Polska

Kamiński: PiS nie pęka

Polska

TVN24"Kawa na ławę" - co z kryzysem w PiS?

- Prawo i Sprawiedliwość nie pęka i to w żadnym wymiarze - zapewnia w programie "Kawa na ławę" prezydencki minister Michał Kamiński, pytany o wewnętrzne problemy partii z jej byłymi wiceprezesami Ludwikiem Dornem, Pawłem Zalewskim i Kazimierzem Ujazdowskim.

- Nie pękamy jako partia i nie dopadają nas rozłamy - dodał Kamiński. Wtórował mu partyjny kolega, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra: - O kłopotach mówi się wewnątrz, a nie na zewnątrz - mówił, a Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego skrytykował wprost: - Panowie popełnili kardynalny błąd wynosząc to na zewnątrz.

Pytany, czy w PiS nadal jest miejsce dla byłych wiceprezesów Putra zapewnił, że tak: - Wyjdziemy z tych kłopotów. A jak to się skończy – zobaczymy - dodał.

Czy dla buntowników z PiS znalazłoby się z kolei miejsce w Platformie Obywatelskiej? Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski skwitował to pytanie krótko: - Kawa na ławę: Zalewski, Ujazdowski - tak, Dorn - nie.

Ryszard Kalisz z LID ostrzegał kolegów z prawicy: - Partia wodzowska ma tendencję do tego rodzaju rozpadów. Jeśli Kaczyński nie wyciągnie wniosków z tego, że jego najbliższy współpracownik Ludwik Dorn i inni wiceprezesi tak postępują, to PiS czeka rozpad jak Porozumienie Centrum czy Akcję Wyborczą Solidarność - prorokował.

- Panowie zaakceptowali statut PiS i zostali potraktowani zgodnie z tym statutem - skomentował zaś wicepremier Waldemar Pawlak (PSL).

"Może jak MON da pomieszczenia, to akta WSI wrócą?" Politycy komentowali też sprawę przewiezienia archiwum byłych Wojskowych Służb Informacyjnych do pomieszczeń Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Niesiołowski: Z aktami WSI, jak z Breżniewem i Mao Tse-TungiemTVN24

- Te dokumenty nie zostały przeniesione do BBN, jak się mówi - podkreślił po raz kolejny minister Kamiński. - Na mocy umowy z Kancelarią Prezydenta nastąpiło jedynie użyczenie pomieszczeń w budynku BBN - mówił i dodał, że sprawa nie jest dziwna, bo "jeśli jakaś instytucja się gdzieś przenosi, to z nią przenoszą się dokumenty".

- Być może jeśli Minister Obrony udostępni odpowiednie pomieszczenia, to będzie można przewieźć te akta z powrotem - ironizował z kolei wicepremier Pawlak, dodając, że w ten sposób będzie można "odciążyć prezydenta" od jego udziału w całej sprawie. Podkreślił też, że rola w tych wydarzeniach obecnego szefa Komisji Weryfikacyjnej WSI Jana Olszewskiego "jest dziwna".

Natomiast Ryszard Kalisz miał trzy hipotezy na temat wywiezienia akt z siedziby komisji: - Albo było coś do ukrycia, albo Olszewski i jakaś grupa chcieli mieć wyłączny dostęp do akt poza MON, albo tam są dowody na złe działanie Komisji Weryfikacyjnej - spekulował.

- Pan szuka polityki tam, gdzie polityki nie ma - ripostował Kamiński, uzasadniając, że decyzja o przeniesieniu archiwum była wyłączną decyzją szefa komisji i wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

- Nikt nie neguje, że nie jest to zgodne z prawem - mówił z kolei Niesiołowski, podkreślając jednak, że sprawa nosi znamiona działań politycznych.

Kalisz: Przekazanie władzy skandaliczne W piątek rząd Jarosława Kaczyńskiego przekazał władzę gabinetowi Donalda Tuska. Sam były premier nie pojawił się na uroczystości zaprzysiężenia rządu, nie było go również w Kancelarii Premiera, gdy pojawił się tam nowy premier Tusk. Również nie we wszystkich resortach władze przekazali osobiście ministrowie rządu Kaczyńskiego.

Politycy o przekazaniu władzy przez PiSTVN24

- Dla mnie skandaliczne było przekazanie władzy w resorcie sprawiedliwości – mówił Ryszard Kalisz. Tam resort przekazywał Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu dyrektor generalny resortu. Nie było ani ministra Zbigniewa Ziobro, ani wiceministra Jerzego Engelkinga. - A w dodatku zaczęto remontować gabinet ministra i nie miał gdzie pójść - oburzał się Kalisz.

- PiS kończy rządy z bardzo dobrym stanem polskiej gospodarki - chwalił jednak styl swojej partii Krzysztof Putra. - Różnie było z przekazywaniem władzy, jedni bardzo chwalili, inni narzekali - dodał. Podkreślił też, że - jego zdaniem - władza została przekazana według "wszelkich standardów demokratycznych".

Michał Kamiński zaś podkreślał dobra atmosferę w czasie uroczystości w pałacu prezydenckim: - Jeżeli ktoś w Polsce uczynił wiele na rzecz złej jakości debaty publicznej, to Platforma - krytykował prezydencki minister.

- Nie negujemy, że władza została przekazana w sposób demokratyczny - komentował z kolei Stefan Niesiołowski. - Mówimy tylko o stylu.


Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24