W PiS trwa wewnętrzny konflikt. W ubiegły czwartek kierownictwo zakazało działania wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń. Każdy polityk ma w ciągu tygodnia złożyć deklarację, że w takim stowarzyszeniu nie uczestniczy. W kontrze do tej decyzji staje Mateusz Morawiecki i jego ludzie, którzy tworzą stowarzyszenie Rozwój Plus.
Europoseł PiS Tobiasz Bocheński w rozmowie z Arletą Zalewską z "Faktów" TVN był pytany, czy stronnicy Morawieckiego, którzy podpisali list do Jarosława Kaczyńskiego w obronie stowarzyszenia, są już "mentalnie poza PiS". - Nie, bo wiem, że z tej listy jest kilka osób, które złożyły już oświadczenie [o braku przynależności do stowarzyszeń - red.] - odparł.
Horała chce nazwisk
O to, czy rzeczywiście są osoby, które wspierają Morawieckiego, ale podpisały forsowaną przez kierownictwo partii deklarację, był pytany w Polsat News poseł PiS Michał Moskal.
- Nie chcę informować o nazwiskach, natomiast mamy informację, że w tej chwili to już jest kilka osób - wyjaśnił. Dodał, że "mają pewność, że ta grupa się już zmniejsza".
Na te słowa odpowiedzieli sojusznicy Morawieckiego. Poseł PiS Marcin Horała napisał: "Czy to kłamstwo, czy prawda, łatwo ocenić: poprosimy nazwiska tych osób, żeby mogły publicznie potwierdzić lub zaprzeczyć".
Poseł Sylwester Tułajew przekonywał, że żaden z członków stowarzyszenia, którzy podpisali list, nie zmienił zdania. "Podaj nazwiska, wtedy będzie można łatwo to potwierdzić. Karty na stół! W czym problem?" - zwrócił się do Moskala.
Buda o wypowiedzi Moskala: rynsztok
Moskal skrytykował też sam koncept organizacji Morawieckiego. - Wolę jednak, żeby PiS było PiS, a nie bezobjawową, dwuprocentową prawicą. Na taką ścieżkę część polityków chciałaby nas wprowadzić. Apeluję o pewne opamiętanie się na tej drodze - powiedział.
Na wypowiedź posła odpowiedział eurodeputowany z PiS Waldemar Buda, też stronnik Morawieckiego. "Moskal. Nie pierwszy raz. Rynsztok. Idealny dla Soku z Buraka" - napisał.
Jaki o napięciach w PiS: dobrze by było, żeby skończyła się frakcyjność
Europoseł PiS Patryk Jaki ocenił w rozmowie z dziennikarzami przed siedzibą PiS przy ulicy Nowogrodzkiej, że "postulat pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, żeby porozwiązywać te wszystkie frakcje jest bardzo dobry i liczymy na to, że do wszystkich to dotrze".
Zapytany, czy do kolejnych wyborów PiS pozostanie w tej samej formie, odparł, że "nam bardzo zależy na tym, aby tak było".
Jak mówił, "chcemy realizować program, chcemy Tuska odsunąć od władzy i dobrze by było, żeby wreszcie skończyła się ta taka frakcyjność, te takie nadęte ambicje". - To wszystko musi się skończyć. Każdy musi widzieć, że najważniejsza jest Polska - ocenił.
Dopytywany o sygnały ze strony Morawieckiego, powiedział, że "już są pozytywne". - Więc ja cieszę się, że już u pewnych osób tam pojawia się refleksja. Mam nadzieję, że będą kolejne - dodał.