"Małpa" wpadł w Anglii. To gangster powiązany z grupą Magdaleny Kralki

TVN24 | Polska

Autor:
Szymon Jadczak (szymon_jadczak@tvn.pl)
Źródło:
tvn24.pl
Szymon Jadczak o działalności gangu tak zwanych braci Z. z Krakowatvn24
wideo 2/4
tvn24Szymon Jadczak o działalności gangu tak zwanych braci Z. z Krakowa (wideo z 30.10.2019)

Brytyjska policja zatrzymała Jacka W. ps. Małpa. To gangster powiązany z kibolami Cracovii. Zarzuca mu się między innymi napad na kiboli Widzewa Łódź, podczas którego miał niemal odciąć rękę przywódcy bojówki łódzkiego klubu. Jacek W. współpracował też z grupą, którą miała kierować nadal poszukiwana przez policję Magdalena Kralka.

Za Jackiem W. był wystawiony Europejski Nakaz Aresztowania oraz tzw. czerwona nota Interpolu. - Był to jeden z najniebezpieczniejszych aktualnie poszukiwanych polskich przestępców - przyznają policjanci odpowiedzialni za ściganie zbiegłych z Polski kryminalistów. Według informacji tvn24.pl Jacek W. należał do Jude Gangu, czyli bojówki kiboli Cracovii. Po rozbiciu przez policję gangu Sharksów, skupiającego kiboli Wisły, bojówki Cracovii to obecnie najpotężniejsza organizacja przestępcza w Krakowie.

"Małpa" ma na koncie kilkuletnią odsiadkę za przestępstwa związane z działalnością w Jude Gangu. Po wyjściu na wolność w 2016 r. wrócił do przestępczej kariery.

Jacek W. ps. Małpa zatrzymany przez brytyjską policjęPolicja

Jeden z odpowiedzialnych za atak na kiboli Widzewa Łódź

Według wiedzy zebranej przez śledczych, to właśnie "Małpa" jest jednym z odpowiedzialnych za atak na kiboli Widzewa Łódź, do którego doszło na autostradzie A4 między Krakowem a Katowicami w sierpniu 2017 roku. 

Kibole Jude Gangu namierzyli wtedy samochód, którym do Krakowa przyjechali kibole Widzewa, dzięki współpracującym z Cracovią kibolom ŁKS. Pod samochodem widzewiaków (współpracujący z kolei z kibolami innego krakowskiego klubu - Wisłą) ełkaesiacy założyli GPS, dzięki któremu członkowie Jude Gangu mogli namierzyć swoich wrogów. W pewnym momencie trzy suvy z krakowskimi kibolami zajechały drogę łodzianom, a jeden z samochodów zepchnął audi na łódzkich tablicach rejestracyjnych do rowu. Do próbujących się wydostać z rozbitego auta widzewiaków podbiegli bandyci z Jude Gangu i zaatakowali ich maczetami. Jeden z łodzian po zadanym ciosie niemal stracił rękę - ostrze maczety przecięło kość i dłoń trzymała się jedynie na strzępach skóry. Mężczyzna, jeden z liderów bojówki Widzewa, do dziś nie odzyskał pełnej sprawności. Co ciekawe - dziś jest oficjalnie zatrudniony w klubie jako osoba odpowiedzialna za kontakty z kibicami. Według wyjaśnień jednego z kiboli Cracovii, który poszedł na współpracę z policją, cios, po którym kibol Widzewa niemal stracił rękę, zadał właśnie "Małpa".

Powiązany z gangiem braci Z.

Oprócz tego Jacek W. był ścigany za rozboje, pobicia, handel narkotykami oraz przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej. Mężczyzna był powiązany z gangiem braci Z., u których zaopatrywał się w narkotyki sprzedawane później w Krakowie. Bracia Z., w ramach środowiska kiboli Cracovii, tworzyli potężny gang handlujący na ogromną skalę narkotykami, ściąganymi w hurtowych ilościach z Hiszpanii oraz Holandii. Zarobione pieniądze inwestowali między innymi w nieruchomości. Gdy w grudniu 2017 r. Centralne Biuro Śledcze zatrzymało liderów grupy, a jeden z przywódców, Adrian Z., został zastrzelony podczas zatrzymania przez policję, kierowanie gangiem miała - według śledczych - przejąć Magdalena Kralka, konkubina innego z braci Z. - Mariusza, zatrzymanego w ramach akcji CBŚP.

Magdalena Kralka wciąż poszukiwana
Policja

Kilka miesięcy później policjanci chcieli zatrzymać również Kralkę, ale kobieta wymknęła się wymiarowi sprawiedliwości i do dziś jest jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców przez polską policję. Niedługo po Kralce, we wrześniu 2018 r. z Polski uciekł Jacek W. ps. Małpa. Mężczyzna schronił się w Anglii, gdzie przed polskim wymiarem sprawiedliwości ukrywa się wielu kiboli z Krakowa. "Małpę" w tym tygodniu w Leicester zatrzymała brytyjska policja. Mężczyznę czeka teraz procedura ekstradycyjna. W Polsce może pojawić się w ciągu kilku tygodni.      

Szymon Jadczak (szymon_jadczak@tvn.pl)

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock, Policja