Jego dziadek był esesmanem, jej ofiarą

Polska

Aktualizacja:
TVN24Jego dziadek był esesmanem, a jej polskim inteligentem

Poznali się jak wiele par. Ona siedziała w kawiarni na krakowskim Kazimierzu. On wpadł tam na chwilę, przejazdem. Kiedy zaczęli rozmawiać, okazało się, że jego dziadek był zbrodniarzem z SS, a jej zginął w Auschwitz. Dziś są małżeństwem i właśnie wydali razem książkę pt. "Gabi i Uwe". To opowieść o poszukiwaniu wspólnej, niezwykle trudnej, przeszłości.

- Piłem piwo i chciałem trochę pomyśleć, a rok później byłem żonaty - żartuje Uwe von Seltmann, potomek nazisty. Dziadek Uwego był esesmanem, który budował obozy zagłady w Bełżcu, Majdanku i Sobiborze. Na zdjęciach Lothar von Seltmann pojawiał się obok Heinricha Himmlera, a nazwisko w dokumentach obok Amona Goetha, potwora przedstawionego w "Liście Schindlera" w reżyserii Stevena Spielberga. Uwe długo o tym nie wiedział. Jego poszukiwania zapoczątkowała rozmowa przy synagodze przy ul. Szerokiej w Krakowie.

Dzidkowie z przeciwnych frontów

- Podszedłem do mężczyzny odmawiającego kadysz, był Żydem. Przyjechał z Londynu. Powiedziałem, że jestem dziennikarzem i chcę mu zadać kilka pytań. Zgodził się, ale w końcu to on zaczął przepytywać mnie - wspomina Uwe. Żyd pytał go o powody chęci pisania artykułu o Żydach i dlaczego w ogóle znalazł się w Krakowie. W końcu zapytał też o ojca i dziadka. - Powiedział wprost: Twój dziadek był nazistą. Poczułem się jak małe zwierze zapędzone do rogu - komentuje Niemiec.

Dziadek Gabrieli, Michał Pazdanowski, mieszkał z rodziną na Huculszczyźnie. Był polskim inteligentem więzionym w Majdanku. Zginął w męczarniach wycieńczony i prawdopodobnie uduszony w transporcie do Auschwitz. Gabi z Uwe postanowili pojechać na Ukrainę. Książkę napisali wspólnie. Uwe zagłębiał się w morderczą przeszłość swojego dziadka, Gabriela natomiast szukała szczęśliwych chwil w życiu swojego.

"Łączy nas Kraków"

- Mój dziadek likwidował warszawskie getto. Był tam w kwietniu i w maju 1943 roku. Zabijał ostatnich Żydów - opowiada Uwe. Jego ojciec urodził się w Krakowie, a rodzeństwo ojca w Lublinie. Uwe twierdzi, że powodem była bliskość Auschwitz i Majdanku. W Krakowie z rodziną mieszkał na ul. Kościelnej 5. Niemiec opowiada, jak podczas wojny w kwietniu jego ojciec wrócił z warszawskiego getta do domu w Krakowie, gdzie w ogrodzie cała rodzina zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie. Na tej samej ulicy Gabriela kupowała później dla siebie materiał na suknię ślubną. Małżeństwo zgodnie mówi, że to Kraków ich łączy.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24