"Małgosię Kidawę-Błońską trzeba chronić przed bieżącą polityką jak rezerwy złota"

Polska

Lewandowski: Kidawę-Błońską trzeba chronić przed bieżącą polityką jak rezerwy złotatvn24
wideo 2/73

Szukamy kogoś, kto w drugiej rundzie zwycięży przy całej olbrzymiej machinie wspierającej prezydenta Andrzeja Dudę, który moim zdaniem hańbi urząd - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Janusz Lewandowski, eurodeputowany Platformy Obywatelskiej. Mówił o przymiarkach opozycji do przyszłorocznych wyborów prezydenckich. - Małgosię Kidawę-Błońską trzeba chronić przed bieżącą polityką jak rezerwy złota - powiedział o posłance, wymienianej wśród możliwych kandydatów PO na prezydenta.

We wtorek przewodniczący Rady Europejskiej i były polski premier Donald Tusk ogłosił, że nie będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Lewandowski: Tusk jest realistą

- Dobrze, że teraz, a nie za miesiąc - tak decyzję Tuska skomentował w sobotnich "Faktach po Faktach" w TVN24 Janusz Lewandowski. - Jest trochę żalu, bo tego typu napięcie i spór byłby bardzo emocjonalny i bardzo uczący, jakie zagrożenia niesie prezydentura - mówił.

Ocenił, że Andrzej Duda, "jest pierwszym w historii Unii Europejskiej prezydentem - doktorem prawa, który łamie konstytucję, na którą przysięgał". Zapytany o powód decyzji Tuska, odpowiedział, że "nie było jednej przyczyny". - Jest realistą, wie, jaki jest ciężar długoletniej odpowiedzialności za kraj, i wie doskonale, że czasami wybory, które są dobre i konieczne dla Polski, są najbardziej kosztowne - wyjaśnił.

"Nie szukamy faworyta Platformy, szukamy osoby na drugą rundę"

Lewandowski przyznał, że jeśli chodzi o kandydatów na prezydenta, to opozycja "jest w kłopocie". - Nie jestem zwolennikiem prawyborów - podkreślił. - Nie szukamy faworyta Platformy, szukamy osoby na drugą rundę. Takiej, która w sposób wiarygodny dla swojej osobowości będzie pozyskująca i wiarygodnie obiecująca, że nie będzie w Polsce lepszego i gorszego sortu - tłumaczył. - Szukamy kogoś, kto w drugiej rundzie zwycięży przy całej olbrzymiej machinie, która wspiera prezydenta, który moim zdaniem hańbi urząd. (Andrzej Duda) będzie miał wsparcie wielkiej machiny, również mediów publicznych, przez co również te wybory nie będą w tym sensie uczciwe. Nie będą fałszowane, ale nie będą też uczciwe - powiedział Lewandowski. Eurodeputowany Platformy wyraził opinię, że pierwsza tura wyborów prezydenckich "powinna być swoistym plebiscytem personalnym". Dodał, że jego zdaniem do drugiej tury przejdzie kandydat PO. Wśród najczęściej wymienianych potencjalnych kandydatów jest obecnie Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Małgosię Kidawę-Błońską trzeba chronić przed bieżącą polityką jak rezerwy złota - podkreślił Lewandowski.

Rząd Morawieckiego budowany, aby "zaspokoić frakcje i osobiste ambicje"

W piątek premier Mateusz Morawiecki przedstawił kandydatów na stanowiska w nowym rządzie.

ZOBACZ NIEMAL PEŁEN SKŁAD RZĄDU oraz SYLWETKI NOWYCH MINISTRÓW.

Lewandowski powiedział, że widzi to jako "nowe-stare rozdanie rządowe". - Wbrew spekulacjom, że po tych wyborach (Jarosław) Kaczyński staje się zakładnikiem tego, co się nazywa przystawkami - zauważył.

- Nieładne słowo, ale zarówno (Jarosław) Gowin, jak i (Zbigniew) Ziobro zasługują (na nie), bo współuczestniczą w niszczeniu tych instytucji, które były naszą przepustką do NATO i Unii Europejskiej - powiedział.

Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jarosława Gowina po październikowych wyborach wprowadziły do Sejmu po 18 posłów. W poprzedniej kadencji Solidarna Polska i Porozumienie miały w Sejmie odpowiednio 8 i 12 przedstawicieli. Przypuszczano że w ślad za wzmocnieniem tych frakcji wzrośnie pozycja Gowina i Ziobry w strukturach władzy.

Według Lewandowskiego, rząd jest "budowany pod sprawność, funkcjonalność". - To rząd, który miał zaspokoić frakcje i osobiste ambicje, a jest o tyle dziwacznym rządem kontynuacji, że w wielu ministerstwach to kontynuacja porażek - ocenił. - To o tyle dziwaczna kontynuacja, że w wielu resortach przydałaby się sprawność i odmiana, bo idą czasy gorsze niż ta koniunktura, na której galopował rząd Morawieckiego - dodał europoseł PO.

Lewandowski: rząd Morawieckiego nie jest budowany pod sprawność i funkcjonalnośćtvn24

"Rozdawnictwo ma krótkie nogi"

W programie zwrócono uwagę na częste zmiany w Ministerstwie Finansów.

Od stycznia 2018 roku do czerwca 2019 ministerstwem kierowała Teresa Czerwińska. Potem ministrem został Marian Banaś, który funkcję pełnił do końca sierpnia. We wrześniu resort objął Jerzy Kwieciński. W piątek na to stanowisko został zgłoszony Tadeusz Kościński.

Komentując te zmiany, gość "Faktów po Faktach" ocenił, że "to powód do niepokoju, bo to są wszystko miłe złego początki". W tym kontekście wspomniał o "rozdawnictwie pieniędzy" przez rząd.

- Ono rzeczywiście ulżyło najuboższym, chociaż w tej chwili skrajne ubóstwo rośnie. Dzietność nie wzrosła, a skrajne ubóstwo rośnie. Ono się sprawdza w czasach koniunktury - tłumaczył Lewandowski. Jak mówił, "rząd Morawieckiego galopował i na konsumpcji, i na funduszach europejskich - które nie są ich (rządu) zasługą, ale przede wszystkim na koniunkturze". - Ta możliwość wygasa i trzeba będzie pokazać coś więcej niż rozdawnictwo. Rozdawnictwo ma krótkie nogi - podkreślił.

Marszałek Senatu niewystarczający, "potrzebna prezydentura"

Onet poinformował w sobotę, że Prawo i Sprawiedliwość miało kusić senatora Platformy Obywatelskiej Roberta Dowhana stanowiskiem ministra sportu i to dlatego premier Mateusz Morawiecki, prezentując w piątek skład nowego rządu, nie podał obsady tego resortu.

Przejście Dowhana do obozu rządzącego zwiększyłoby szanse PiS na przejęcie większości w Senacie i wybór swojego marszałka.

Senator Dowhan uciął jednak spekulacje. "W związku z pojawiającymi się informacjami zapewniam, że nie wybieram się do żadnego ministerstwa, przynajmniej nie w tej kadencji" - napisał w oświadczeniu. Podkreślił, że jego poglądy polityczne są stałe.

Lewandowski mówił dalej w programie, że "krucha większość opozycyjna w Senacie" może "wyłonić marszałka i być pewną blokadą pewnego procesu legislacyjnego, który był obrazą dla polskiego parlamentaryzmu przez cztery lata".

Kandydatem opozycji na marszałka Senatu został w piątek senator Tomasz Grodzki.

Mówiąc o tym, jakie może mieć znaczenie opozycyjny marszałek w Senacie, Lewandowski wskazał, że "spowalniające nocne głosowania".

- To też okazja do prawdziwej debaty bez wyłączania mikrofonu. To wszystko jest niewystarczające, żeby ochronić polską demokrację, potrzebna jest prezydentura - wskazał.

"Marszałek Senatu nie wystarczy, potrzebna jest prezydentura"tvn24

Autor: akw//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: