"Komisja Europejska wystąpiła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej"

TVN24

Politycy komentowali decyzję Komisji Europejskiej o wystąpieniu do TSUE o zablokowanie Izby Dyscyplinarnejtvn24
wideo 2/78

Politycy komentują wtorkową decyzję Komisji Europejskiej, która wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zablokowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Zdaniem rzecznika rządu Piotra Muellera, KE "nie ma podstawy prawnej", aby podważać przepisy dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec uważa natomiast, że Komisja "wystąpiła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej".

Komisja Europejska zdecydowała we wtorek w Strasburgu, że wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) o zablokowanie polskiej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jeśli TSUE przyjmie ten wniosek, działalność Izby zostanie zawieszona.

KE wystąpi do TSUE o środki tymczasowe w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego
EBS

"Wymiar sprawiedliwości jest domeną regulacyjną państw członkowskim"

O decyzji KE mówili na wspólnej konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta i rzecznik rządu Piotr Mueller.

- Chciałbym podkreślić w imieniu polskiego rządu, że my podtrzymujemy wszystkie argumenty dotyczące niezasadności skargi Komisji Europejskiej na kwestie związane z Izbą Dyscyplinarną, w ogóle szerzej związane z wymiarem sprawiedliwości, w tym Krajową Radą Sądownictwa - przekazał Mueller.

Rzecznik rządu wyraził opinię, że "wymiar sprawiedliwości jest domeną regulacyjną państw członkowskich i nie dotyczą go regulacje unijne". - Traktaty Unii Europejskiej nie regulują wymiaru sprawiedliwości - stwierdził. Dodał, że zdaniem rządu "Komisja Europejska nie ma podstawy prawnej do tego, aby podważać przepisy prawa dotyczące wymiaru sprawiedliwości".

- Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinny analogicznie stosować wymogi prawa Unii Europejskiej zarówno do Polski, jak i do innych krajów Unii Europejskiej - mówił Mueller.

"Pierwsze tło wątpliwości, co do tej skargi"

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta powiedział, że "kluczowym elementem" skargi KE jest kwestia art. 107 Ustawy o sądach powszechnych.

Jest to artykuł, który reguluje przesłanki odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego.

§ 1. Za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne), sędzia odpowiada dyscyplinarnie. § 2. Sędzia odpowiada dyscyplinarnie także za swoje postępowanie przed objęciem stanowiska, jeżeli przez nie uchybił obowiązkowi piastowanego wówczas urzędu państwowego lub okazał się niegodnym urzędu sędziego. Art. 107 Ustawy o sądach powszechnych

Zdaniem wiceministra, Komisja "kwestionuje brzmienie tego przepisu w jego oryginalnym brzmieniu" od 2001 roku. Kaleta stwierdził, że ten przepis był w polskim porządku prawnym także w momencie, kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej. - To pokazuje pierwsze tło wątpliwości co do tej skargi - ocenił.

Korespondent TVN24 o decyzji Komisji Europejskiej ws
tvn24

"Takiej decyzji można było się spodziewać"

Senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski ocenił, że "takiej decyzji można było się spodziewać". - Mieliśmy do czynienia z bardzo dużą aktywnością szczególnie opozycji w Polsce, która stara się za wszelką cenę wewnętrzne spory dotyczące wymiaru sprawiedliwości w Polsce i reformy wymiaru sprawiedliwości umiędzynarodowić - komentował.

Jego zdaniem "Komisja Europejska zadziałała niejako jak pudło rezonansowe, które przyjęło te wibracje".

Jackowski uznał, że jest za wcześnie, by wypowiadać się na temat ewentualnej decyzji TSUE i przewidywał, że "w tej sprawie również polski rząd będzie stroną postępowania i będzie przedstawiał swoje argumenty".

Jackowski: takiej decyzji można było się spodziewać
tvn24

"Komisja Europejska wystąpiła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej"

Zdaniem rzecznika Platformy Obywatelskiej Jana Grabca "można powiedzieć, że dzisiaj Komisja Europejska wystąpiła w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej".

- Zmiany wprowadzane przez ustawy sądowe de facto wyprowadzają Polskę poza europejski system prawny, są dla Polaków bardzo niebezpieczne, stanowią poważne zagrożenie - wyliczał polityk opozycji. - Komisja Europejska upomina się o to, żeby Polska w Unii pozostała - dodał.

Grabiec: Komisja Europejska wystąpiła w obronie obecności Polski w UE
tvn24

"Wydarzenie bez precedensu"

Senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza ocenił, że wtorkowa decyzja Komisji "to wydarzenie bez precedensu". - Nie przypominam sobie tak szybkich działań Komisji w jakimkolwiek innym przypadku - zauważył.

Jego zdaniem decyzja TSUE w tej sprawie "to jest kwestia tygodni".

- To jest jedna, wielka kompromitacja ludzi, którzy stworzyli ten system, którzy próbowali zawłaszczyć Sąd Najwyższy i zastraszyć pozostałych sędziów - mówił Brejza o nowelizacji ustawy o sądach.

Brejza: jest to wydarzenie bez precedensu
tvn24

Halicki: KE powinna stosować takie środki, by chronić niezależność i niezawisłość sądownictwa

Europoseł PO Andrzej Halicki ocenił, że decyzja Komisji to "jedyna droga i środki, które Komisja Europejska posiada w swoim ręku".

Przypomniał, że KE stoi na straży unijnych traktatów.

- Jeżeli naruszony jest Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, tak jak jest w tym przypadku - myślę nie tylko o ustawie represyjnej, ale powstaniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, powoływaniu KRS - to (KE) powinna tak zwane środki zabezpieczające stosować (...) po to, żeby chronić niezależność i niezawisłość sądownictwa - przekonywał.

Halicki wyraził opinię, że w Polsce "mamy cały mechanizm i aparat represji, który stosowany jest wobec tych sędziów, którzy bronią niezawisłości sądownictwa, wypowiadają się publicznie".

Halicki o decyzji Komisji Europejskiej
tvn24

Skarga Komisji Europejskiej w sprawie systemu dyscyplinarnego

Komisja Europejska poinformowała 10 października, że kieruje skargę do TSUE, "aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną" w Polsce. Jak uzasadniała Komisja, obecny system nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez nową Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym.

Zdaniem urzędników z Brukseli polski system nie gwarantuje rozpatrywania spraw w "rozsądnym czasie", co umożliwia ministrowi sprawiedliwości - za pośrednictwem mianowanych przez niego rzeczników dyscyplinarnych - doprowadzenie do sytuacji, w której przeciwko sędziom sądów powszechnych będą toczyć się długotrwałe postępowania dyscyplinarne. Nowy system - według Komisji Europejskiej - wpływa również na prawo sędziów sądów powszechnych do obrony.

Autor: akr//rzw//kwoj / Źródło: tvn24