Przedstawiciele partii koalicyjnych niechętnie informują o zaplanowanej rozmowie, bo przekonują, że to "rutynowe spotkanie" i "nie ma w nim sensacji". Rządowe źródła przyznają jednak, że spotkania liderów koalicji dawno nie było, choć Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz mają stały i regularny kontakt, a w razie potrzeby rozmowy odbywają się również z pozostałymi liderami.
Co wiemy o spotkaniu koalicjantów?
Trzy źródła Patryka Michalskiego potwierdziły, że Donald Tusk do końca tygodnia ma się spotkać z marszałkiem Sejmu, liderem Lewicy Włodzimierzem Czarzastym i wicepremierem, szefem MON, prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. - Lista tematów jest długa - mówi jeden z naszych rozmówców. - Każdy przyjdzie ze swoimi tematami, spraw do omówienia jest sporo - dodaje drugie źródło. - Nie ma jednego wiodącego tematu, każdy poruszy to, co dla niego ważne - twierdzi trzeci rozmówca.
Źródła nie chcą mówić o dokładnej dacie i godzinie spotkania najprawdopodobniej w willi premiera przy ulicy Parkowej. Wszyscy mówią o "drugiej połowie tygodnia" albo spotkaniu "do końca tygodnia". Według źródeł Michalskiego dotychczas planowane spotkanie uwzględniało rozmowy Tuska, Czarzastego i Kosiniaka-Kamysza bez liderki Polski 2050, ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski z klubu Centrum.
- Premier spotyka się w różnych formułach, jest w kontakcie z ministrami, więc tu nie ma żadnej sensacji - przekonuje nasz rozmówca z rządu. Dotychczas Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wielokrotnie sygnalizowała konieczność spotkania wszystkich liderów koalicji i krytykowała brak takich rozmów. Po rozłamie Polski 2050 koalicję rządzącą tworzą też posłowie klubu Centrum, które formalnie nie widnieje w umowie koalicyjnej podpisanej po wyborach w 2023 roku.