"To jest po prostu stan wojenny w wymiarze sprawiedliwości"

Polska

PiS chce kolejnych zmian w sądownictwie. Tuleya: to stan wojenny w wymiarze sprawiedliwościtvn24
wideo 2/36

W projekcie nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym autorstwa PiS chodzi wyłącznie o to, żeby sędziowie wydawali orzeczenia po myśli władzy - ocenił we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya. Jego zdaniem proponowane przepisy są "przerażające". Zapewnił jednak, że "władza sędziów nie przestraszy". W TVN24 trwa wydanie specjalne.

Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w czwartek w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym.

Proponowane przepisy przewidują między innymi "możliwość złożenia z urzędu takich sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania Krajowej Rady Sądownictwa". Ustawa w projektowanym brzmieniu zakazywałaby też sędziowskim samorządom "podejmowania uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz".

Wśród sankcji, poza "złożeniem z urzędu", byłoby też przeniesienie na inne stanowisko służbowe oraz kary finansowe. Kary te miałaby orzekać Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego i rzecznicy dyscyplinarni.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROJEKCIE KLUBU PIS >

Tuleya: proponowane zmiany są przerażające

Propozycje te komentował w piątek we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya.

Odnosząc się do przypadającej tego dnia rocznicy wybuchu stanu wojennego, sędzia ocenił, że "w tym wszystkim jest symbol". - To jest po prostu stan wojenny w wymiarze sprawiedliwości - stwierdził Tuleya.

Jego zdaniem, proponowane przez PiS zmiany "są przerażające". - Jeżeli wejdą w życie, to mamy rzeczywiście już Turcję, nawet nie Białoruś - dodał.

- Chodzi o to, żeby zamknąć sędziom usta - podkreślił sędzia.

"Chodzi wyłącznie o to, żeby sędziowie wydawali orzeczenia po myśli władzy"

Tuleya zapewniał, że "władza sędziów nie przestraszy". - (Rządzący) wymyślili kary, które z ich punktu widzenia są najbardziej bolesne. Natomiast dla sędziów, którzy bronią wartości konstytucyjnych, utrata pieniędzy czy przesunięcie na inne stanowisko tak naprawdę nic nie znaczy - powiedział.

- My walczymy o rzetelność, uczciwość, wolność, prawidłowość procesu. To jest dla nas najważniejsze. Można to ująć w dwóch słowach - walczymy o niezawisłość i niezależność - podkreślił gość TVN24. W jego ocenie w zmianach proponowanych przez PiS "chodzi wyłącznie o to, żeby sędziowie wydawali orzeczenia po myśli władzy". - To systemowy atak, a wszystkie zmiany sprowadzają się do tego, że "macie wydawać wyroki, jakie my sobie życzymy" - mówił.

"Jestem pewien, że sędziowie wytrzymają"

Tuleya był też pytany o działania rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Piotra Schaba i jego zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasoty. W ostatnich tygodniach wszczęli oni postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Pawła Juszczyszyna i rozpoczęli "czynności wyjaśniające" w związku z pytaniem przesłanym do SN przez sędziów katowickiej apelacji.

- Te działania rzeczników są coraz bardziej zdecydowane. Ale nie boimy się tego - mówił Tuleya.

Zaznaczył, odnosząc się do komunikatów wydawanych przez rzecznika dyscyplinarnego, że "rzecznik, który pisze zdanie na 27 wierszy, jest pociesznym gawędziarzem".

- Trudno taką osobę poważnie traktować. Mogą próbować zastraszyć sędziów czy zrobić im wiele przykrości, ale jestem pewien, że sędziowie wytrzymają i ten atak - zapewniał.

Sędzia Igor Tuleya o nowej ustawie o sądachtvn24

Autor: ads//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24