Polska

Jeden z górników rannych w czeskiej kopalni wyszedł ze szpitala

Polska

[object Object]
Kopalnia w Karwinie wznowiła pracę 27 grudnia tvn24
wideo 2/21

Jeden z dwóch polskich górników hospitalizowanych po wybuchu w czeskiej kopalni CSM Stonawa wyszedł ze szpitala - powiedziała we wtorek rzeczniczka szpitala w Ostrawie Nadia Chattova.

Do wybuchu metanu w kopalni CSM we wsi Stonawa w powiecie Karwina doszło 20 grudnia. Tragedia doprowadziła do śmierci 13 górników, w tym 12 Polaków. Obrażeń doznało 10 górników, dwóch z nich trafiło do szpitala. Obaj są Polakami.

Jak mówiła rzeczniczka szpitala w Ostrawie Nadia Chattova, jeden z nich opuścił szpital już przed tygodniem, ale "pacjent i jego rodzina prosili, aby podać informację o jego wypisaniu z opóźnieniem".

Górnik doznał oparzeń 10 procent powierzchni ciała i innych obrażeń spowodowanych wybuchem.

- Pacjenta zwolniliśmy w ogólnie zadowalającym stanie - powiedział ordynator oddziału chirurgii rekonstrukcyjnej Vladimir Petra.

- Przyjedzie on za miesiąc do nas na kontrolę - poinformował Petrasz.

Wybuch w kopalni

Stan drugiego rannego górnika, który doznał ciężkich poparzeń połowy powierzchni ciała, był jeszcze pod koniec ubiegłego roku określany jako krytyczny. Jego rodzina poprosiła jednak szpital, by nie udzielał żadnych bliższych informacji o stanie zdrowia rannego. W trakcie podjętej zaraz po wybuchu akcji ratunkowej zdołano wywieźć na powierzchnię 10 rannych i ciało jednej z ofiar. W kilka dni później ciała trzech innych górników wydobyła ekipa dokonująca wstępnego rozpoznania rejonu katastrofy, ale pozostałych dziewięciu dotąd nie odnaleziono. Wybuch metanu nastąpił na głębokości 880 metrów. W celu izolowania strefy pożaru odcięto tam szczelnymi zaporami teren o rozmiarach około 500 na 500 metrów. Rzecznik będącej właścicielką kopalni spółki OKD (Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie) Ivo Czelechovsky powiedział we wtorek agencji CTK, że do tej pory nie ma dowodów, by pożar wygasł, i dlatego nie można przewidywać, kiedy rozpocznie się badanie terenu wypadku. - Strefa jest zamknięta i na razie nie da się tam wejść. Pobierane są tam próbki, zainstalowanymi sondami mierzy się stężenie gazów. Gdy będzie można tam się dostać, poinformujemy o tym. Może to jednak potrwać szereg tygodni - oświadczył Czelechovsky. Wydobycie węgla w tej części kopalni, która nie została objęta katastrofą, wznowiono 27 grudnia.

Autor: akr//kg//kwoj / Źródło: PAP

Raporty:
Pozostałe wiadomości