|

W imię zasad. Brajan i Dżesika już nie dziwią

"Imiona służą identyfikacji we wspólnocie i równoczesnym wyróżnieniu się w niej" - tłumaczy językoznawczyni
"Imiona służą identyfikacji we wspólnocie i równoczesnym wyróżnieniu się w niej" - tłumaczy językoznawczyni
Źródło: Shutterstock
Kuba to nie imię dla dziewczynki, Nikola to nie imię dla chłopca, a Opieniek nie jest imieniem wcale - musiała 20 lat temu ogłosić Rada Języka Polskiego. Od tej pory listę niezalecanych imion, których żaden urząd stanu cywilnego nie powinien przyjąć, można poszerzyć o kilka pozycji. Na przykład o Blika i Woja, których rodzicom nie tak dawno odmówili urzędnicy z Katowic. Przeciąganie liny między twórcami regulacji a pragnącymi ekstrawagancji petentami trwa. Artykuł dostępny w subskrypcji

Alfons był szlachetny i godny szacunku. Nie wzbudzał wesołości. A potem przyszedł Aleksander Dumas (syn) i postacią Monsieur Alphonsa zmienił wizerunek nosicieli tego imienia na zawsze.

W 2019 roku w Polsce było 3061 Alfonsów, w 2020 - 2971, a na początku tego roku ich liczba stopniała do 1920. Od co najmniej 2000 roku nikt nie nadał dziecku tego imienia.

Można się domyśleć, że rodzicami rezygnującymi z wychowania małego Alfiego powodowała przede wszystkim obawa, że skojarzenie z sutenerem utrudni mu życie.

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie imiona są odrzucane przez polskie urzędy i dlaczego?
  • Jakie konsekwencje społeczne może mieć nadanie nietypowego imienia?
  • Jak eksperci oceniają wpływ imienia na tożsamość i relacje społeczne?
  • Czy celebryci mają większą swobodę w wyborze imion dla swoich dzieci?

Tymczasem Alfons jest całkowicie legalnym imieniem. I umiarkowanie kłopotliwym w porównaniu do tych, które odbiły się od siatki zasad regulujących nadawanie imion w Polsce.

Blika nie przepuścili

Ministerstwo Cyfryzacji gromadzi i udostępnia dane o imionach nadawanych dzieciom od 2000 roku. Można znaleźć tam te, które zostały nadane przynajmniej dwukrotnie. Te najrzadsze dla uszu przyzwyczajonych do Katarzyn i Bogusławów brzmią egzotycznie. Często dlatego, że wybrali je rodzice pochodzący z innego kręgu kulturowego.

- W Krakowie rodzi się wiele dzieci cudzoziemców, a nadawane imiona bardzo często odzwierciedlają ich kulturę, religię czy rodzinne tradycje. Różnorodność ta jest zauważalna, ale jednocześnie imiona te mieszczą się w obowiązujących zasadach i są zgodne z tożsamością rodziców - wyjaśniła TVN24+ Agnieszka Piasecka, kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie.

Wskazała, że niektóre imiona mogą brzmieć osobliwie, ale nie jest to powód, by odmawiać rodzicom.

- Przykładowo w Turcji imiona Burak czy Baran są powszechnie nadawanymi imionami męskimi, choć w polskim odbiorze mogą budzić zaskoczenie. Nie stanowi to jednak podstawy do odmowy ich nadania - zastrzegła.

Dodała, że krakowscy rodzice wykazują się wyjątkowym rozsądkiem i rzadko decydują się na "dziwne czy przesadnie oryginalne imiona" - w minionym roku urzędnicy nie wydali w tym zakresie żadnej decyzji odmownej.

Odmowy się jednak zdarzają.

Czytaj także: