Nowe zatrzymania w sprawie afery deweloperskiej

Inwestycja HREIT w Łodzi
Michał Sapota wychodzi z aresztu w Łodzi
Źródło wideo: TVN24 - Miłosz Macierzyński
Źródło zdj. gł.: TVN24 Superwizjer
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura rozszerza śledztwo dotyczące grupy HRE. Tego samego dnia, w którym areszt opuścił Michał Sapota, szef firmy, podejrzewany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i oszustwa, zatrzymano kolejne osoby związane z działalnością spółki. W sprawie są tysiące pokrzywdzonych, a śledczy szacują straty nawet na trzy miliardy złotych.

We wtorek, gdy Michał Sapota, twórca grupy HRE i szef HREIT, wyszedł z aresztu w Łodzi po wpłaceniu siedmiu milionów złotych poręczenia majątkowego, prokuratura przeprowadziła kolejne zatrzymania w śledztwie dotyczącym grupy HRE.

Wśród osób, które usłyszały zarzuty, znaleźli się między innymi trzej kierownicy budowy podejrzewani o fałszowanie wpisów w dziennikach budowy.

Fałszywe wpisy i nowi podejrzani

Jak przekazał w rozmowie z tvn24.pl Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, śledczy zaczęli stawiać zarzuty w wątku inwestycyjnym. Zatrzymano głównego rekrutera pośredników finansowych, który sam nie sprzedawał produktów inwestycyjnych, ale szkolił innych. Zarzuty usłyszało również dwóch wysoko postawionych doradców, bezpośrednio współpracujących z klientami.  

Tego samego dnia zatrzymano także trzech kierowników budowy, wobec których śledczy znaleźli informacje o sfałszowanych wpisach w dziennikach budowy. Zarzuty przedstawiono również osobie pełniącej funkcję dyrektora operacyjnego oraz kobiecie, która miała dokonywać fikcyjnych sprzedaży mieszkań.  

Zdaniem prokuratury osoby odpowiedzialne za pozyskiwanie inwestorów nabywających udziały w spółce miały przekazywać klientom informacje niezgodne z rzeczywistą sytuacją firmy. Śledczy twierdzą, że dysponują dowodami wskazującymi, iż doradcy współpracujący z HREIT znali faktyczną kondycję przedsiębiorstwa. Według ustaleń prokuratury, gdy sytuacja spółki była już bardzo trudna, wydano polecenie pozyskiwania nowych klientów poprzez oferowanie im wyższych stóp zwrotu.  

OGLĄDAJ: "Co tydzień będę przepraszał?". Tak szefowi firmy puściły nerwy
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Kto wpłacił pieniądze?

Michał Sapota, który wczoraj opuścił areszt, jest podejrzany między innymi o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz o oszustwa na szkodę inwestorów i nabywców mieszkań. W lipcu 2026 roku warszawski sąd ogłosił upadłość HREIT S.A., będącej sercem grupy inwestycyjno-deweloperskiej HRE.

Michał Sapota opuszcza areszt
Michał Sapota opuszcza areszt
Źródło zdjęcia: TVN24

Warunkiem opuszczenia aresztu przez Sapotę było wpłacenie siedmiu milionów złotych poręczenia majątkowego. Zapytaliśmy prokuratora Jasiaka, kto wpłacił pieniądze.

Wyjaśnił, że wpłaciła je bliska osoba szefa HREIT, która została wezwana do wykazania pochodzenia środków. Jak podał, przedłożone dokumenty wskazują, że pieniądze pochodziły częściowo z pożyczki, a częściowo ze sprzedaży akcji.

Michał Sapota opuszcza areszt
Michał Sapota opuszcza areszt
Źródło zdjęcia: TVN24

Prokuratorzy przesłuchują kolejnych pokrzywdzonych i świadków, analizują dokumentację grupy, firmową korespondencję oraz przepływy pieniężne. Według informacji prokuratury, obecnie pokrzywdzonych w sprawie jest około siedem tysięcy osób i firm, a śledczy nie wykluczają, że liczba ta jeszcze wzrośnie.

CZYTAJ TEŻ: Skąd Michał Sapota weźmie siedem milionów na wyjście z aresztu?

"Wizjoner deweloperki"

Grupa HRE przez lata była jednym z największych prywatnych przedsięwzięć dewelopersko-inwestycyjnych w Polsce. Nie tylko budowała i sprzedawała mieszkania, ale także zachęcała do inwestowania pieniędzy w swoje projekty. Wokół HRE powstała sieć spółek realizujących inwestycje mieszkaniowe w różnych częściach kraju. Kluczową spółką deweloperską był HREIT.

Twórcą grupy był właśnie Sapota, jeden z najbardziej rozpoznawalnych menedżerów na rynku nieruchomości. Wcześniej był prezesem Murapolu, jednego z największych deweloperów w kraju, a przez pewien czas pełnił także funkcję wiceprezesa Widzewa Łódź.

Dziś to właśnie wokół jego działalności koncentruje się śledztwo. W wielu miastach, m.in. w Łodzi, Wrocławiu, Rzeszowie czy Opolu, inwestycje HREIT utknęły. Część osób, które wpłaciły pieniądze na mieszkania, została bez lokali, a inwestorzy nie doczekali się zwrotu kapitału wraz z obiecywanymi odsetkami.

Model biznesowy grupy od lat budził zastrzeżenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK uznał, że spółki z grupy HRE mogły wprowadzać klientów w błąd co do bezpieczeństwa inwestycji i związanego z nimi ryzyka. W efekcie na spółki z grupy nałożono wielomilionowe kary, a sankcje objęły również osoby zarządzające.

Krytycznie o inwestycyjnej części działalności wypowiadał się również Polski Związek Firm Deweloperskich. Przedstawiciele organizacji oceniali, że sposób finansowania przedsięwzięć HRE bardziej przypominał strukturę piramidy finansowej.

Chcesz podzielić się ważnym tematem? Skontaktuj się z autorką tekstu: joanna.rubin@wbd.com

Redagowała Katarzyna Guzik

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: