Polska

Kaczyński jest zdania, że wyrok TK nie powinien zostać opublikowany

Polska

Kaczyński jest zdania, że wyrok TK nie powinien zostać opublikowany
tvn24Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że marszałek Sejmu może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o unieważnienie wyroku TK z 3 grudnia. Jego zdaniem wyrok nie powinien być opublikowany, a sytuację wokół TK może rozwiązać "ustawa naprawcza", nad którą PiS pracuje.

- Powstała sytuacja ogromnej kompromitacji Trybunału Konstytucyjnego i ta kompromitacja się pogłębia, bo to orzeczenie z 3 grudnia było podjęte w niewłaściwym składzie - powiedział prezes PiS w piątek wieczorem na antenie telewizji Republika.

- Marszałek Sejmu może zwrócić się, oczywiście nie bezpośrednio, poprzez swego przedstawiciela, o to, żeby zgodnie z Kodeksem postępowania cywilnego uznać ten wyrok za nieważny - oświadczył prezes PiS. Jak dodał, ma nadzieję, że marszałek zwróci się o "unieważnienie tego postanowienia".

"Nie można takiego orzeczenia publikować"

Jego zdaniem rozpatrywanie sprawy w niepełnym składzie było podyktowane czysto politycznymi przesłankami, którymi Trybunał nie powinien się kierować. - To były w gruncie rzeczy przesłanki partyjne - ocenił prezes PiS. Dodał, że jeżeli nie było wystarczającej liczby sędziów, którzy mogliby rozpatrywać sprawę, to nie powinna być ona rozpatrywana.

- Nie można takiego orzeczenia publikować. Jego status prawny jest co najmniej w najwyższym stopniu niejasny, a wszystkie organy państwowe działają na podstawie prawa. Jeżeli coś na pierwszy rzut oka z tego punktu widzenia jest wątpliwe, to nie można dopuścić do tego, żeby było to publikowane - przekonywał.

Kaczyński: potrzebna nowa ustawa o TK

Według prezesa PiS trudności związane z Trybunałem Konstytucyjnym polegają na tym, że "łamie on prawo". - A jego sędziowie stawiają sami siebie w sytuacjach, łagodnie mówiąc, skrajnie dwuznacznych. I z tego trzeba jakoś wyjść - mówił Kaczyński.

Jego zdaniem możliwym rozwiązaniem problemu jest uchwalenie nowej ustawy o TK. - Sądzę, że jedyną możliwością jest ustawa naprawcza, która doprowadziłaby Trybunał do takiego stanu, w jakim być powinien. Są tutaj ograniczenia konstytucyjne i nie można poza te ograniczenia wyjść w żadnym wypadku, ale taka ustawa naprawcza powinna być wkrótce uchwalona, bo bez tego z tego stanu nie wyjdziemy - ocenił.

Poinformował, że PiS już rozpoczęło prace nad takim aktem prawnym.

- Trybunał Konstytucyjny powinien strzec tego, by ustawodawstwo, a także akty normatywne niższego szczebla były zgodne z konstytucją, przy czym, jeżeli chodzi o akty wykonawcze wobec ustaw, żeby były zgodne także z ustawami, żeby miały odpowiednie uprawomocnienie, żeby były legitymowane przez akty wyższego rzędu, żeby ta piramida aktów normatywnych była właściwie skonstruowana i od tego jest Trybunał - powiedział Kaczyński.

Jego zdaniem TK w swoich działaniach powinien posługiwać się wykładnią literalną, systemową, celowościową i po części historyczną. - Ale jeżeli chodzi o odwoływanie się do tzw. klauzul generalnych, takich jak demokratyczne państwo prawa, to powinien być tutaj bardzo ostrożny.

Wybór sędziów "wysoce ułomny"

Prezes PiS ocenił, że obecnie sędziowie TK są wybierani w "sposób wysoce ułomny". - Ale nawet w ramach tego sposobu można by doprowadzić, żeby wybrać skład trybunału, ale to wymagałoby jednak zmiany konstytucji, jednorazowej zmiany. Jest sporne, na ile jest to możliwe, ja zakładam, że jest możliwe w ten sposób, żeby nikt, żadna formacja polityczna nie miała większości - powiedział Kaczyński.

Ocenił, że w "sposób nielegalny i niekonstytucyjny" doprowadzono do sytuacji, w której w skład TK wchodzi 14 sędziów wybranych przez jedną opcję polityczną - PO-PSL, a jeden sędzia jest wybrany przez inną opcję - PiS. - Jedna koalicja, jedna formacja polityczna, jedna opcja dwupartyjna wybrała 14 sędziów, a druga opcja jednego. Przy czym to, że to są wybory polityczne, co do tego nikt nie ma żadnych wątpliwości. W tej chwili ta relacja, przy przyjęciu wyboru tych naszych pięciu sędziów jest relacją 9 do 6 na korzyść tamtej opcji - powiedział Kaczyński.

