Rosyjski Komitet Śledczy: polscy i rosyjscy eksperci zbadają wrak tupolewa w Smoleńsku

Polska

Rada Europy wezwała Rosję do zwrotu wraku (materiał "Faktów" z 26.06)Fakty TVN
wideo 2/2

Śledczy rosyjscy i polscy przeprowadzą od 3 do 7 września dodatkowe badania elementów wraku prezydenckiego tupolewa Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem - poinformował w czwartek Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. - To jest dobry krok - stwierdził marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

W oficjalnym komunikacie Komitet Śledczy napisał, że badanie odbędzie się "w obecności przedstawicieli polskich" i wyjaśnił, że chodzi między innymi o agregaty i elementy konstrukcyjne Tu-154M.

Udział polskich śledczych

Agencja TASS, powołując się na rzeczniczkę Komitetu Śledczego Swietłanę Pietrienko, podała, że polscy śledczy wezmą udział w badaniu elementów samolotu. Pietrienko powiedziała, że strona rosyjska otrzymała wniosek o przeprowadzenie działań procesowych na terytorium Federacji Rosyjskiej i rozpatrzyła go pozytywnie. Rzeczniczka dodała następnie, że "od 3 do 7 września 2018 roku zaplanowano dodatkowe badanie dowodów rzeczowych w obecności przedstawicieli polskich".

Według TASS, badanie zostanie przeprowadzone przez śledczych centralnego aparatu Komitetu Śledczego z udziałem pracowników głównego zarządu kryminalistyki. Pietrienko powiedziała, że materiały zostaną przekazane stronie polskiej w trybie określonym przez prawo.

"To jest dobry krok"

W czwartek do informacji podanej przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej odniósł się marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Jak powiedział, cieszy się z tego, iż "wreszcie dojdzie do zbadania (wraku), choć na miejscu, a nie w Polsce". "Wrak powinien dawno być w Polsce, ale cieszy mnie chociaż ten delikatny krok, że nasi śledczy, prokuratorzy będą mogli dokonać oględzin i zbadania wraku - zaznaczył marszałek Senatu.

- To jest dobry krok, ale wolałbym, żeby ten wrak już był i to dużo, dużo wcześniej w Polsce - podkreślił.

Śledztwo trwa

Wrak samolotu Tu-154 znajduje się na płycie lotniska w Smoleńsku. Władze Rosji twierdzą, że nie mogą przekazać go Polsce, dopóki nie zakończą swojego śledztwa w sprawie katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

Agencja TASS podała w czwartek, że śledztwo w sprawie katastrofy trwa w Polsce i Rosji, ale wymieniła jedynie termin przedłużenia zakończenia śledztwa w Polsce - do 31 grudnia br. Komitet Śledczy w komunikacie wspomniał, iż nadal prowadzi postępowanie w sprawie karnej.

Przedstawiciele polskich władz wielokrotnie poruszali w rozmowach ze stroną rosyjską sprawę zwrotu Polsce wraku Tu-154M.

10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M z polską delegacją udającą się na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

Autor: KR/adso,kg / Źródło: PAP