"Zbrojna agresja ZSRS stanowiła wydatną pomoc dla Niemiec". Odpowiadają Putinowi

TVN24

Aktualizacja:

Podważanie elementarnych faktów na temat roli Związku Sowieckiego w rozpętaniu hekatomby II wojny światowej godzi w pamięć ofiar - napisał w oświadczeniu Instytut Pamięci Narodowej. Jest to odpowiedź na słowa prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, który podważył pakt Ribbentrop-Mołotow jako przyczynę wybuchu II wojny światowej. Polskie MSZ także wydało komunikat, w którym oświadczyło, że wypowiedź Putina to zaprzeczenie dorobku jego poprzedników, szukających drogi prawdy i pojednania w stosunkach polsko-rosyjskich.

Prezydent Rosji ponownie skrytykował w piątek wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Władimir Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz pakt monachijski.

MSZ: z niepokojem odnotowaliśmy słowa Putina

"Z niepokojem i niedowierzaniem odnotowujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej, w tym prezydenta Władimira Putina, dotyczące genezy i przebiegu II wojny światowej, które prezentują fałszywy obraz wydarzeń. Nawiązują one do propagandowego przekazu z czasów totalitaryzmu stalinowskiego, który potępił przecież już nawet sowiecki przywódca Nikita Chruszczow" - oświadczyło MSZ.

"Słowa prezydenta Federacji Rosyjskiej są zaprzepaszczeniem wspólnej pracy polskich i rosyjskich ekspertów, ale także dorobku jego poprzedników: Michaiła Gorbaczowa i Borysa Jelcyna, którzy mimo trudności starali się szukać drogi prawdy i pojednania w stosunkach polsko-rosyjskich" - podkreśliło MSZ.

MSZ przypomniało m.in., że Polska po odzyskaniu niepodległości konsekwentnie prowadziła politykę równowagi zarówno wobec Niemiec, jak i Związku Sowieckiego. Wymieniło podpisanie paktu o nieagresji z ZSRS z lipca 1932 roku, przedłużonym w maju 1934 oraz deklaracje o niestosowaniu przemocy podpisaną w styczniu 1934 z Niemcami.

IPN odpowiada Putinowi

Polski Instytut Pamięci Narodowej zareagował oświadczeniem wydanym "w związku z wypowiedziami Prezydenta Federacji Rosyjskiej na temat II wojny światowej i jej przyczyn".

OŚWIADCZENIE INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ >

W oświadczeniu napisano, że zarówno Niemcy Hitlera, jak i Związek Sowiecki Lenina i Stalina konsekwentnie dążyły do obalenia porządku wersalskiego w Europie i narzucenia swoich porządków innym narodom europejskim. Zaznaczono, że II wojna światowa rozpoczęła się agresją Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w roku 1939. Jej kolejnym aktem była agresja obu tych totalitarnych imperiów na sąsiednie państwa na wschodzie i na zachodzie kontynentu.

IPN podkreślił, że wstępem do zbrojnej agresji Rzeszy Niemieckiej i ZSRS (Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich; stosowany jest też skrót ZSRR - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich - red.) było ich wzajemne porozumienie z 23 VIII 1939 r., znane jako pakt Ribbentrop-Mołotow. Tylko w jawnej części kreowano to porozumienie na pakt o nieagresji. IPN wyjaśnia, że nazwa "pakt o nieagresji" miała celowo wprowadzać w błąd opinię światową, pozorując rzeczywiste tego typu porozumienia zawierane w Europie.

"Istotą zmowy dwóch agresorów był dołączony do paktu tajny protokół, który zawierał postanowienia o podziale stref wpływów, ukierunkowane na zagarnięcie terytoriów niepodległych państw: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. To tajny protokół faktycznie czyni z tego porozumienia dokument, który był podwaliną dokonywanej przez oba państwa od września 1939 roku agresji" - wskazał IPN.

"Zbrojna agresja Związku Sowieckiego stanowiła wydatną pomoc dla Niemiec"

Instytut zwrócił uwagę, że pakt Ribbentrop-Mołotow zaowocował współpracą i koordynacją działań sowiecko-niemieckich w czasie najazdu obu tych państw na Polskę we wrześniu 1939 roku. Niemcy, którzy agresję rozpoczęli 1 września 1939 r., byli przez władze ZSRS dokładnie informowani o postępach przygotowań do militarnej agresji ZSRS na Polskę. IPN zaznacza, że Hitler za pośrednictwem niemieckiego ambasadora w Moskwie był informowany nie tylko o terminie sowieckiej agresji na Polskę, ale także o tym, w jaki sposób będzie ona uzasadniana w oficjalnej propagandzie na świecie.

"Zbrojna agresja Związku Sowieckiego stanowiła wydatną pomoc dla Niemiec w rozbiciu i skróceniu czasu militarnego oporu Wojska Polskiego. W wyniku wspólnych uzgodnień z Hitlerem Związek Sowiecki zagarnął więcej niż połowę przedwojennego obszaru Rzeczypospolitej Polskiej. Obaj totalitarni okupanci niezwłocznie przystąpili do niszczenia ludzi i struktur państwowych" - wskazał Instytut w oświadczeniu.

Instytut przypomina o zbrodni katyńskiej

IPN napisał, że kolejnym aktem agresji sowieckiej, wynikającym z paktu Ribbentrop-Mołotow, był rozpoczęty w listopadzie 1939 r. atak ZSRS na Finlandię. "Kompromitujący sposób prowadzenia tych działań i bohaterstwo fińskich żołnierzy uchroniły ten kraj przed całkowitym włączeniem do ZSRS (jednak Finlandia straciła terytoria pograniczne)" – zaznaczono w oświadczeniu.

IPN podkreślił, że w okresie bliskiej współpracy w latach 1939-1941 Niemcy i Związek Sowiecki prowadziły politykę bezwzględnego terroru wobec milionów obywateli RP. "We wschodniej połowie okupowanego kraju dokonywane przez służby sowieckie aresztowania, deportacje, zabójstwa i masowe mordy dotykały nie tylko Polaków, ale i mniejszości narodowe (w tym Żydów - także tych, którzy poszukiwali na wschodzie ratunku przed przemocą państwa niemieckiego)" - wskazał Instytut.

"Jednym z najbardziej wyrazistych symboli sowieckiej brutalności i terroru w tym okresie jest zbrodnia katyńska. Miała w tym czasie miejsce wzajemna koordynacja części działań represyjnych pomiędzy NKWD a Gestapo" - podkreśla IPN.

Instytut przypomniał, że po okresie bliskiej współpracy z Hitlerem, w roku 1941, ZSRS sam stał się przedmiotem ataku i dopiero wtedy został wrogiem Rzeszy Niemieckiej.

"Polskie społeczeństwo pozostawało zniewolone pod sowieckim jarzmem"

Instytut Pamięci Narodowej podkreślił, że Stalin nie pozwolił na odbudowę niepodległego państwa polskiego po wojnie, zablokował możliwość powrotu z uchodźstwa do kraju prawowitych władz RP, przystąpił do brutalnego niszczenia ludzi i struktur Polskiego Państwa Podziemnego.

IPN przypomniał, że po zajęciu ziem polskich przez Armię Czerwoną w latach 1944-45, wciąż były one miejscem dokonywanych przez sowieckie i komunistyczne służby brutalnych zbrodni, masowych aresztowań i deportacji w głąb ZSRS.

"Polskie społeczeństwo pozostawało zniewolone pod sowieckim jarzmem i pod rządami utrzymywanego przez Moskwę komunistycznego reżimu przez następne dekady. Niepodległość, po okresie sowieckiego zniewolenia, Polska zaczęła odzyskiwać dopiero od 1989 roku. Okupacyjne garnizony sowieckie opuściły nasz kraj (już jako wojska rosyjskie) dopiero w 1993 roku" - wskazał IPN.

Podział ziem II Rzeczpospolitej
PAP

"Konferencja ta nie przyniosła chwały dwóm zachodnim demokracjom"

Instytut przypomniał, że w roku 1938 w konferencji w Monachium, obok Niemiec i Włoch, wzięły udział Francja i Wielka Brytania, a państwa Zachodu zaakceptowały terytorialne żądania Hitlera wobec Czechosłowacji. "Konferencja ta nie przyniosła chwały dwóm zachodnim demokracjom. Te, kosztem terytorium innego kraju, próbowały nasycić niemieckiego potwora licząc, że w ten sposób uratują pokój. Historia pokazała, jak wielkim było to złudzeniem. Jednak porównanie tej i tak haniebnej konferencji do paktu Ribbentrop-Mołotow, gdzie obaj totalitarni sygnatariusze dzielili między siebie całe terytoria wielu wolnych państw kontynentu, nie wytrzymuje zderzenia z faktami" - podkreślił IPN.

W oświadczeniu wskazano, że w Monachium tylko Niemcom otworzono drogę do uzyskania nowych nabytków. W pakcie Ribbentrop-Mołotow oba państwa sygnatariusze dzieliły między siebie obszary wielu państw kontynentu. Przy tym zasięg zaplanowanych w tym pakcie nabytków terytorialnych Związku Sowieckiego przekraczał nawet to, co miała otrzymać Rzesza Adolfa Hitlera. IPN podkreślił, że Polska nie uczestniczyła w konferencji monachijskiej w 1938 roku.

IPN: każdy szanujący fakty wie, jakie znaczenie w wybuchu wojny miała współpraca ZSRS i Niemiec

IPN zaznaczył, że totalitarny Związek Sowiecki w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu popełniał zarówno zbrodnie przeciw pokojowi, jak też zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości.

"Podważanie elementarnych faktów na temat roli Związku Sowieckiego w rozpętaniu hekatomby II wojny światowej i popełnianych przez niego masowych mordów, w tym ludobójstwa, godzi w pamięć ofiar tych zbrodni" - podkreślił IPN.

"Dzisiaj każdy szanujący fakty rozumie, jak wielkie znaczenie dla rozpalenia światowego konfliktu miała współpraca Związku Sowieckiego i Rzeszy Niemieckiej. Podobnie dla każdego człowieka szanującego fakty jest oczywistością wiedza na temat milionów ofiar sowieckiego komunizmu w XX wieku" - napisał Instytut.

Pakt Ribbentrop-Mołotow
PAP

Autor: ft//rzw//kwoj / Źródło: PAP