"Jestem marszałkiem Senatu, więc  pan burmistrz powinien ważyć słowa"

TVN24

Spór o Pomnik Katyński w Jersey CityFakty TVN
wideo 2/3

To, co napisał burmistrz Jersey City Steven Fulop, jest obraźliwe w stosunku do mnie, ale też do Polski. To bardzo ostre i zupełnie nieprawdziwe zarzuty - podkreślił w sobotę marszałek Senatu Stanisław Karczewski, komentując spór wokół przeniesienia Pomnika Katyńskiego. Zapowiedział również podjęcie kroków prawnych w sprawie internetowego wpisu burmistrza, który nazwał marszałka "znanym antysemitą" i "białym nacjonalistą".

"To jest prawda o sile stojącej za tym pomnikiem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że ten facet jest żartem. Fakty są takie, że znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holokaustowi, czyli ktoś taki jak on, ma zerową wiarygodność. Jedyną nieprzyjemną sprawą jest senator Stanisław. Kropka. Zawsze chciałem mu to powiedzieć" - napisał na Twitterze Steven Fulop, komentując wypowiedź marszałka Karczewskiego, w której krytykował on plany władz Jersey City dotyczące przeniesienia Pomnika Katyńskiego w tym mieście.

Relacja Marcina Wrony z Jersey City
tvn24

Karczewski: mam nadzieję, że przeprosiny nastąpią

- To bardzo ostre i zupełnie nieprawdziwe zarzuty - stwierdził Karczewski w sobotę na spotkaniu z mieszkańcami Stadnickiej Woli w powiecie koneckim. Zapowiedział też podjęcie kroków prawnych w sprawie wpisu burmistrza Jersey City. - Konsultuję się w tej chwili z prawnikami w Polsce i Stanach Zjednoczonych. Odpowiednie decyzje i kroki podejmę w przyszłym tygodniu - podkreślił.

- To co usłyszeliśmy, co przeczytaliśmy, jest obraźliwe nie tylko w stosunku do mnie, ale również w stosunku do Polski. Jestem marszałkiem Senatu, więc pan burmistrz powinien ważyć słowa - zaznaczył Karczewski.

Oświadczył również, że "czeka na przeprosiny" Fulopa. - Mam nadzieję, że one nastąpią - dodał.

"Wyraz naszej dumny narodowej"

Marszałek Senatu podkreślił też, że czeka na odpowiedź na list, który w piątek wystosował do Fulopa ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek. Wilczek zaapelował w nim o przeproszenie marszałka Senatu. Karczewski dodał, że sam nie kontaktował się z burmistrzem Jersey City.

Podkreślił również, że Pomnik Katyński powinien pozostać w miejscu, w którym znajduje się obecnie. - To alegoria tego, co wydarzyło się w Polsce w 1939 roku i w następnym roku w Katyniu i innych miejscowościach, gdzie zostali zamordowani, gdzie dokonano ludobójstwa na obywatelach polskich, nie tylko polskiego pochodzenia - wymieniał. - Pokazuje w bardzo wymowny sposób to, co stało się 17 września 1939 roku - zaznaczył.

Karczewski wskazał, że pomnik jest bardzo ważny dla Polaków oraz stanowi "wyraz naszej dumny narodowej". Jak dodał, opowiada on nie tylko historię Polski, ale też Europy i świata.

Spór o Pomnik Katyński

W poniedziałek 30 kwietnia burmistrz Jersey City Steven Fulop poinformował o projekcie stworzenia parku na terenie, na którym stoi obecnie Pomnik Katyński. Zapowiedział też, że monument zostanie przeniesiony i tymczasowo przechowany w Departamencie Prac Publicznych, aby nie został uszkodzony. Plany usunięcia pomnika wywołały sprzeciw miejscowej Polonii oraz władz w Warszawie.

Pomnik Katyński jest usytuowany w Jersey City, w stanie New Jersey, na placu Exchange Place. Amerykanie polskiego pochodzenia z New Jersey i Nowego Jorku wybrali go na miejsce manifestacji w rocznicę zbrodni katyńskiej, a ostatnio także katastrofy smoleńskiej.

Autor: tmw//now / Źródło: PAP