Polska

Komisja nie zaopiniowała budżetu TK. "To jakieś ultimatum"

Polska

Komisja nie zaopiniowała budżetu TK. "To jakieś ultimatum"
tvn24Obrady komisji miały burzliwy przebieg

Sejmowa komisja sprawiedliwości odłożyła zaopiniowanie projektu budżetu TK na przyszły rok. Jak zaznaczył przewodniczący Stanisław Piotrowicz (PiS) - jest to odroczenie do czasu spełnienia przez Trybunał Konstytucyjny wymogów natury formalnej. Według opozycji doszło do złamania procedury sejmowej.

Obrady komisji sprawiedliwości i praw człowieka w części dotyczącej zaopiniowania projektu budżetu TK miały burzliwy przebieg. - Z ostatecznym zaopiniowaniem projektu wstrzymamy się do czasu, gdy TK spełni wymogi natury formalnej i przedstawi protokół, z którego będzie wynikało, że w Zgromadzeniu Ogólnym wzięli udział wszyscy sędziowie TK, którzy mogli i chcieli wziąć udział w tym zgromadzeniu - powiedział przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS), który zgłosił wniosek o odłożenie zaopiniowania projektu budżetu Trybunału. Jak wskazał Piotrowicz, w Zgromadzeniu Ogólnym TK, które w połowie września przyjęło projekt dochodów i wydatków TK, nie uczestniczyło wszystkich 15 sędziów Trybunału, tylko 12 sędziów. Przewodniczący komisji dodał, że zwrócił się o opinię do Biura Analiz Sejmowych i poinformował, że według tej opinii uchwała ZO TK ws. projektu dochodów i wydatków TK była niezgodna z konstytucją.

Komisja "idzie w klasyczną anarchię"

- Nie wyobrażam sobie, że komisja nie zajmie się projektem budżetu TK (...) Poprzez jedną opinię prof. Bogusława Banaszaka, słynącego z dyspozycyjności wobec marszałka Sejmu i Biura Analiz Sejmowych wtedy, kiedy trzeba napisać odpowiednią opinię (...). Ta opinia jest kuriozalna - mówił Michał Szczerba (PO). Wezwał do pozytywnego zaopiniowania projektu budżetu w części TK.

Robert Kropiwnicki (PO) ocenił, że komisja "idzie w klasyczną anarchię". - Wnioskuję, żebyśmy nie ośmieszali komisji, nie mamy kompetencji do oceny stanu prawnego zwoływania Zgromadzenia Ogólnego TK - mówił. Dodawał, że nie ma takiego trybu w regulaminie Sejmu". - To od przedstawicieli TK będzie zależało, kiedy komisja zaopiniuje budżet Trybunału - odpowiedział Piotrowicz. Dodał, że jeśli TK w ciągu najbliższych dni przedstawi uchwałę zgromadzenia "czyniącą zadość wymogom prawnym", to komisja sejmowa "jest gotowa na zorganizowanie posiedzenia i podjęcie decyzji co do zaopiniowania projektu budżetu - mam nadzieję, że pozytywnego".

Krystyna Pawłowicz (PiS) powiedziała zaś, że "niezależność TK nie polega na tym, że działa on w dowolny sposób z pominięciem prawa". Ostatecznie - po blisko dwóch godzinach dyskusji - wniosek Piotrowicza poparło 18 posłów, przeciw było sześciu.

Wiceprezes TK: komisja nie ma takich kompetencji

- Trybunał przesłał projekt budżetu zgodnie z przepisami prawa, następnie minister finansów przygotował ten projekt w rządzie, rząd zaakceptował go i przesłał do Sejmu, odbyło się pierwsze czytanie. Teraz nie jest możliwe wyjęcie jednego kawałka, według mojej wiedzy całe prace nad budżetem będą musiały być wstrzymane - ocenił wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Biernat. Dodał, że "druga kwestia jest taka, iż komisja sejmowa nie ma żadnych kompetencji do badania zgodności z prawem uchwał Zgromadzenia Ogólnego". - Po trzecie jest to jakieś ultimatum, żeby zmuszać TK do konwalidacji ( "uzdrowienia" wadliwej czynności prawnej - red.) swojej uchwały, co nie jest przewidziane w przepisach - mówił Biernat dziennikarzom po wyjściu z sali obrad komisji. Wcześniej - podczas posiedzenia komisji - Biernat mówił, że propozycja Piotrowicza "nie ma uzasadnienia prawnego". "Stawianie takiego ultimatum TK blokuje prace nad całym budżetem" - wskazywał.

Nie dopuszczeni do orzekania i Zgromadzenia Ogólnego

Obecnie w składzie TK jest dziewięciu sędziów wybranych przez Sejm poprzednich kadencji (Leon Kieres, Andrzej Wróbel, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Marek Zubik, Piotr Tuleja, Stanisław Rymar, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Stanisław Biernat i prezes Andrzej Rzepliński) oraz trzech - wybranych przez obecny Sejm (Julia Przyłębska, Piotr Pszczółkowski i Zbigniew Jędrzejewski). Trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu zeszłego roku, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta (Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha) Rzepliński nie dopuszcza dziś do orzekania i do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym. Powołuje się on na wyrok TK z 3 grudnia ub.r., z którego ma wynikać, że ich miejsca są zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku ub.r. przez poprzedni Sejm na podstawie ustawy uznanej przez TK za zgodną z konstytucją. Są to Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak - prezydent Andrzej Duda nie odebrał od nich ślubowania.

Autor: js/kk / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Raporty:
Pozostałe wiadomości