięcy" testów.

Dzień wcześniej, w czwartek, Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 16 687 przypadkach zakażenia koronawirusem i śmierci 580 osób. Dotychczas najwyższy dobowy bilans zakażeń odnotowano w Polsce 7 listopada. Poinformowano tego dnia o 27 875 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem.

CZYTAJ: W skali światowej robimy niewiele testów na koronawirusa, a prawie połowa daje wynik pozytywny

Rzecznik ministerstwa: 17 tysięcy to nadal dużo

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz powiedział na briefingu, że dzisiejsza liczba zakażeń "świadczy o tym, że epidemia w tym tygodniu ustabilizowała się na niższym poziomie niż w ubiegłym". - Ale pamiętajmy, że 16 czy 17 tysięcy to nadal jest dużo - ostrzegał.

Dodał, że "10 do 15 procent osób, które zachorują, mogą trafić w ciągu kilku dni do szpitala". - Wśród nich będą osoby, które znajdą się pod respiratorami. Niestety część z tych osób "zasili" statystykę liczby zgonów - powiedział.

Andrusiewicz: sytuacja w tym tygodniu jest lepsza, ale 17 tysięcy zakażeń to nadal dużoTVN24

Rzecznik zwrócił też uwagę, że w raportach ministerstwa ciągle rośnie liczba dostępnych łóżek "covidowych", a "liczba zajętych łóżek w tej chwili już fluktuuje, czyli nie rośnie". Przypomniał, że cały czas tworzone są również szpitale tymczasowe, które - jak wskazał - są przygotowywane do możliwej trzeciej fali epidemii.

Andrusiewicz przekazał, że raportowane obecnie zgony nie są efektem zakażeń z ostatnich dni, ale wcześniejszych wzrostów zakażeń na poziomie 27 tysięcy. - Więc jeszcze przez najbliższe dni możemy mieć do czynienia ze wzrostem liczby zgonów w okolicach pół tysiąca dziennie - powiedział.

Nowy model raportowania

Ogólny bilans zawiera ponad 22,5 tysiąca przypadków zakażenia "zagubionych" wcześniej przez stacje epidemiologiczne i nieuwzględnionych w dziennych statystykach. Został uzupełniony we wtorek. Resort zaznaczył w środę, że "w związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń".

Po tym, jak skorygowano nieścisłości w statystykach dotyczących zakażeń, we wtorek wieczorem uruchomiony został nowy model raportowania infekcji koronawirusem i zgonów na COVID-19.

Ile jest zajętych respiratorów? Ile osób wyzdrowiało?

W piątek resort zdrowia opublikował codzienny raport z danymi epidemiologicznymi. Wynika z niego, że:

- 38 955 łóżek jest przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19 (+284 w stosunku do dnia poprzedniego), - z tego 21 691 łóżek dla pacjentów z COVID-19 jest zajętych (+55), - 3 070 respiratorów jest przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19 (+10), - z tego 2 106 respiratorów jest wykorzystywanych (-3), - 323 887 osób jest objętych kwarantanną (-14 303), - 16 776 osób jest objętych nadzorem epidemiologicznym (+23), - 516 636 osób wyzdrowiało (+21 767).

Profesor Flisiak: obawiam się, że odsetek niezdiagnozowanych chorych jest coraz większy

- Delikatna stabilizacja, która jest bardzo krucha i w każdej chwili może się załamać - tak o obecnym etapie epidemii mówił w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 profesor Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, kierownik kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Jego zdaniem, "ewidentne zanikanie epidemii będzie w maju, być może pierwsze sygnały marzec - kwiecień". Dodał jednak, że obawia się, że odsetek osób, które się nie testują mimo objawów, "jest coraz większy".

Profesor Flisiak o obecnym etapie epidemii: delikatna stabilizacja, która jest bardzo krucha i w każdej chwili może się załamaćTVN24

Apel o oddawanie osocza

Premier Mateusz Morawiecki w środę na konferencji prasowej przekonywał ozdrowieńców do oddawania osocza. Zwrócił uwagę, że oddanie osocza trwa około pół godziny. - Te 30 minut może oznaczać życie dla kogoś innego - zaznaczył.

Osocze mogą oddać osoby dorosłe do 65. roku życia po wyzdrowieniu z potwierdzonego zakażenia koronawirusem, u których minął okres co najmniej 28 dni od ustąpienia objawów lub 18 dni od zakończenia izolacji.

Premier: oddanie osocza to tylko pół godziny. Te 30 minut może oznaczać życie dla kogoś innego TVN24

Minister zdrowia o ryzyku trzeciej fali zachorowań

Minister zdrowia Adam Niedzielski mówił w środę, że "wisi nad nami ryzyko" trzeciej fali zachorowań.

- Trzecia fala zachorowań, o której mówimy w różnych prognozach, może nałożyć się na szczyt zachorowań grypowych, który na ogół, corocznie, ma miejsce w okolicach lutego czy nawet przełomu lutego i marca - dodał.

- Szpitale tymczasowe są naszym zabezpieczeniem na sytuację, gdyby ta trzecia fala się pojawiła - wyjaśnił. Dodał, że do marca "nie będzie można wycofać się z budowy czy funkcjonowania szpitali tymczasowych".

Minister zdrowia: wisi nad nami ryzyko trzeciej fali zachorowańTVN24

Ograniczenia i zakazy w "etapie odpowiedzialności". Jest rozporządzenie

W sobotę premier Mateusz Morawiecki przedstawił plan działania na najbliższy czas, obejmujący "etap odpowiedzialności" - od 28 listopada do 27 grudnia, oraz "etap stabilizacji" - najwcześniej od 28 grudnia, jeśli spadnie liczba zachorowań na COVID-19.

W czwartek po południu rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, w którym zachowano większość już obowiązujących ograniczeń, między innymi te dotyczące przemieszczania się czy limitów zgromadzeń. Przywrócono jednak działalność sklepów i usług w galeriach handlowych. Możliwe będzie działanie wyciągów narciarskich, ale z zachowaniem reżimu sanitarnego.

Zmiany w handlu od soboty. Oto szczegóły

Autor:kb/kab

Źródło: TVN24

Tagi:
Raporty: