Osiem kluczowych nazwisk w sprawie Szpitala Południowego

Kto za co odpowiada w sprawie Szpitala Południowego
Zarzuty dr. Emila Jędrzejewskiego wobec działalności Szpitala Południowego i dr. Dawida Kacprzyka. Materiał Sebastiana Napieraja
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: A. Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl, PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kto i jaką rolę odgrywa w sprawie Szpitala Południowego? Za co byli odpowiedzialni lekarze i politycy, których nazwiska się przy niej pojawiają? Odpowiedzi zbieramy w tvn24.pl.

Od ponad tygodnia opinia publiczna żyje sprawą Szpitala Południowego w Warszawie. W miejskiej placówce medycznej miało dochodzić do licznych nieprawidłowości, o których miał alarmować sygnalista. Podsumowujemy, kto odgrywa główne role w aferze wokół stołecznego szpitala.

Dawid Kacprzyk

Niespełna 30-letni lekarz w trakcie specjalizacji z anestezjologii i intensywnej terapii. Były radny warszawskiej dzielnicy Ursus i były członek Koalicji Obywatelskiej. W stołecznym Szpitalu Południowym, w którym był do niedawna zatrudniony, koordynował Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR).

Jego zarobki, wynoszące w ubiegłym roku ok. 1,6 mln złotych, wyszły na jaw za sprawą oświadczenia majątkowego składanego w związku z funkcją radnego. Z informacji, jakie publikował w internecie, wynika, że w tym okresie pracował jeszcze w trzech innych warszawskich placówkach medycznych.

Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie
Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie

Kontrowersje wzbudził dodatkowo grafik lekarza. Jak ustalił portal tvnwarszawa.pl, dr Kacprzyk w samym Szpitalu Południowym w 2025 roku pracował średnio 331 godzin miesięcznie, czyli w uśrednieniu blisko 11 godzin dziennie, wliczając niedziele i święta. Według medialnych doniesień, medyk w trakcie lekarskich dyżurów pojawiał się na sesjach rady dzielnicy oraz występował w mediach. Prokuratura wszczęła dwa śledztwa dotyczące podejrzenia oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych oraz nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Stołeczny ratusz poinformował, że Kacprzyk od 15 czerwca skorygował 33 faktury wystawione na rachunek Szpitala Południowego i próbował zwrócić kwotę ok. pół miliona złotych. Ze względu na brak procedur umożliwiających przyjęcie przez szpital pieniędzy, zostały one zwrócone na konto lekarza.

Według ustaleń portalu Zero.pl Kacprzyk miał być odpowiedzialny za zorganizowanie tzw. salonu VIP na SOR-ze, który koordynował. Politycy KO mieli być przyjmowani poza kolejnością, otrzymywać lepsze warunki opieki oraz być badani w przyspieszonym trybie. Portal nie opublikował nazwisk osób publicznych, które miały korzystać z "przyspieszonej ścieżki" w Szpitalu Południowym, mimo że zastrzega, iż taką listę posiada.

Związany w przeszłości ze szpitalem dr Emil Jędrzejewski zarzucił Kacprzykowi m.in., że w wyniku jego błędów lekarskich pacjenci SOR-u umierali. Kacprzyk wydał oświadczenie, w którym odpierał zarzuty i zaznaczył, że padły pod jego adresem słowa "nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające jego dobre imię". Reprezentujący Kacprzyka mecenas Jacek Dubois zapowiedział złożenie do sądu prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie oraz pozwu o ochronę dóbr osobistych przeciwko Jędrzejewskiemu.

Emil Jędrzejewski

Sygnalista w sprawie Szpitala Południowego, były ordynator oddziału chirurgii w tej placówce, pozostaje z nią w sporze finansowym po tym, jak został zwolniony. Szpital twierdzi, że dr Jędrzejewski był wpisywany na fikcyjne dyżury i miał dopisywać się do zabiegów wykonywanych przez innych lekarzy. Szpital domaga się od Jędrzejowskiego zwrotu ok. pół miliona złotych. Z kolei lekarz twierdzi, że to jego były pracodawca jest mu winny ponad milion złotych.

We wtorkowym wywiadzie w Kanale Zero sformułował wobec Kacprzyka szereg oskarżeń. - W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie - mówił Jędrzejewski.

Emil Jędrzejewski
Emil Jędrzejewski
Źródło zdjęcia: TVN24

Według niego Kacprzyk uczestniczył też w fałszowaniu medycznej dokumentacji. - Traktuje ludzi jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty – zarzucił były ordynator. Inny poważny zarzut, to że Kacprzyk miał popełnić dwa kończące się śmiercią błędy przy intubacji pacjentów.

Sygnalista nie wyjaśnił w wywiadzie, dlaczego dysponując wiedzą o rzekomych zgonach w wyniku błędów lekarskich, nie zgłosił sprawy do prokuratury. Medyk twierdzi, że nie był naocznym świadkiem nieprawidłowości, ale podkreślał, że bierze odpowiedzialność za swoje słowa.

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu SOR-u miał sygnalizować władzom szpitala i prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu. W wiadomości wysłanej nieformalną drogą do włodarza stolicy nie informował jednak o przypadkach zgonów.

Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Materiał Sebastiana Napieraja
Źródło: TVN24

Emil Jędrzejewski jest oficerem Wojska Polskiego. Jak podała "Gazeta Wyborcza", na stopień pułkownika awansował w 2022 roku. Według dziennika, pracował w przeszłości w Wojskowym Instytucie Medycznym i szpitalu MON na ul. Szaserów w Warszawie. W 2023 r. miał awansować na specjalnie utworzone stanowisko w Centralnej Wojskowej Komisji Lekarskiej.

Jak informuje źródło "GW", Jędrzejewski nie wykonywał obowiązków w komisji lekarskiej, bo był zatrudniony w Szpitalu Południowym, został przeniesiony do dyspozycji Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia, a ostatecznie został zwolniony z zawodowej służby wojskowej na początku 2025 r. na podstawie wypowiedzenia.

Lekarz odniósł się do swojego odejścia z wojska w wywiadzie dla Kanału Zero. Zapewniał, że informował ówczesne władze MON, że nie będzie przychodził do pracy w komisji, bo znalazł ją już w Szpitalu Południowym. Jest zwyczajowo zgoda, że starsi oficerowie odchodzą i mają zgodę na nieprzychodzenie. Napisałem tę prośbę, za moją wiedzą były mi potrącane pieniądze – relacjonował lekarz.

Ponadto nazwisko Jędrzejewskiego pojawia się w aferze handlu dyplomami dla sportowców. Jak poinformował Onet, główny podejrzany w tej sprawie Zbigniew D., kanclerz prywatnej Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi, kontaktował się z Jędrzejewskim, aby ten wysłał mu zdjęcia Roberta Lewandowskiego potrzebne do wyrobienia dyplomu. W rozmowie z portalem lekarz zapewniał wtedy, że w sprawie studiów piłkarskiego reprezentanta Polski "wszystko było lege artis".

To niejedyne powiązania ze sportem. Jędrzejewski trenuje boks. W latach 2021-2025 był prezesem Polsat Boxing Promotion, której nadal pozostaje wspólnikiem.

Emil Jędrzejewski został w środę przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w charakterze świadka. W trakcie przesłuchania zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika, którego nie udało mu się do tamtej chwili ustanowić. Przedłożył za to notatkę, która zawierała nazwiska i numery PESEL osób, które według jego wiedzy zostały pokrzywdzone w Szpitalu Południowm. W związku ze zgonem jednej z tych osób prowadzone jest już prokuratorskie śledztwo. Termin kolejnego przesłuchania wyznaczono na poniedziałek.

Piotr Szenk

Następca Jędrzejewskiego w roli ordynatora Oddziału Chirurgii Szpitala Południowego. Wziął w obronę Dawida Kacprzyka. W rozmowie z mediami dr Szenk mówił m.in., że młody lekarz "był bardzo sprawnym organizatorem" oraz iż "był bardziej brygadzistą niż koordynatorem" SOR-u.

- Nie zauważyłem ani nie słyszałem, żeby robił coś, czego mu robić nie wolno. Jestem absolutnie zaskoczony słowami doktora Jędrzejewskiego - podkreślił Szenk.

Obecny ordynator pozytywnie wypowiadał się także o Jędrzejewskim. Według niego to "świetny, doświadczony chirurg". Zaznaczył jednak, iż był "szczerze oburzony" oskarżeniami swojego poprzednika. - To bardzo godzi w to, co robimy, czyli bardzo godzi w naszą dobrą wolę. Bardzo podważa naszą dobrą wolę w procesie leczenia pacjentów - powiedział.

Klatka kluczowa-516074
Ordynator Piotr Szenk o zarzutach wobec szpitala
Źródło: TVN24

Rafał Trzaskowski

Prezydent Warszawy miał otrzymać od Jędrzejewskiego za pośrednictwem komunikatora internetowego wiadomość o nieprawidłowościach w szpitalu. Odpowiedzialny jest, jako prezydent stolicy, za samorządowe szpitale, jakim jest Szpital Południowy.

W czwartek na sesji Rady Warszawy Trzaskowski przypomniał chronologię zdarzeń i powiedział, że nie rozumie, dlaczego "były ordynator czekał tyle czasu, żeby opowiedzieć o w wywiadzie internetowym" o zgonach w szpitalu.

Po tym, jak sprawa zarobków Kacprzyka wyszła na jaw, zdecydował o odwołaniu rady nadzorczej Szpitala Południowego. Odwołany został też zarząd placówki. Prezydent stolicy zainicjował audyt w szpitalu, który wciąż trwa.

Renata Kaznowska

Zastępczyni Rafała Trzaskowskiego to wiceprezydentka Warszawy odpowiedzialna za politykę zdrowotną w mieście. Na czwartkowej sesji Rady Warszawy odniosła się w dwóch zdaniach do sprawy Szpitala Południowego: - Przypadek jednego lekarza położył się cieniem na wszystkie miejskie szpitale i ochronę zdrowia. Dlatego ta sprawa musi zostać wyjaśniona do spodu, bo zaufanie do ochrony zdrowia i kadr medycznych jest najważniejszą wartością.

Renata Kaznowska
Renata Kaznowska
Źródło zdjęcia: Marcin Obara/PAP

Wcześniej w trakcie swojego wystąpienia przedstawiła zasady funkcjonowania miejskich lecznic w zakresie organizacji pracy, kolejności przyjmowania pacjentów, rozliczania czasu pracy, wynagrodzeń i rekrutacji pracowników. Jak wyliczyła, miejskie placówki medyczne zatrudniają ponad 16 tysięcy osób, z czego ponad cztery tysiące stanowią lekarze.

O rozmowę z nią o nieprawidłowościach w szpitalu Jędrzejewski również miał zabiegać. Do spotkania nie doszło.

Aldona Machnowska-Góra

Inna wiceprezydentka Warszawy. Zasiadała w poprzedniej radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Po odwołaniu organu Trzaskowski ogłosił, że odpolitycznienie wszystkich rad nadzorczych stołecznych szpitali.

Aldona Machnowska-Góra
Aldona Machnowska-Góra
Źródło zdjęcia: Radek Pietruszka/PAP

Obecną radę nadzorczą Szpitala Południowego tworzą: Katarzyna Taraszkiewicz-Sirocka, Mariusz Bidziński i Anna Walicka-Dąbrowska.

Ewa Malinowska-Grupińska

Przewodnicząca Rady m.st. Warszawy z ramienia KO. Podczas czwartkowej sesji rady oświadczyła, że "nigdy nie była w żadnym saloniku". - Od tygodnia żyję w obszarze insynuacji. Pierwszy raz usłyszałam, że jest takie miejsce w Szpitalu Południowym z doniesień medialnych - powiedziała Ewa Malinowska-Grupińska.

Ewa Malinowska-Grupińska
Ewa Malinowska-Grupińska
Źródło zdjęcia: Radek Pietruszka/PAP

Radni Prawa i Sprawiedliwości pierwotnie domagali się odwołania Malinowskiej-Grupińskiej ze stanowiska w związku z sugestiami, że korzystała z opisywanego przez portal Zero.pl tzw. salonu VIP. Zastrzegli jednak, że wycofają się z tej propozycji, jeśli sama zainteresowana odniesie się do sprawy i tak też postąpili.

Jolanta Sobierańska-Grenda

Ministra w rządzie Donalda Tuska odpowiedzialna za system ochrony zdrowia w Polsce. W środę jej resort poinformował, że zlecił wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

W czwartek Sobierańska-Grenda wystąpiła na konferencji prasowej dotyczącej Szpitala Południowego i powziętych przez ministerstwo działań.

OGLĄDAJ: Ile kosztuje lekarz w powiecie? Sprawdzamy, skąd biorą się rekordowe pensje
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Infografikę opracowała Katarzyna Korzeniowska Redagował Grzegorz Popławski

Źródło: tvn24.pl, PAP, Onet, "Gazeta Wyborcza"
Czytaj także: