Informator "Uwagi!": Inspektor "nie chciał wiedzieć" o trefnym mięsie, były "prezenty"

Polska

Uwaga TVNLekarz weterynarii dostawał "prezenty" od firmy?

Dlaczego powiatowy lekarz weterynarii ze Świecia, który przez lata kontrolował zakład "Viola" z Lniana (kujawsko-pomorskie) nie wykrył nieprawidłowości, które ujawniła "Uwaga!" TVN? Czy miał na to wpływ drogi prezent, jaki miał otrzymać od władz zakładu? Pytali o to reporterzy programu w kolejnej odsłonie dziennikarskiego śledztwa. Lekarz w poniedziałek został zawieszony w obowiązkach.

Reporterzy "Uwagi!" ustalili, że na początku 2012 r. zakłady mięsne zakupiły telefony iPhone. Modny gadżet otrzymała kadra kierownicza firmy i - co ciekawe - powiatowy lekarz weterynarii.

Koperty wędrowały do inspektora?

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń "Uwagi!", zakłady mięsne prowadziły niebezpieczny proceder dodawania zepsutego mięsa do wytwarzanych wędlin i znów posyłały je do sklepów. Śledztwo reporterów TVN doprowadziło do konkluzji potwierdzonych przez Wojewódzkiego Inspektora Weterynarii.

Pytanie, dlaczego przez długi czas nie zauważał tego powiatowy inspektor w regionie było zagadką. Do jego obowiązków należało skontrolowanie zakładu, by stwierdzić, że zepsute produkty zostały zutylizowane.

Informator reporterów TVN twierdził, że inspektor po prostu "nie chciał wiedzieć", co się dzieje w zakładach mięsnych i nie wykluczył, że w czasie kontroli mógł dostawać "koperty". W ten sposób - otrzymując w nich "dwa-trzy tysiące złotych" - szefowie firmy zaskarbiali sobie jego przychylność, twierdzi źródło reporterów "Uwagi!".

Szefowie "Violi" zaprzeczają, jakoby do wyrobów używali przeterminowanego czy spleśniałego mięsa ze sklepowych zwrotów.

iPhone zdradził układ?

Reporterzy poszli jednak śladem iPhone'a, którego rzekomo miał otrzymać lekarz. Kilka dni przed rozmową z nim zdobyli numer identyfikaycjny telefonu, który został mu przekazany przez firmę i - posługując się prowokacją dziennikarską - zadzwonili do niego z informacją, że jako posiadacz iPhone'a został zwycięzcą loterii, w której wygrał inne urządzenie.

W celu zweryfikowania informacji o zwycięzcy, inspektor musiał podać numer telefonu, którego używał. Stanowił go ciąg kilkunastu cyfr.

W czasie późniejszego spotkania z reporterem "Uwagi!", lekarz nie zaprzeczał, że jest posiadaczem iPhone'a, ale co do kombinacji cyfr twierdził, że ją po prostu wymyślił - podał "poszczególne cyfry", strzelił i trafił. - Tak to trafiłem i niech tak zostanie - stwierdził i zakończył rozmowę.

Lekarz zawieszony

W poniedziałek poinformowano o decyzji o zawieszeniu powiatowego lekarza. Jak wyjaśniła Wojewódzka Lekarz Weterynarii Bogumiła Mikołajczak, stało się to, by prowadzone dochodzenie ws. zakładu mięsnego "robiła osoba z zewnątrz, która będzie miała możliwość szerszego spojrzenia na sprawę".

- Na dzień dzisiejszy prowadzimy postępowanie wyjaśniające dotyczące spraw zakładu mięsnego "Viola", jak również prowadzimy dochodzenie wewnętrzne, jeśli chodzi o działalność Powiatowego Inspektoratu Weterynarii - dodała Mikołajczak.

Autor: adso//kdj/k / Źródło: Uwaga TVN

Źródło zdjęcia głównego: UWAGA! TVN