O decyzji strony ukraińskiej poinformował w czwartek szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow. W mediach społecznościowych przekazał, że "decyzję podjęto na posiedzeniu Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnienia Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojny i Represji Politycznych".
"Chodzi o teren dawnej wsi Hołosko Wielkie [obecnie ulica Warszawska we Lwowie - red.], gdzie pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli w 1939 roku, a także o miejsca pochówku mieszkańców dawnych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka [obecnie gmina wiejska Riwne w rejonie kowelskim obwodu wołyńskiego - red.] , którzy tragicznie zginęli w sierpniu 1943 roku" - oświadczył szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP).
Komisja poparła również przeprowadzenie ponownej ekshumacji w celu pobrania i analizy materiału DNA ze szczątków 60 żołnierzy Wojska Polskiego, ponownie pochowanych w latach 2015–2016 na cmentarzu w Mościskach w obwodzie lwowskim.
"Pozytywną decyzję podjęto także w sprawie przeprowadzenia badań ekshumacyjnych pochówków żołnierzy Armii Czerwonej z okresu II wojny światowej na terenie wsi Olijów w obwodzie tarnopolskim" - przekazał Ałfiorow.
Polski IPN: odnaleziono zbiorowe groby w dwóch miejscowościach
W piątek Instytut Pamięci Narodowej potwierdził, na platformie X, że Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało zgodę na przeprowadzenie ekshumacji na terenie dawnej wsi Hołosko Wielkie. "Decyzja ta pozwala polskim badaczom na dokończenie prac związanych z odnalezieniem i pochowaniem szczątków żołnierzy Wojska Polskiego, którzy polegli we wrześniu 1939 roku w obronie Lwowa" - napisano w komunikacie.
IPN wyjaśnił, że tereny obecnej ulicy Warszawskiej we Lwowie były "areną niezwykle krwawych walk". - Po napaści III Rzeszy na Polskę, oddziały niemieckie nacierały na Lwów, próbując zdobyć miasto. W rejonie Hołoska i sąsiednich Zboisk skoncentrowały się polskie wysiłki obronne, w które zaangażowana była m.in. 10. Brygada Kawalerii płk. Stanisława Maczka - wyjaśnił Instytut. W komunikacie podkreślono, że w bitwie zginęły setki żołnierzy - a wielu z nich "zostało pogrzebanych pośpiesznie w masowych, bezimiennych mogiłach sanitarnych na polach bitewnych".
IPN poinformował też, że na tych terenach przeprowadzono prace poszukiwawcze wraz ze stroną ukraińską w 2019 roku. Odkryto wówczas zbiorowe mogiły w Zboiskach i Hołosku, co dało podstawę do złożenia wniosku o wyrażenie zezwolenia na prace ekshumacyjne.
Polski IPN: odnaleziono dwa masowe groby i jeden pojedynczy
W czwartek IPN przekazał też na platformie X, że otrzymał potwierdzenie od ukraińskiego resortu kultury o wydaniu zgody na przeprowadzenie przez Instytut prac ekshumacyjnych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w powiecie lubomelskim na Wołyniu.
Przypomniano, że w kwietniu teren badali specjaliści z IPN przy współpracy pracownika Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, ukraińskiego partnera "Wołyńskie Starożytności" oraz z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odnaleziono dwa masowe groby i jeden pojedynczy. "Na tej podstawie w maju złożyliśmy do władz Ukrainy wniosek o wyrażenie zgody na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych i poszukiwawczych w tych dwóch nieistniejących już dzisiaj miejscowościach" - przekazał IPN.
Jak zaznaczył Instytut, zamieszkiwała je ludność polska, która 30 sierpnia 1943 roku padła ofiarą akcji pacyfikacyjnej UPA, w wyniku której śmierć poniosło ponad 1000 osób. "W miejscu tym w latach 1992, 2011 oraz 2015 prowadzono prace ekshumacyjne. Odnaleziono i godnie pochowano szczątki 674 osób. Obecne prace mają na celu odnalezienie kolejnych około 350 ofiar zbrodni popełnionych na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów" - czytamy.
Portal Przystanek Historia podaje, że tego dnia "obydwie wsie oraz ponad 30 innych miejscowości w powiecie lubomelskim zostało spalonych, a ludność polska wymordowana przez oddziały OUN-UPA", a "historycy obliczają, iż zginęło wtedy około dwóch i pół tysięcy Polaków".
IPN złożył w maju wniosek do władz Ukrainy o wyrażenie zgody na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Podkreślono, że to pierwsza zgoda na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych ofiar Zbrodni Wołyńskiej wydana na podstawie wniosku złożonego przez IPN.
Oburzenie po decyzji Zełenskiego
W ostatnich dniach z oburzeniem w Polsce spotkała się reakcja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednemu z pododdziałów imienia "Bohaterów UPA".
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że Wołodymyr Zełenski "popełnił błąd".- Spodziewałbym się, że strona ukraińska weźmie pod uwagę naszą wrażliwość. Im się kojarzy UPA z oporem przeciwko sowietom, a nam się kojarzy z Wołyniem - mówił.
W środę szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha napisał, że eskalacja napięć między Ukrainą a Polską nie przynosi korzyści ani Ukraińcom, ani Polakom. Wspomniał, że w ciągu ostatnich dwóch lat nasze dwa kraje prowadziły konstruktywny dialog na sporne tematy historyczne, odblokowane zostały ekshumacje i odbyły się ponowne pochówki ofiar.