Janina Ochojska nie wejdzie do Sejmu. "Dostałam odmowę od marszałka"

TVN24

Janina Ochojska uważa, że opiekunowie powinni protestować do końca (fragment "Faktów po Faktach" z 27 kwietnia)tvn24
wideo 2/36

Dostałam odmowę od marszałka Marka Kuchcińskiego na wejście do Sejmu, żeby wesprzeć protestujących rodziców i opiekunów (osób niepełnosprawnych - red.) - poinformowała we wtorek wieczorem na Twitterze prezes Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska. To kolejna osoba, która nie została wpuszczona do budynku Sejmu.

"Dostałam odmowę od marszałka Marka Kuchcińskiego na wejście do Sejmu, żeby #WspieramRodzicowProtestującychwSejmie. Jutro ok. 13.30 będę pod szlabanem" - napisała na Twitterze.

"Marszałek Kuchciński odmówił, czego bardzo żałuję"

W rozmowie z TVN24 wyjaśniła, że miała wejść do Sejmu na zaproszenie posła Platformy Obywatelskiej Sławomira Piechoty. - Niestety dziś dostałam wiadomość, że marszałek Kuchciński odmówił, czego bardzo żałuję - oświadczyła. Dodała, że chciała spotkać się z protestującymi w Sejmie już wcześniej, ale "sama walczy z różnymi problemami związanymi z niepełnosprawnością i dopiero teraz może się ruszyć".

- Pierwsze kroki kieruję pod Sejm, ponieważ od samego początku wspierałam protestujących, bo uważałam, że mają rację, że walczą o słuszną sprawę i nawet uważam, że żądają za mało. 500 złotych to jest nic - powiedziała Ochojska.

Ochojska przyjdzie przed Sejm

Szefowa PAH powiedziała, że "miała trochę nadziei", że jednak dostanie zgodę na wejście do Sejmu z tego powodu, że sama jest niepełnosprawna. – Wiem, że mogę też tych rodziców podtrzymać na duchu, pokazując, że - będąc niepełnosprawnym - można osiągnąć sprawność, nawet jeżeli to jest bardzo trudne – powiedziała.

Ochojska zapowiedziała, że w środę około godziny 13.30 "pojawi się przed szlabanem", przed Sejmem. – Może się jednak okaże, że to pozwolenie będzie. Zawsze trzeba mieć nadzieję i zawsze trzeba próbować – podkreśliła.

Dodała, że jeśli nie uda jej się spotkać z protestującymi rodzicami i opiekunami, to - jak stwierdziła - ma nadzieję, że "doda im trochę otuchy". – To jedyne co mogę zrobić – oświadczyła.

Ochojska: o 13.30 pojawię się przed szlabanem
tvn24

"Wiedziałabym, że walczę o swoją godność"

Pod koniec kwietnia Ochojska w "Faktach po Faktach" w TVN24 mówiła, że rodzice osób niepełnosprawnych powinni protestować w Sejmie do końca.

- Powinniśmy je wspierać - mówiła. Dodała, że gdyby tam była, trudne warunki by jej nie przeszkadzały.

- Wiedziałabym, że walczę o swoją godność - podkreśliła wówczas.

Ochojska: gdybym ja protestowała w Sejmie, to te trudne warunki by mi nie przeszkadzały
tvn24

Nie wpuścili uczestniczki Powstania Warszawskiego

W piątek do Sejmu nie została wpuszczona uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, ps. Pączek. Towarzyszył jej poseł Marcin Święcicki z Platformy Obywatelskiej.

- Gdybym była generałem, wszystkie (matki – red.) dostałyby Krzyż Walecznych, ale jestem tylko nauczycielem, mogę im tylko dziękować i dziękować z całego serca - mówiła w rozmowie z reporterem TVN24.

Ograniczenia w dostępie do Sejmu

Od 25 kwietnia obowiązuje zakaz wydawania jednorazowych przepustek na teren parlamentu. Według Centrum Informacyjnego Sejmu taką decyzję podjęto "z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa". Dostęp do Sejmu pozostaje możliwy dla posiadaczy stałych i okresowych kart wstępu.

CZYTAJ: CZĘŚĆ WYCIECZEK NIE WESZŁA DO SEJMU

Protest w Sejmie

Od 18 kwietnia trwa protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Zaproponowali by dodatek był wprowadzany stopniowo: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku – dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł. Protestujący uważają, że do tej pory zrealizowano jeden ze zgłaszanych przez nich postulatów. Chodzi o podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą, którą podpisał w poniedziałek prezydent renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Prezydent podpisał w poniedziałek również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych oraz wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem autorów ustawy (posłowie PiS), spełnia ona jeden z postulatów protestujących w Sejmie i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Innego zdania są protestujący, którzy uważają, że ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Autor: js,pk//plw / Źródło: tvn24.pl, tvnwarszawa.pl, PAP