Karol Karski i komisja śledcza w sprawie Zondacrypto. Wolta rzecznika dyscypliny PiS

Karol Karski
Profesor Dudek o aferze Zondacrypto: Może się okazać, że to Braun będzie beneficjentem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Art Service
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Komisja śledcza to był "bardzo dobry pomysł", by kilka dni później okazało się, że "nie jest dobre rozwiązanie" - tak rzecznik dyscypliny partyjnej PiS Karol Karski zmienił zdanie w kwestii afery Zondacrypto. O sprawę komisji byli też w ostatnich dniach pytani Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak.

Rzecznik dyscypliny partyjnej PiS Karol Karski 28 sierpnia był gościem programu Wirtualnej Polski. Pytany był tam o to, czy komisja śledcza w sprawie afery Zondacrypto to dobry pomysł i czy PiS złoży wniosek w tej sprawie.

- Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł - ocenił. - Wtedy byśmy zobaczyli, dlaczego Zondacrypto było chronione za obecnej władzy - stwierdził Karski.

Karol Karski: komisja śledcza nie jest dobrym rozwiązaniem

Inaczej mówił już w poniedziałek 1 września w Polskim Radiu. Pytany był tam o postulat byłego premiera PiS, a obecnie polityka Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego, który chciałby, aby w sprawie Zondacrypto powstała komisja śledcza obejmująca czasy także jego rządów.

- Komisja śledcza nie jest dobrym rozwiązaniem - przyznał Karski w odpowiedzi. - Już w tej kadencji mieliśmy trzy komisje śledcze. Obecnie rządzący przeprowadzą przez nią wszystko, co będą chcieli, natomiast jeśli posłowie opozycji, którzy nawet się tam znajdą, będą zadawali jakieś niewygodne dla Donalda Tuska czy koalicji rządzącej pytania, po prostu będą wykluczani - ciągnął.

Jarosław Kaczyński o komisji śledczej w sprawie Zondacrypto

O pomysł Morawieckiego pytany był też 29 sierpnia prezes PiS Jarosław Kaczyński. We wspierającej PiS Telewizji Republika mówił, że propozycja byłego premiera "dobrze brzmi, tylko kto będzie w tej komisji śledczej rządził'?

- Przecież widzieliśmy jak to wyglądało w tych komisjach śledczych - tych od nas, którzy próbowali stawiać pytania, po prostu wyrzucano z sali. Jeżeli to będzie tak wyglądało, to wiadomo kto będzie winien i co ustalą - ocenił Kaczyński.

- Nawet jeżeli niektórym naszym działaczom ta kiełbasa, której nie ma, zapachniała i coś tam z tego powodu zrobili, to na pewno to nie były działania inne, niż te, które są w ramach tego całego mechanizmu kryptowalut przewidziane. Popełnili błąd i dostaną z tego powodu surowe reprymendy, a może i nawet jeszcze jakieś poważniejsze kary - zadeklarował prezes PiS.

Mariusz Błaszczak: dziwna postawa Morawieckiego

O sprawę komisji śledczej został też zapytany Mariusz Błaszczak. W wywiadzie dla Polsat News w poniedziałek 31 sierpnia ocenił, że w obecnej kadencji Sejmu komisja taka "ustali to, czego sobie Donald Tusk życzy". Według niego, postulat Morawieckiego jest argumentem przemawiającym za - jak to określił - "dziwną postawą" byłego premiera. - Taki postulat, to postulat na rękę Donalda Tuska. Tak, zrobią igrzyska i wiadomo, jaki będzie rezultat działań tych komisji - powiedział szef klubu PiS.

Zapytany czy politycy PiS "boją się, że wyjdą taśmy", które "pogrążą" ich partię w sprawie Zondacrypto, Błaszczak odpowiedział, że "nie mają takich obaw". - Jeżeli ktokolwiek sprzeniewierzył się zasadom, to wyciągniemy konsekwencje wobec kogoś takiego - zapewnił. Pytany spotkanie Moskala z Kralem, Błaszczak powiedział, że poseł PiS nie podjął współpracy z prezesem Zondacrypto.

Szef klubu PiS ocenił też, że w sprawie Zondacrypto "mamy do czynienia z próbą podzielenia się odpowiedzialnością, albo (…) zrzucenia odpowiedzialności za państwo, które nie zareagowało, za instytucje państwowe, które nie zareagowały, na opozycję".

Afera Zondacrypto

Prokuratura od kwietnia prowadzi śledztwo w sprawie Zondacrypto pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W ubiegłym tygodniu w ramach tego śledztwa po publikacji reporterów "Superwizjera" i Wirtualnej Polski zatrzymany został Radosław Piesiewicz, prezes PKOl. Usłyszał zarzuty między innymi płatnej protekcji i został tymczasowo aresztowany.

Również w ubiegłym tygodniu reporterzy "Superwizjera" i Wirtualnej Polski opublikowali ustalenia w sprawie spotkania w sierpniu 2025 roku na Ibizie posła PiS i bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego Michała Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem oraz o tym, że Kral miał pomagać ukrywającemu się za granicą byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu w próbie uzyskania azylu w Dubaju.

Według doniesień medialnych Przemysław Kral miał uzyskać w śledztwie status małego świadka koronnego - to osoba, która może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania.

Źródło: tvn24.pl, Wirtualna Polska, Polskie Radio, PAP
Czytaj także: