Polska

Jeździć jak Stanisław Lem

Polska

Allegro.plTen mercedes przez lata służył pisarzowi

Silnik benzynowy 2,8, 185 koni pod maską, rok produkcji: 1981, przebieg 109 000 km - ten samochód budził zazdrość w szarej, siermiężnej Polsce Ludowej. Pięciometrowa limuzyna w kolorze kanarkowym przez lata służyła Stanisławowi Lemowi. Teraz trafiła na aukcję.

Mercedes 280 SE został wystawiony na Allegro. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jedynym właścicielem tego samochodu był właśnie Stanisław Lem - ceniony w Polsce i na świecie pisarz.

Był członkiem rodziny pisarza

Samochód, będący przez 27 lat pełnoprawnym członkiem rodziny Stanisława Lema, ma szczególne znaczenie dla jego spadkobierców, którzy przekazali go fundacji "Mam marzenie". Środki uzyskane z aukcji na allegro.pl pomogą nieuleczalnie chorym dzieciom.

Tym samochodem pisarz udawał się na zagraniczne eskapady (fot. allegro.pl) Allegro.pl

Robił wrażenie

Stanisław Lem kupił samochód w Berlinie Zachodnim wiosną 1981 roku. - Dziś trudno wyobrazić sobie wrażenie, jakie pięciometrowa limuzyna w kolorze kanarkowym, krążąca ulicami Krakowa, musiała wywierać na przechodniach w szarej, siermiężnej Polsce Ludowej - zachęcają do kupna wolontariusze fundacji "Mam Marzenie".

Woził papier toaletowy i... szczypce porodowe

Stanisław Lem wielokrotnie jeździł tym samochodem za żelazną kurtynę. Jego właściciel wykorzystywał go do przewożenia dóbr nieosiągalnych w komunistycznej Polsce takich jak: szynka w puszkach i papier toaletowy.

- Jednocześnie za oparciem tylnej kanapy przemycana była "Kultura" paryska i inne pisma emigracyjne. Po powrocie do Krakowa, aby zza kanapy wydobyć te niewielkie książeczki (były to specjalne miniaturowe wydania, przeznaczone do przemytu na terytorium Polski) Stanisław Lem w sklepie medycznym zaopatrzył się w szczypce porodowe - czytamy w opisie aukcji.

Unikatowe tablice

W grudniu 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny. Odcięcie od świata sprawiło, że Stanisław Lem postanowił z Polski wyjechać, a rodzina Lemów zamieszkała w Wiedniu. Zgodnie z austriackimi przepisami samochód wyposażono w wiedeńskie numery rejestracyjne, jednak tuż przed ostatecznym upadkiem komunistycznego reżimu w Polsce Lemowie wrócili do kraju, a samochód – do swych krakowskich tablic rejestracyjnych.

Auto budziło zazdrość w PRL-u (fot. allegro.pl) Allegro.pl

Tablice te są same w sobie rzadkością, ponieważ na ulicach niewiele można spotkać samochodów z tablicami z 1981 roku, a aut z oryginalnym lakierem i w tak znakomitym stanie właściwie się nie widuje.

Ślady spotkania z jabłonką

Podczas 27-letniej służby samochód został kilkakrotnie doświadczony przez los. Tylne światło zostało rozbite w Wiedniu w latach osiemdziesiątych, przód uległ deformacji w latach dziewięćdziesiątych.

Drobne ślady spotkania z jabłonką w ogrodzie Stanisława Lema nadal są widoczne na tylnym zderzaku, jednocześnie jednak dowodzą niemal czołgowej solidności samochodu (jabłonka, po krótkiej rekonwalescencji, ozdrowiała).

Na razie 25 tysięcy

Spadkobiercy pisarza, którzy przekazali fundacji "Mam Marzenie" auto, mają nadzieję, że przyszły właściciel samochodu okaże się miłośnikiem starych samochodów i fanem twórczości Stanisława Lema. Akcja potrwa do 23 września. W licytacji wzięło już udział kilkanaście osób, a dotychczasowa cena, to 25 tysięcy złotych.

Źródło: tvn24.pl, allegro.pl

Źródło zdjęcia głównego: Allegro.pl

Pozostałe wiadomości