Dymisja ministra zdrowia? "Odpowiedź nasuwa się sama"

TVN24 | Polska

Autor:
tmw//now
Źródło:
TVN24
Andrzej Sośnierz: nie przerzucajmy wszystkiego na obywateliTVN24
wideo 2/38
TVN24"Niechże w końcu państwo pokaże coś potrafi"

Trzeba zwrócić uwagę nad czym pracuje ministerstwo. Nie nad tym, jak walczyć z covidem, ale jak scentralizować Narodowy Fundusz Zdrowia. Na Boga, naprawdę nie ma ważniejszych tematów, tylko żeby się takimi rzeczami teraz zajmować? - komentował w "Faktach po Faktach" poseł Porozumienia Andrzej Sośnierz, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Pytany, czy premier powinien zakończyć współpracę z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, odparł: - Odpowiedź nasuwa się sama.

Ministerstwo Zdrowia w piątek poinformowało o 657 wykrytych nowych zakażeniach. Jest to największy dobowy bilans od 4 marca, kiedy zidentyfikowano pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce. W czwartek dane mówiły o 615 nowych przypadkach, w środę o 512, we wtorek o 502, a w poniedziałek o 337. Łącznie w Polsce od początku pandemii potwierdzono infekcję u 45 688 osób, spośród których 1716 zmarło.

Sośnierz: nie nauczyliśmy się wyłapywać osób zakażonych

Andrzej Sośnierz, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia i poseł Porozumienia, partii koalicyjnej Prawa i Sprawiedliwości, zwrócił uwagę w piątkowych "Faktach po Faktach" w TVN24, że gdyby przeprowadzono więcej testów, byłoby więcej wykrytych zakażeń. - Cały czas nie wyłapujemy tej grupy osób bezobjawowych, które miały kontakt z zakażonymi i są nosicielami wirusa - zwrócił uwagę. Jak dodał, gdyby udało się je wyłapywać, "już teraz, po takim czasie nie mielibyśmy więcej, a wręcz przeciwnie, mielibyśmy mniej zakażeń".

Zdaniem Sośnierza "nie nauczyliśmy się wyłapywać" osób zakażonych. - Nie mamy dobrego systemu tego pierwszego ogniwa: zbierania tak zwanego wywiadu epidemiologicznego, który byłby kompletny, który wyłapywałby wszystkie osoby mające kontakt z zakażonym. Tego, niestety, ciągle nie potrafimy robić - mówił.

Jako przyczynę takiej sytuacji były prezes NFZ wskazał na braki w wydolności "głównie sanepidu", wynikające jego zdaniem z tego, że Ministerstwo Zdrowia nie podjęło działań na rzecz wzmocnienia służb sanitarnych. - To, co się teraz dzieje, jest wynikiem tego, że przez miesiące nie zbudowaliśmy właściwej struktury do walki z epidemią. Ciągle reagujemy jakby do tyłu, że gdy coś się wydarzy, to następuje jakaś reakcja rządu. Zrzucamy wszystko na społeczeństwo - zauważył poseł Porozumienia.

Podkreślił, że należy "rozbudować system zbierania wywiadów epidemiologicznych". - Cała populacja, która miała kontakt z wirusem, powinna być wychwycona i przebadana. A żeby sprawnie przebadać, trzeba mieć sprawną strukturę pobierania wymazów. I trzeba mieć na tyle wydolny system testowania, że na wyniki nie trzeba czekać czasem tydzień - mówił.

Andrzej Sośnierz o działaniach Ministerstwa Zdrowia wobec epidemii COVID-19TVN24

Przypomniał, że "tylko kontakt człowieka z człowiekiem przenosi wirusa, a nie kontakt z brzozą w lesie".

"Nie było ani jednego momentu, kiedy daliśmy sobie radę" z epidemią

Były prezes NFZ odniósł się również do słów premiera Mateusza Morawieckiego, który 30 czerwca w Kraśniku mówił, że "latem wirusy grypy i ten koronawirus są słabsze, dużo słabsze". - Część epidemiologów też uważała, że kiedy promieniowanie ultrafioletowe będzie intensywniejsze, to wtedy - podobnie jak inne wirusy - te wirusy dadzą sobie spokój. Ale nie dały. Dlatego ta epidemia inaczej przebiega - zaznaczył.

Premier: Wirus jest w odwrocie, nie ma się już czego baćTVN24

- W ogóle takie słowa, demobilizujące społeczeństwo, nie powinny jednak padać. Nie było ani jednego momentu, kiedy daliśmy sobie radę [z epidemią - przyp. red.]. Z epidemią w ogóle nie walczymy. Pojawia się teraz pytanie: po co połykaliśmy tę żabę na początku epidemii i tak bardzo uszkodziliśmy polską gospodarkę? - zwracał uwagę były szef Narodowego Funduszu Zdrowia.

Ocenił jednocześnie, że "takie ogniska, jakie występują teraz, nie powinny się pojawić przy dobrze funkcjonującym systemie" testowania.

"Nie było ani jednego momentu, kiedy daliśmy sobie radę" z epidemiąTVN24

"Niechże w końcu państwo pokaże co potrafi"

Pytany, czy Polskę czeka powrót do bardziej restrykcyjnych obostrzeń, Sośnierz powiedział, że to "będzie trudna politycznie decyzja".

- Nie przerzucajmy jednak wszystkiego na ludzi, na obywateli. Na Boga, niechże w końcu państwo pokaże, co potrafi, i niech zbuduje ten system, o którym mówię, bo ciągle go jeszcze nie buduje. To są wszystko takie efemeryczne działania. Jeżeli państwo - z jednej strony - będzie sprawnie działało, to wtedy można prosić: obywatele pomóżcie nam i patrzcie, co robimy. A państwo mówi: wy za wszystko jesteście odpowiedzialni - mówił gość "Faktów po Faktach".

Na pytanie, czy premier Mateusz Morawiecki powinien zakończyć współpracę z Łukaszem Szumowskim przy ewentualnej rekonstrukcji rządu, Andrzej Sośnierz stwierdził: - Odpowiedź nasuwa się sama.

- Trzeba zwrócić uwagę, nad czym pracuje ministerstwo. Nie nad tym, jak walczyć z covidem, ale jak scentralizować Narodowy Fundusz Zdrowia. Na Boga, naprawdę nie ma ważniejszych tematów, tylko żeby się takimi rzeczami teraz zajmować? - pytał poseł Porozumienia. - Ustawa o covidzie zajmowała się podatkiem cukrowym i innymi rzeczami, a najmniej medycyną. To woła o pomstę do nieba - podkreślił gość TVN24.

Autor:tmw//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Jacek Dominski/REPORTER

Tagi:
Magazyny:
Raporty: