TVN24 | Polska

Joachim Brudziński i domniemany mail dotyczący zatrudnienia rodziny w państwowych spółkach. "Cześć wujku"

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
ads
Źródło:
tvn24.pl, Onet
Brudziński o uchwale o nepotyzmie: jestem wdzięczny Jarosławowi Kaczyńskiemu za to, że on nie chowa tego problemu pod dywan
Brudziński o uchwale o nepotyzmie: jestem wdzięczny Jarosławowi Kaczyńskiemu za to, że on nie chowa tego problemu pod dywanTVN24
wideo 2/21
TVN24Brudziński o uchwale o nepotyzmie: jestem wdzięczny Jarosławowi Kaczyńskiemu za to, że on nie chowa tego problemu pod dywan

Joachim Brudziński, europoseł i wiceprezes PiS, miał w 2018 roku składać propozycje dotyczące zatrudnienia w państwowych spółkach członkom swojej rodziny - wynika z opublikowanego w sieci maila, który ma pochodzić z prywatnej skrzynki polityka. Brudziński nie odpowiedział na pytania przesłane mu w sobotę przez tvn24.pl. Do sprawy odniósł się natomiast poseł PiS Michał Jach, którego nazwisko pojawiło się w kontekście domniemanego załatwiania posad. Polityk zastrzegł, że "nie pamięta" tej sprawy. - Natomiast ja pomagam wielu ludziom w różny sposób - zadeklarował.

Osoby stojące za tak zwaną aferą mailową - w ramach której do sieci trafiały maile z prywatnych skrzynek mailowych między innymi szefa KPRM Michała Dworczyka i premiera Mateusza Morawieckiego - opublikowały wiadomość, która ma pochodzić z poczty Joachima Brudzińskiego, europosła i wiceprezesa PiS.

Joachim Brudziński. Wyciekł mail mający pochodzić z prywatnej skrzynki

Mail, który miał być adresowany na prywatny adres Brudzińskiego, pochodzi z początku listopada 2018 roku. Brudziński był wtedy ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Na zrzucie ekranu widać, że wiadomość została przesłana w grudniu na sejmowy adres posła PiS Michała Jacha, polityka - tak jak Brudziński - z Pomorza Zachodniego.

Autorka maila - o nazwisku innym niż Brudziński - zwraca się do ministra: "cześć wujku". Wiadomość dotyczy możliwości zatrudnienia jej i innego mężczyzny w spółkach Skarbu Państwa. Jak wynika z treści maila, Brudziński miał już wcześniej złożyć propozycję zatrudnienia.

"Myśleliśmy nad twoją propozycją, jednak nadal bardziej skłanialibyśmy się w stronę Rzeszowa, nawet ze względu na studia czy możliwość wynajęcia mieszkania. Nie chcemy jednak robić kłopotów i jeśli będzie problem ze znalezieniem czegoś w Rzeszowie, to Grupę Azoty Tarnów również bierzemy pod uwagę" - napisała kobieta do "wujka". 

"W pierwszej kolejności myśleliśmy nad PGE, pod kątem dystrybucji albo eksploatacji sieci, pracę w jednostkach terenowych typu pogotowie, utrzymanie ruchu lub też pracę w elektrowni w obrębie Rzeszowa" - dodała autorka maila. I deklaruje: "Początkiem marca bylibyśmy dostępni do podjęcia nowej pracy".

Onet: jego CV trafiło do Brudzińskiego, dostał pracę w PGE

Do wiadomości zostały załączone dwa pliki z CV - autorki maila, wówczas 25-letniej i 22-letniego mężczyzny. Mężczyzna o tym nazwisku - jak podaje Onet - na portalu LinkedIn napisał, że rzeczywiście w marcu 2019 roku rozpoczął pracę w rzeszowskim oddziale PGE. Jego profil zniknął z portalu zaraz po tym, jak media zaczęły publikować domniemany mail do Brudzińskiego.

W sobotę przed południem przesłaliśmy pytania w tej sprawie do Joachima Brudzińskiego. Do czasu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Dotąd Brudziński nie odniósł się również do sprawy w swoich mediach społecznościowych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Poseł Michał Jach o domniemanym mailu do Joachima Brudzińskiego

O treść domniemanego maila pytany był w sobotę poseł PiS Michał Jach, na którego sejmowy adres miała zostać wysłana wiadomość. - Ja pomagam wielu ludziom. Wczoraj przeczytałem ten mail. Ja nawet nazwiska nie kojarzę, tak że nie potrafię powiedzieć, czy pomagałem. Pomagam wielu ludziom, nawet którzy z ulicy przychodzą, jeżeli mam możliwość pracy - mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.  

- Nie przypominam sobie tej sprawy z tego czasu, natomiast oczywiście nie zaprzeczam, czy taki mail był, czy nie był. Nie pamiętam - tłumaczył.

Poseł Michał Jach o domniemanym mailu do Joachima Brudzińskiego
Poseł Michał Jach o domniemanym mailu do Joachima BrudzińskiegoTVN24

Pytany o to, czy powinno być tak, że prace w państwowych spółkach zdobywane są dzięki rodzinnym koligacjom, poseł odpowiedział, że dzieje się tak "nie tylko w państwowych spółkach".

- Nie pamiętam, o co chodzi tutaj, natomiast ja pomagam wielu ludziom w różny sposób – zadeklarował raz jeszcze.

Autor:ads

Źródło: tvn24.pl, Onet

Pozostałe wiadomości