Polska

Kard. Nycz: trzeba wszystko wyjaśnić do końca

Polska

Kard. Nycz: trzeba wszystko wyjaśnić do końca
tvn24Metropolita warszawski apeluje, by podejść do katastrofy smoleńskiej z chrześcijańską wiarą

To, co się wydarzyło pięć lat temu w naszej ojczyźnie, jest wielkim krzyżem. Trzeba podejść do tego z chrześcijańską wiarą. Trzeba też wszystko, co jest do wyjaśnienia, wyjaśnić do końca, żeby nie pojawiały się ciągle nowe elementy tej składanki dramatycznej, która będzie nas dzielić nie wiadomo dokąd - mówił metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz, podczas mszy świętej odprawionej w Świątyni Opatrzności Bożej w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej.

Kard. Nycz podkreślał, że jest przekonany, iż na katastrofę smoleńską trzeba spojrzeć "w świetle tego, czego uczy nas oktawa Wielkanocy".

- Jeśli spojrzymy inaczej, będziemy zawsze w pół drogi - zaznaczył.

W jego opinii, na wydarzenie sprzed pięciu lat należy popatrzeć, jak "na krzyż, na którym się nic nie skończyło, a dokonała się ofiara złożona przez Jezusa Chrystusa". - Sens temu, co się wydarzyło na Golgocie nadało chrystusowe zmartwychwstanie - mówił kard. Nycz.

- To, co się wydarzyło pięć lat temu w naszej ojczyźnie jest wielkim krzyżem i nie ma innego sposobu, jak ten wielki krzyż dołączyć do krzyża chrystusowego po to, żeby coś w nas zmartwychwstało - dodał.

"Wszystko wyjaśnić"

Podkreślał, że trzeba "wszystko co jest do wyjaśnienia, wyjaśnić". - Żeby się nie pojawiły ciągle to nowe elementy tej składanki, wielkiej, tragicznej, dramatycznej, która nas będzie dzielić nie wiadomo dokąd - powiedział metropolita warszawski.

Dodał, że "trzeba niewątpliwie podjeść do tego, co się wydarzyło pięć lat temu z chrześcijańską wiarą, aby zrozumieć, co się stało".

- To jest najgłębsza, jedyna możliwa tu na ziemi pociecha dla tych, którzy stracili swoich mężów, swoje żony, swoje dzieci, swoich przyjaciół. To jest także sposób na to, co straciła w tym wydarzeniu, w tej katastrofie Polska, nasza ojczyzna, żeby przejść na tym tak, jak przechodzimy nad chrystusowym grobem - powiedział kard. Nycz.

10 kwietnia 2010 r. o godz. 8.41 samolot Tu-154M z delegacją udającą się na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego żona i wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

Autor: MAC/ja / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości