Kaczyński zagłuszany na miesięcznicy. "Wrzaski lumpenproletariatu"

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: przychodzimy tutaj i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej w Warszawie zagłuszane były przez grupę demonstrantów. - Przychodzimy tutaj i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią - odpowiedział zgromadzonym prezes PiS Jarosław Kaczyński. Oskarżył ich przy tym, że "nieustannie uprawiają putinowską propagandę".

- Jesteśmy jak co miesiąc uczestnikami podniosłej uroczystości, która przypomina zbrodnię smoleńską, zbrodnię władz rosyjskich, a bardzo być może także zbrodnię ich polskich współpracowników - mówił Jarosław Kaczyński na obchodach miesięcznicy smoleńskiej. Na placu Piłsudskiego w Warszawie obok prezesa PiS stali między innymi Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin, Beata Kempa i Marek Suski. Był także zawieszony w prawach członka PiS Ryszard Czarnecki.

Jarosław Kaczyński z politykami PiS na Placu Piłsudskiego w Warszawie
Jarosław Kaczyński z politykami PiS na Placu Piłsudskiego w Warszawie
Źródło zdjęcia: PAP/Albert Zawada

Niedaleko działaczy PiS zebrała się grupa kontrmanifestantów. Kierowali oni okrzyki w stronę prezesa PiS, w tym w trakcie jego przemówienia, i to im Kaczyński poświęcił znaczną jego część. Jak mówił, "ta putinada trwa tu przez cały czas".

- Dziś co prawda sytuacja się poprawiła i oczywiście zauważamy to, ale w dalszym ciągu nie ma przestrzegania prawa, bo tego rodzaju demonstracje powinny być odsunięte przynajmniej o 100 metrów od tej demonstracji, którą chcą zakłócić - powiedział Kaczyński.

Jak ocenił, "prokuratura już dawno powinna wydać zakaz obecności" kontrmanifestantów, ponieważ ci "nieustannie obrażają, nieustannie uprawiają tutaj putinowską propagandę". - Nie wiem też, co robią służby specjalne, bo z całą pewnością są tutaj związki sięgające poza Polskę. Trzeba to ustalić i wyciągnąć z tego wszystkie prawne konsekwencje - powiedział.

- Przychodzimy tutaj i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią - zapowiedział prezes PiS. - Jestem pewien, że przyjdzie dzień zwycięstwa i ukarania tych, którzy tutaj są, ale przede wszystkim ukarania tych, którzy na to pozwalają - mówił. Jak dodał, ukarani zostaną "także ci, którzy za tą zbrodnią stali". - Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy - powiedział.

Nerwowo na miesięcznicach smoleńskich

Przy okazji miesięcznic smoleńskich grupy związane między innymi z Obywatelami RP regularnie protestują w okolicach Pomnika Smoleńskiego przeciwko upolitycznianiu katastrofy smoleńskiej. Dochodzi też do starć z działaczami PiS.

Podczas lipcowej uroczystości prezes PiS nazwał protestujących "hołotą", która "nie ma żadnych praw". Na nagraniu udostępnionym przez Obywateli RP widać również, jak Antoni Macierewicz kłóci się z funkcjonariuszem policji, zarzucając mu, że "chroni przestępstwo rosyjskie". Podczas jednej z zeszłorocznych miesięcznic Kaczyński określił z kolei demonstrantów mianem "zbiorem śmieci po Służbie Bezpieczeństwa".

Źródło: TVN24
Czytaj także: