Gdy w niedzielę przedstawiono wstępne wyniki głosowania na Węgrzech, sceną wieczoru wyborczego zwycięskiej partii Tisza zawładnął Hegedus Zsolt, lekarz ortopeda i prawdopodobnie przyszły minister zdrowia. Miliony ludzi na całym świecie zobaczyły jego spektakularny taniec - pląsy, wężowe ruchy, wymachy ramionami, podskoki w pewnym momencie przypominające ćwiczenia gimnastyczne.
"Tutaj widać prawdę radości"
Magazyn "Polska i Świat" zapytał o ocenę tego występu ekspertów i od tańca, i od psychologii, i od polityki zdrowotnej. - Te wszystkie ruchy były tak na maksa zatańczone, że tutaj widać prawdę radości - zauważył tancerz i choreograf Michał Danilczuk. - To symbol atmosfery społecznej, tego, co go (Hegedusa Zsolta - red.) otaczało dookoła i co było w sercach ludzi - ocenił psycholog społeczny dr Leszek Mellibruda.
Czy tak samo radośnie jest w węgierskiej ochronie zdrowia? - Na Węgrzech nie było ministra zdrowia. To jest przywrócenie urzędu po 16 latach braku takiej funkcji. (…) Zdrowie przez administrację Orbana nigdy nie było traktowane priorytetowo. Wyniki zdrowotne Węgrów są znacznie gorsze niż Polaków - mówił w rozmowie z TVN24 Artur Drobniak, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
- Powiedzieć, że Węgierska służba zdrowia kuleje, to nic nie powiedzieć - podkreślił Maciej Warsiński, wysłannik TVN24 do Budapesztu. - Problemy trzeba przeciąć, więc ministrem zdrowia ma zostać chirurg ortopeda. Węgrzy patrząc na to, co zrobił na wieczorze wyborczym, mają nadzieję, że coś się ruszy - relacjonował reporter.
A tak tańczyli polscy politycy
Taneczna eksplozja radości zachwyciła internautów na całym świecie, węgierski polityk trafił na czołówki największych portali. "To najlepszy taniec w historii węgierskiej polityki" - komentowano.
Tańce polskich polityków pozostawały tematem lokalnym, ale i o nich bywało głośno. W 1995 roku duże wrażenie wywarł taniec przyszłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego do wyborczego hitu "Ole! Olek" zespołu discopolowego Top One. Pokaz swoich możliwości dawali też między innymi Andrzej Duda, Janusz Kowalski, Beata Szydło czy Ryszard Kalisz. Czołowi politycy PiS kołysali się zbiorowo na urodzinach Radia Maryja. Niedoścignionym mistrzem parkietu w polskiej polityce pozostaje Krzysztof Bosak, mający na koncie udział w "Tańcu z gwiazdami".
- Nie każdy ruch pokazuje swobodę, spontaniczność. Czasami jest odwrotnie. (...) Są tacy, którzy się kołyszą lub wykonują ruchy w rytm muzyki, a są tacy, którzy pokazują w całości siebie, radość życia - podsumował dr Leszek Mellibruda.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
Redagowała AZ
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24