Gowin: nie sądzę, żeby przyspieszone wybory to było to, co w tej chwili jest Polsce potrzebne

TVN24 | Polska

Autor:
tmw, akr/kab
Źródło:
TVN24, PAP
Gowin: nie sądzę, żeby przyspieszone wybory to było to, co w tej chwili jest Polsce potrzebneTVN24
wideo 2/2
TVN24Gowin: nie sądzę, żeby przyspieszone wybory to było to, co w tej chwili jest Polsce potrzebne

Zachowujemy w tej sprawie spokój. Nie sądzę, że przyspieszone wybory były teraz w Polsce potrzebne - mówił w Sejmie poseł Jarosław Gowin, prezes Porozumienia. Dodał, że jego partia jest przeciw zakazowi uboju rytualnego. - Zrodziła się pewnego rodzaju różnica zdań, jak to bywa w koalicjach, i myślę, że to nie jest nic nadzwyczajnego - komentował zaś poseł tego ugrupowania Kamil Bortniczuk. W TVN24 trwa wydanie specjalne.

Szef klubu PiS wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował w czwartek, że prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński stwierdził, że obecne negocjacje dotyczące rekonstrukcji rządu nie mają sensu, skoro "dotychczasowi koalicjanci" występują z innym programem, z innymi pomysłami, z innymi wskazaniami do głosowań niż cały klub.

Terlecki informował, że każdemu członkowi klubu PiS, który zagłosuje niezgodnie z rekomendacją klubu ws. ustawy o ochronie zwierząt będą groziły konsekwencje, "łącznie z zawieszeniem w prawach członka partii". Szef klubu PiS dodał, że jeśli "sytuacja do tego zmusi" rekonstrukcja rządu nastąpi bez uzgodnień z Solidarną Polską i Porozumieniem. Wykluczył opcję rządu mniejszościowego. "Jeżeli zajdzie taka sytuacja, to pójdziemy na wybory, oczywiście sami" - dodał.

- Nie sądzę, żeby przyspieszone wybory to było to, co w tej chwili jest Polsce potrzebne – powiedział w rozmowie z dziennikarzami lider Porozumienia Jarosław Gowin. - My zachowujemy w tej sprawie spokój - dodał.

- Jesteśmy przeciw zakazowi uboju rytualnego - zaznaczył.

Pytany, jak traktuje słowa Ryszarda Terleckiego, odpowiedział, że nie będzie ich komentować. 

Bortniczuk: poczekajmy spokojnie

Sprawę komentował w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie również poseł Kamil Bortniczuk z Porozumienia. - Nie wydaje mi się, żeby to było jakieś poważne zachwianie. Poczekajmy spokojnie. Jesteśmy w trakcie negocjacji, różnego rodzaju wydarzenia mają miejsce - mówił.

Pytany, co jest kością niezgody w Zjednoczonej Prawicy, uznał, że "chodzi pewnie o te konkretne ustawy, które mamy do przegłosowania w Sejmie". - Zrodziła się pewnego rodzaju różnica zdań, jak to bywa w koalicjach i myślę, że to nie jest nic nadzwyczajnego - dodał.

Na trwającym posiedzeniu Sejmu, posłowie zajmują się między innymi ustawą o ochronie zwierząt oraz tak zwaną ustawą bezkarności urzędników.

>>> 70 posłów koalicji za odrzuceniem, wstrzymało się lub nie głosowało nad projektem o ochronie zwierząt <<<

Mówiąc o kwestii "bezkarności", Bortniczuk zaznaczył: - Ja nie widzę specjalnych kontrowersji związanych z tą ustawą.

- Politycy Solidarnej Polski widzą, ale ja nie będę się wypowiadał w imieniu Solidarnej Polski - dodał.

Bortniczuk: Nie wydaje mi się, żeby to było jakieś poważne zachwianie. Poczekajmy spokojnieTVN24

Poseł Porozumienia zapewniał, że "Zjednoczona Prawica będzie Polską przez trzy lata jeszcze skutecznie i w sposób taki kolegialny, umiarkowany, spokojny rządzić". - Historia pokazuje, że w III Rzeczypospolitej nie było konceptu czy koalicji, która funkcjonowała lepiej - ocenił.

Bortniczuk odniósł się także do kwestii ustawy o ochronie zwierząt. Jak mówił, jego ugrupowanie mogłoby poprzeć projekt, ale pod pewnym warunkami. - Jeżeli byłyby uwzględnione pewne poprawki, które zgłaszaliśmy, które pozwolą przedsiębiorcom działającym w tej branży w sposób cywilizowany się z niej wynieść - czyli zagwarantowany (byłby - red.) odpowiedni czas na to, żeby mogli pospłacać kredyty, pospłacać leasingi, przebranżowić się i unikniemy właśnie jako państwo konieczności wypłacania rekompensat - wyjaśniał.

Jak wskazywał, jeżeli nie będzie uwzględnionych tych poprawek, to ustawa nie zostanie poparta przez Porozumienie.

Stanowisko Porozumienia

"Poparcie projektu ustawy o ochronie zwierząt uzależniamy od przyjęcia poprawek" - napisała wcześniej na Twitterze posłanka Porozumienia Magdalena Sroka, rzeczniczka prasowa partii Jarosława Gowina.

Jak wyjaśniła później w rozmowie z Polską Agencją Prasową, chodzi o wyrzucenie z ustawy uboju rytualnego albo wprowadzenia długiego vacatio legis, aby branża mogła się przygotować.

Dopytywana, czy będzie obowiązywać dyscyplina w Porozumieniu, odparła, że "wszyscy zasadniczo zgadzają się" w tej kwestii. Podkreśliła, że podczas pierwszego głosowania nad odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, posłowie Porozumienia wstrzymali się od głosu, bo uzależniali decyzję od poparcia dla poprawek. W razie braku przyjęcia poprawek Porozumienia - jak dodała - ugrupowanie zagłosuje przeciw.

70 posłów koalicji za odrzuceniem, wstrzymało się lub nie głosowało nad projektem o ochronie zwierząt

W środę 35 posłów klubu Prawa i Sprawiedliwości, w tym wszyscy z Solidarnej Polski, zagłosowali za odrzuceniem projektu zmian w ustawie o ochronie zwierząt autorstwa PiS. 20 posłów klubu Prawa i Sprawiedliwości nie zagłosowało. Był wśród nich premier Mateusz Morawiecki. 15 się wstrzymało. Ostatecznie wniosek przepadł, a projekt trafił do prac w komisji rolnictwa.

Autor:tmw, akr/kab

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24