Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od października ubiegłego roku była sponsorem generalnym PKOl. Jeszcze tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
Po przesłuchaniu Piesiewicza prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące, do którego przychylił się sąd.
W czwartek do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach wpłynęło zażalenie obrońcy Piesiewicza w sprawie aresztu. Jak wyjaśnił na antenie TVN24 reporter Jerzy Korczyński, zgodnie z procedurą katowicki sąd rejonowy formalnie prześle ten wniosek wraz z całą dokumentacją do Sądu Okręgowego w Katowicach.
- Sąd Okręgowy w Katowicach będzie rozpatrywał to zażalenie, czyli ta wyższa instancja. To może potrwać kilka dni - powiedział dziennikarz.
Afera Zondacrypto i sprawa Piesiewicza
Obrona przesłała do katowickiego sądu zażalenie na aresztowania Piesiewicza w poniedziałek, co potwierdził tego dnia mecenas Jędrzej Kupczyński, jeden z pełnomocników szefa PKOl. Przekazał też, że w niedzielę obrońcy odebrali wygenerowane w portalu informacyjnym sądu uzasadnienie postanowienia o aresztowaniu, co otworzyło możliwość złożenia zażalenia. Obrona nie chciała ujawnić - podczas posiedzenia aresztowego i teraz - czy w złożonym zażaleniu zaproponowała zastosowanie wobec podejrzanego innych wolnościowych środków zapobiegawczych. - Nie mogę tego powiedzieć, to element strategii obrony - wyjaśnił wtedy adwokat szefa PKOl.
Według prokuratury Piesiewicz w 2025 roku powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową - zegarek o wartości blisko 170 tysięcy złotych - podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut. Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według prokuratury Piesiewicz nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU [operatora serwisu zondacrypto.com - red.] do wypłaty z tej giełdy środków - 195 tysięcy złotych i 100 tysięcy euro. Miało to miejsce w kwietniu bieżącego roku, kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.