Polska

Chcą pomóc demonstrantom pokazanym przez policję

Polska

Helsińska Fundacja Praw Człowieka o publikacji zdjęć demonstrantów
tvn24Poszukiwani przez policję brali udział w demonstracji przed Sejmem

- Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy osoby, wobec których obowiązuje domniemanie niewinności, są stygmatyzowane i przedstawione co najmniej jako przestępcy - mówił we "Wstajesz i wiesz" Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Adwokat komentował w ten sposób opublikowanie na stronach policji wizerunków demonstrantów sprzed Sejmu. Zdaniem fundacji, nie ma podstawy prawnej dla takiej publikacji.

- Naszym zdaniem ten artykuł ustawy o policji, na który zwykle w takich wypadkach powołuje się MSWiA, nie jest dobrą podstawą. Taka podstawa powinna być wyraźna, precyzyjna - wyjaśniał we "Wstajesz i wiesz" Wolny.

- Teraz spróbujemy ustalić drogą sądową, czy wszystko jest okej - zapowiedział Wolny.

- Mamy już jedną osobę, która się do nas zgłosiła. Jeśli ktoś chciałby skorzystać z naszej pomocy, jesteśmy otwarci. Postaramy się w miarę możliwości pomóc - podkreślił.

Wyliczał, że jeśli sąd podzieli stanowisko, zgodnie z którym nie było podstawy do publikacji zdjęć, wówczas pokrzywdzeni mogą liczyć na przeprosiny, odszkodowanie lub zadośćuczynienie.

- Dopóki mamy niezawisłe sądy, możemy spokojnie korzystać z naszych praw i wolności. Gdy sądów nie będzie, konstytucja będzie tylko świstkiem papieru - mówił Wolny.

Policja czy prokuratura?

We wtorek na stronie internetowej komendy stołecznej policji opublikowano 21 wizerunków osób, które miały brać udział w protestach przed Sejmem w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 roku.

Policja przekonuje, że publikując zdjęcia, działała na zlecenie prokuratury, która prowadzi śledztwo w sprawie tamtych wydarzeń. Śledczy twierdzą z kolei, że nie wydawali w tej sprawie takich poleceń, a publikacja była działaniem podjętym przez policję.

Prokuratorskie postępowanie dotyczy m.in. blokowania wyjazdu posłów i przedstawicieli rządu przez manifestujących przed budynkiem. Analizowane mają być też inne wątki - m.in. informacje o poturbowaniu posłanek opozycji przez Straż Marszałkowską.

Śledztwo wszczęto na podstawie dwóch artykułów Kodeksu karnego - 191 i 224, które przewidują do 3 lat więzienia dla tego, "kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania" oraz dla tego, kto "przemocą lub groźbą bezprawną" wywiera wpływ na czynności urzędowe organu państwowego.

Sąd Rejonowy w Radomiu utrzymał w mocy postanowienie prokuratury
Sąd Rejonowy w Radomiu utrzymał w mocy postanowienie prokuraturytvn24
wideo 2/21

Autor: ts/sk / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego:  | tvn24

Pozostałe wiadomości