"Polki i Polacy powinni pisać program największego ugrupowania opozycyjnego"

TVN24

Schetyna: Polki i Polacy powinni pisać program największego ugrupowania opozycyjnegotvn24
wideo 2/4

Do wyborów jeszcze cztery miesiące, ale ten wakacyjny czas poświęcimy na rozmowy z Polakami - zapowiedział szef Platformy Grzegorz Schetyna. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej kontynuują w sobotę akcję #POrozmawiajmy, w ramach której jeżdżą po polskich miastach i dyskutują z mieszkańcami. - Na nic nie czekamy. Przygotowujemy się do zwycięstwa w jesiennych wyborach - mówiła liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka.

Liderzy Koalicji Obywatelskiej w towarzystwie czołowych polityków ugrupowań wchodzących w jej skład ruszyli w piątek w przedwyborczą trasę. Odwiedzili północne Mazowsze i Podlasie. W sobotę przedstawiciele koalicji kontynuują spotkania na Podlasiu, dzień zaczęli w Białymstoku. Na bazarze przy ulicy Kawaleryjskiej zorganizowali krótki briefing dla dziennikarzy.

"Rozmawiać, pytać, słuchać"

Grzegorz Schetyna zaznaczył, że "to jest początek trasy, początek akcji #POrozmawiajmy". - Będziemy bardzo blisko ludzi, żeby rozmawiać, pytać, słuchać - zapowiedział.

- Do wyborów jeszcze cztery miesiące, ale ten wakacyjny czas właśnie na to poświęcimy - dodał.

Jego zdaniem "to właśnie Polki i Polacy powinni pisać program największego ugrupowania opozycyjnego.

"Na nic nie czekamy. Przygotowujemy się do zwycięstwa"

Barbara Nowacka, liderka Inicjatywy Polska, podkreśliła, że przedstawiciele opozycji "są wszędzie".

- Koalicja Obywatelska i samorządowcy pracują. Nasi eurodeputowani też pracują w terenie. My już na nic nie czekamy. Przygotowujemy się do zwycięstwa w jesiennych wyborach - dodała.

Schetyna: rząd PiS odwraca się od Polaków

Jak mówił Schetyna, politycy Koalicji Obywatelskiej przyjechali na rynek w Białymstoku, żeby "pokazać, że nieprzemyślane decyzje, które szkodzą polskiej gospodarce, szkodzą przedsiębiorczości, które ograniczają możliwości tworzenia nowych miejsc pracy, zarabiania pieniędzy, uczciwego biznesu - takie decyzje muszą być zmienione".

Podkreślał też, że przez osiem lat rządów PO-PSL dobrej polityki zagranicznej zbudowano pozycję Polski w Europie i na świecie. - Pozwoliliśmy na otwieranie biznesów, na zarabianie, na mały ruch graniczny - mówił.

- Rząd PiS to zmienia, odwraca się nie tylko od tych najważniejszych w Europie, ale także od sąsiadów. Odwraca się do Polaków. Dlatego mówię i chcę to potraktować jako zobowiązanie: kiedy wygramy wybory, stworzymy rząd, zmienimy te przepisy, one są nieludzkie i bezmyślne i dlatego warto mieć dobre relacje w Unii Europejskiej, w Komisji Europejskiej, żeby głos tych ludzi, którzy tutaj w ograniczony sposób mogą prowadzić swoje biznesy, został wysłuchany - powiedział lider PO.

"Symbol tego, jak można zniszczyć coś, co dobrze funkcjonowało"

Od 2 stycznia 2019 r. zaczęły obowiązywać nowe wymagania dotyczące uzyskania polskich wiz Schengen przez obywateli Białorusi. Korzystają z nich zwłaszcza mieszkańcy terenów graniczących z Polską, przyjeżdżający do naszego kraju na zakupy. Osoba starająca się o taką wizę zobowiązana jest teraz do spełnienia dodatkowych formalności, m.in. okazania potwierdzenia rezerwacji zakwaterowania w Polsce na okres pobytu.

Sekretarz generalny Platformy Robert Tyszkiewicz przypomniał na briefingu, że pod petycją przywracającą dotychczasowe zasady zebrano ponad tysiąc podpisów białostockich kupców. - Ten bazar obumiera, bo nie ma klientów z Białorusi, bo głupia decyzja rządu PiS pozbawiła ich możliwości łatwego przyjazdu do Polski - mówił. Dodał, że petycja jest w Ministerstwie Spraw Zewnętrznych, ale wciąż nie ma na nią odpowiedzi. Także Bartosz Arłukowicz i Barbara Nowacka podkreślali, że na tym bazarze nie ma handlu. Arłukowicz mówił, że ten bazar jest "symbolem tego, jak można zniszczyć coś, co dobrze funkcjonowało w Białymstoku".

Nowacka, która w sobotę rano odwiedziła giełdę rolno-towarową w Białymstoku, mówiła, że tam był tłum ludzi, a tu - jak podkreśliła - "pusto, dlatego, że PiS zwyczajnie nie chce i nie umie dobrze rządzić". - Zajmuje się tylko tymi, do których ma interes, tam, gdzie nie widzą potrzeby politycznej, nie zajmują się - dodała.

Autor: ads/adso / Źródło: tvn24.pl, PAP