Kolejny krok w śledztwie Zondacrypto. Jedno z przeszukań u Artura Chodzińskiego

Artur Chodziński (28.08.2026)
Fuja o przeszukaniu u Chodzińskiego. "Funkcjonuje jako przyjaciel polityków"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Służby przeprowadziły przeszukania na terenie Wrocławia, między innymi u byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego Artura Chodzińskiego. Czynności mają związek ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto. "Zabezpieczono sprzęt elektroniczny" - przekazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Chodziński oświadczył, że sam przekazał policji przedmioty, które "mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K.".

Przeprowadzenie kilku przeszukań na terenie Wrocławia przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości potwierdził w rozmowie z Onetem rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak.

- Celem tych czynności było ujawnienie i zatrzymanie nośników danych, które były użytkowane przez Artura Ch. i mogły zawierać dane mające istotne znaczenie dla prowadzonego postępowania. Zabezpieczony sprzęt komputerowy zostanie na dalszym etapie postępowania poddany odpowiednim badaniom - poinformował rzecznik.

Były agent CBA Artur Chodziński - jak informowali reporterzy "Superwizjera" TVN24 Michał Fuja i Wirtualnej Polski Szymon Jadczak - ujawniał szefowi Zondacrypto Przemysławowi Kralowi między innymi wrażliwe dane dziennikarza, który opisywał tajemnice giełdy kryptowalut. Zapewniał też, że wpłynął na urzędnika podległego prezydentowi Karolowi Nawrockiemu czy obiecywał spotkanie z Przemysławem Czarnkiem i z inwestorem z kręgu Viktora Orbana. W czasie współpracy z Kralem otrzymywał od niego 15 tysięcy euro miesięcznie.

Żurek o przeszukaniach. "Zabezpieczono sprzęt elektroniczny"

Przeszukania na terenie Wrocławia związane ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto potwierdził na platformie X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

"W toku czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który mógł być użytkowany przez Artura Ch. i może zawierać dane istotne dla prowadzonego śledztwa" - przekazał.

Chodziński: przekazałem policji przygotowane wcześniej dokumenty

Informację o przeszukaniach skomentował na X Chodziński, który oświadczył, że "przekazał dzisiaj policji przygotowane przez niego wcześniej dokumenty, nośniki danych i inne przedmioty, które mogą być istotne dla pełnego wyjaśnienia sprawy Przemysława K.".

Poinformował, że czynność trwała około 20 minut, a informowanie przez media o trwających przeszukaniach określił jako "kłamstwo".

Fuja o sprawie Chodzińskiego. "Funkcjonuje jako przyjaciel polityków"

Fuja o przeszukaniu u Chodzińskiego mówił w TVN24. - Wszystko wskazuje na to, że służby w tym momencie właśnie przeszukują nieruchomość pana Chodzińskiego, czyli tego byłego agenta CBA, który tak bardzo w tej sprawie Zondacrypto funkcjonuje. On funkcjonuje jako przyjaciel polityków, przyjaciel niektórych dziennikarzy. Taki "załatwiacz", który za pieniądze Zondacrypto dużo może - mówił dziennikarz.

Zauważył jednak, że Chodziński nie potrafił wszystkiego załatwić. - Przy części jego zapewnień wykryliśmy, że mógł po prostu wprowadzać swoich zleceniodawców w błąd. Obiecywał na przykład wpływy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, których rzeczywiście mógł nie mieć, chociaż są też zdjęcia, że bywał na spotkaniu z prezydentem, pojawiał się przy ważnych politykach, ministrach - powiedział Fuja.

- Pamiętajmy, że on był pośrednikiem między giełdą Zondacrypto a Zbigniewem Ziobrą. Był też z posłem [PiS Michałem - red.] Moskalem na Ibizie, czyli to nie jest tak do końca, że on nic nie potrafił załatwić - dodał.

Źródło: TVN24, Onet
Czytaj także: