|

"Jedna z najsurowszych kar". Szkoła w Jeleniej Górze po śmierci 11-letniej Danusi. Są zmiany

Matka 11-letniej Danusi: "To się wydarzyło, by innym otworzyć oczy"
Matka 11-letniej Danusi: "To się wydarzyło, by innym otworzyć oczy"
Źródło zdj. gł.: Krzysztof Ćwik/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dyrektor szkoły podstawowej w Jeleniej Górze może stracić pracę i dostać trzyletni zakaz pracy w szkolnictwie. Chodzi o placówkę, do której uczęszczały tragicznie zmarła 11-letnia Danusia oraz zatrzymana w tej sprawie 12-latka. O taką karę wniósł rzecznik dyscyplinarny przy wojewodzie dolnośląskim. Jednak miasto dyrektora chwali.Artykuł dostępny w subskrypcji

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

To, co się wydarzyło w Jeleniej Górze pod koniec 2025 roku, jest wciąż przedmiotem postępowania sądu rodzinnego. Tragedia poruszyła całą Polskę, lecz szczególnie dotknęła jeleniogórską społeczność. Cały czas wybrzmiewa pytanie: dlaczego zginęła Danusia i co się działo w życiu nastolatki, która zdecydowała się na tak brutalny atak?

Przypomnijmy: 15 grudnia 2025 roku między ulicami Wyspiańskiego a Słowackiego znaleziono ciało 11-letniej Danusi. Dziewczynka miała rany od ostrego narzędzia. Zabezpieczono nóż typu finka, którym prawdopodobnie zadano ciosy. W związku z tą sprawą zatrzymano 12-latkę. Obie dziewczynki były uczennicami szkoły podstawowej numer 10.

Danusia została zabita niedaleko szkoły, w której się uczyła
Danusia została zabita niedaleko szkoły, w której się uczyła

Matka Danusi opowiadała nam, że w szkole dziewczynka czuła się bezpiecznie.

W styczniu 2026 roku Kuratorium Oświaty we Wrocławiu przeprowadziło kontrolę we wspomnianej podstawówce. Sprawdzano, jak były ustalane i przestrzegane zasady obowiązujące w placówce, jakie działania wychowawcze i profilaktyczne podejmowano oraz jak reagowano na zachowania problemowe.

Okazało się między innymi, że "szkoła nie zapewniła spójnego i systemowego podejścia do kształtowania postaw oraz respektowania norm społecznych, w szczególności w zakresie reagowania na zachowania problemowe ujawnione w dokumentacji wychowawczej".

Dyrektorowi zarzucono brak należytego nadzoru - karą może być utrata pracy. Urząd miasta podkreśla jednak, że dyrektor był wielokrotnie nagradzany.

Pozostało 81% artykułu
Czytaj także: