"Rzecznik środowisk patologicznych". Sejmowa komisja odrzuciła budżet RPO

Polska

Aktualizacja:
Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka negatywnie zaopiniowała projekt budżetu RPOtvn24
wideo 2/8

- Rzecznik praw obywatelskich zajmuje się działalnością polityczną, antyrządową, bojkotuje reformy wymiaru sądownictwa i działania legalnie wybranych władz oraz występuje za granicą przeciwko polskiemu rządowi - krytykowała Adama Bodnara Krystyna Pawłowicz (PiS) na obradach sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Ostatecznie komisja negatywnie zaopiniowała projekt przyszłorocznego budżetu RPO. W środę komisja do spraw petycji uznała, że wniosek o odwołanie Bodnara może rozstrzygnąć jedynie marszałek Sejmu.

Rzecznik Adam Bodnar w prezentacji założeń budżetowych przyznał, że budżet zaplanowany na przyszły rok przez jego biuro wynosi 42,6 miliona złotych, co jest kwotą wyższą o blisko 5,5 miliona zł w porównaniu do ubiegłorocznego budżetu.

Jako powody zwiększenia wydatków podawał między innymi uruchomienie biura w Białymstoku od kwietnia 2018 r., zatrudnienie czterech osób, dodatkowe cztery etaty w biurze RPO, 3 proc. podwyżki dla pracowników, remonty w biurach RPO, modernizację budynku przy ulicy Długiej w Warszawie oraz zakupy inwestycyjne (wymiana komputerów, kupno samochodu).

Rzecznik "środowisk patologicznych"

W czasie dyskusji Krystyna Pawłowicz (PiS) zarzuciła, że RPO "nie wykonuje swoich konstytucyjnych kompetencji" i jest rzecznikiem "środowisk patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie". - Rozbudowuje swoją aktywność głównie w tym kierunku, ogranicza prawa obywatelskie i nie chroni praw obywatelskich - mówiła.

Przypomniała sprawę drukarza z Łodzi, który odmówił wykonania materiału promocyjnego dla jednej z organizacji LGBT, a którego RPO nie tylko nie wsparł, ale uznał jego działanie za dyskryminację ze względu na orientację seksualną.

"Jedna z niezależnych od partii rządzącej instytucji"

W odpowiedzi Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), zwróciła uwagę, że RPO to "jedna z ostatnich, niezależnych od partii rządzącej instytucji, co uzasadnia te ataki".

- Bardzo cenne jest istnienie takiej instytucji jak Rzecznik Praw Obywatelskich, która recenzuje działania każdej partii, która rządzi. W każdym demokratycznym państwie takie instytucje powinny być hołubione i powinny być wspierane przez każdą partię rządzącą - mówiła.

Dodała, że budżet rzecznika w 2016 roku został zmniejszony do poziomu z 2011 roku, a pracy przybywa. Zaznaczyła, że wzrost finansów na biuro wynika z obiektywnych podstaw, bo większość z kwoty o której zwiększy się budżet pójdzie na remont budynku nakazany przez konserwatora zabytków.

"Zajmuje się działalnością antyrządową"

Pawłowicz zarzuciła Bodnarowi, że "zajmuje się działalnością polityczną, antyrządową, bojkotuje reformy wymiaru sądownictwa i działania legalnie wybranych władz oraz występuje za granicą przeciwko polskiemu rządowi".

- Naprawdę nie widzę powodu, abyśmy mieli dofinansować i umożliwić turystykę antypolską po różnego rodzaju organach zagranicznych - powiedziała.

"Ta sama wytarta regułka"

Rzecznika bronił Arkadiusz Myrcha (PO) mówiąc, że Pawłowicz atakuje rzecznika politycznie, nie odnosząc się merytorycznie do przedstawionego budżetu.

- Pani profesor wyciągnęła tą samą wytartą regułkę, którą przedstawia nam przy okazji prac nad budżetem, sprawozdania z wykonania działalności rzecznika praw obywatelskich, bez względu na to, co by pan rzecznik powiedział treść wypowiedzi pani profesor jest cały czas taka sama, ona jest po prostu pozbawiona całkowicie treści merytorycznej. Są to tylko i wyłącznie ataki polityczne, bo pani profesor z jakichś przyczyn nie podoba się zakres działalności rzecznika praw obywatelskich - mówił Myrcha.

Za odrzuceniem budżetu zaproponowanym przez RPO głosowało 10 posłów, 5 było za przyjęciem budżetu.

"Nie mogłem się nawet ustosunkować do zarzutów"

Po posiedzeniu Adam Bodnar napisał na Twitterze: "Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP zaopiniowała negatywnie projekt budżetu RPO na 2018 rok. Nie mogłem się nawet ustosunkować do zarzutów".

Komisja pozytywnie zaopiniowała natomiast budżety Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.

"Petycję może rozstrzygnąć jedynie marszałek Sejmu"

W środę sejmowa komisja do spraw petycji, która miała zaopiniować petycję prywatnej osoby, uznała, że wniosek o odwołanie Adama Bodnara z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich może zostać złożony jedynie przez marszałka Sejmu lub grupę posłów.

"Zgodnie z obowiązującą ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich złożenie wniosku o odwołanie rzecznika z funkcji jest poza kompetencjami Komisji do Spraw Petycji, nie może ona bowiem złożyć przedmiotowego wniosku, bez względu na jego zawartość merytoryczną. Komisja, nie będąc uprawniona do takiego wystąpienia, nie ma również możliwości merytorycznej oceny żądania złożenia takiego wniosku przez marszałka Sejmu czy grupę posłów" - podkreślono.

"Komisja do Spraw Petycji jest właściwa np. do oceny petycji dotyczącej zmiany ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, natomiast poza jej właściwością jest stosowanie wymienionej ustawy w praktyce bądź włączanie się do tego procesu" - dodano.

Autor: KB/mtom / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24