Dodał, że trzeba dokonać takiego wyboru, żeby żadna formacja nie miała większości i jednocześnie, żeby wszystkie obecne były reprezentowane.

- My taki pomysł mamy i gdyby się na to 2/3 Sejmu zgodziło, to proszę bardzo, my jesteśmy gotowi doprowadzić do takiej sytuacji, w której nie będzie większości sędziów wybranych przez naszą opcje, mimo że mamy większość w parlamencie - powiedział prezes PiS. Dodał, że PiS zaproponuje innym klubom tego rodzaju rozwiązania. - Chociaż mamy niewielką nadzieję na to, żeby się na to zgodzili - zaznaczył.

Kaczyński: gdyby prezes TK miał honor, podałby się do dymisji

Kaczyński pytany, kiedy PiS może przedstawić nową ustawę o TK, odpowiedział, że "to wszystko musi się dziać bardzo szybko". Pytany, czy w przyszłym roku, powiedział, że sądzi, że będzie to jeszcze w tym roku, ale nie będzie rozstrzygał w tym momencie.

- Jeżeli chodzi o propozycje związane z taką generalną naprawą, która wymagałaby zmiany konstytucji, dopuszczenia pewnych rozwiązań, one są wymyślone, to prawdopodobnie w początku przyszłego roku zaproponujemy takie wyjście - powiedział Kaczyński.

Ocenił, że w obecnej sytuacji prezes TK Andrzej Rzepliński powinien podać się do dymisji. - Pan sędzia Rzepliński popełnia kolejne delikty dyscyplinarne. Gdyby miał trochę honoru, to on i ci dwaj pozostali sędziowie po prostu podaliby się do dymisji, odeszliby. Ale na to nie można liczyć. Ten problem trzeba będzie w jakiś sposób rozwiązać, bo Trybunał Konstytucyjny nie może się składać z ludzi, którzy w oczywisty sposób łamią prawo i po prostu kpią sobie ze swojej misji - powiedział Kaczyński.

Kaczyński: posada Tuska za uległość wobec Niemiec

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany był też o ocenę zagranicznych, w szczególności niemieckich, publikacji medialnych na temat sytuacji w Polsce.

- Jeżeli mi się to z czymś kojarzy, to z 1968 rokiem, czy nawet z 1956 rokiem, no ale gorzej go pamiętam (...), a 1968 rok oczywiście pamiętam świetnie, tj. interwencję w Czechosłowacji. To jest interwencja, dzisiaj stosuje się inne metody, ale to są tego rodzaju sytuacje. Oczywiście my się tutaj przed tym obronimy. Węgrzy, Czesi i Słowacy nie mogli się wówczas przed tym obronić, my się obronimy - przekonywał.

Kaczyński stwierdził, że polityka uległości wobec Niemiec była także związana z prywatnym interesem polityków Platformy Obywatelskiej. - Rzeczywiście Donald Tusk uzyskał wysoką pozycję w Unii Europejskiej, chociaż tak naprawdę mało wpływową - ocenił.

"Rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny"

Prezes PiS stwierdził, że rozzuchwaleni politycy niemieccy "w stosunku do Polski powinni być wyjątkowo ostrożni". - My naprawdę pomocy, jeżeli chodzi o demokrację, ze strony Niemiec nie potrzebujemy. Tu jest ciągle wielka, bardzo wielka kwestia rozliczenia naszych wzajemnych stosunków i tego wszystkiego, co Niemcy są nam winni, a są nam winni bardzo, bardzo dużo w każdym wymiarze, począwszy od moralnego, skończywszy na ekonomicznym - powiedział.

Dodał, że "rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny" i mimo 70 lat od końca wojny "te sprawy nie zostały nigdy załatwione i w sensie prawnym są aktualne". Przekonywał, że chodzi o to, iż rezygnacja Polski z odszkodowań "nigdy nie została zarejestrowana przez odpowiedni organ rejestracji Organizacji Narodów Zjednoczonych". - Czyli w sensie prawnym tego w ogóle nie ma. Droga jest otwarta i w Niemczech też się powinno o tym pamiętać - ostrzegł.

Szydło: nie mogę publikować decyzji TK
Szydło: nie mogę publikować decyzji TKtvn24
wideo 2/21

Autor: pk//rzw / Źródło: PAP

Raporty:
Pozostałe wiadomości