"Nie jestem od słuchania PSL, tylko od budowania koalicji, która wygra z PiS"

TVN24

Grzegorz Schetyna w "Kropce nad i"tvn24
wideo 2/4

Z szefem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem jesteśmy umówieni na piątek. Jesteśmy na etapie zamykania koalicji. To kwestia najbliższych dni, może godzin - powiedział w "Kropce nad i" lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

ZOBACZ CAŁY ODCINEK "KROPKI NAD I" NA TVN24GO >

Trwają negocjacje opozycji w sprawie formuły startu w jesiennych wyborach parlamentarnych. PO, jak dotąd, porozumiała się w sprawie wspólnego startu z Nowoczesną i Inicjatywą Polska Barbary Nowackiej. Wciąż nie wiadomo czy do koalicji dołączy Polskie Stronnictwo Ludowe.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że ludowcy nie wejdą do koalicji z PO, jeśli znajdzie się w niej SLD lub Wiosna.

"Jesteśmy na etapie zamykania koalicji"

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna w "Kropce nad i" odniósł się do zaplanowanego spotkania z przewodniczącym PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

- Porozmawiamy o tym, w jaki sposób można stworzyć dobrą kontynuację Koalicji Europejskiej, czyli tej koalicji, którą zbudowaliśmy na wybory europejskiej, w której zjednoczyliśmy opozycję i osiągnęliśmy 38,5 procent - mówił.

Jego zdaniem, "warto budować taką koalicję, która będzie miała szansę wygrać z PiS-em".

- Jutro się umówiliśmy (z Kosiniakiem-Kamyszem - red.), będzie także Jacek Karnowski (prezydent Sopotu - red.), reprezentant samorządowców (...). Będziemy próbować uwspólnić, zbliżyć stanowiska. To są negocjacje - dodał.

Pytany, czy uwspólnienie oznacza zagwarantowanie PSL-owi dużej liczby pierwszych miejsc na listach, Schetyna odparł: - Nie rozmawiamy o podziale, bo jeszcze zbyt daleko jesteśmy od konkretów i do rozpisywania miejsc na listach.

- Na razie musimy zgodzić się, co do tego, kto bierze udział w tej koalicji i jaki jest podstawowy program - zaznaczył szef PO.

- Jesteśmy na etapie zamykania koalicji. To kwestia najbliższych dni, może godzin - oświadczył.

- Jestem optymistą i wierzę, że koalicja powstanie - dodał.

Schetyna podkreślił, że chce współpracować z szefem PSL, ale nie za wszelką ceną. - Jeżeli nie znajdziemy porozumienia, jeżeli on będzie wykluczał partnerów, z którymi chcemy budować koalicję, to nie spotkamy się. Zbudujemy koalicję z innych segmentów - stwierdził.

- Jeżeli uda nam się zbudować koalicję, to będzie koalicja naprawdę obywatelska. Taka, która będzie składać się nie tylko z partii, ale z ludzi, autorytetów, samorządowców, z organizacji samorządowych, z obywateli - mówił.

"Jestem od budowania koalicji, która wygra z PiS"

Schetyna pytany, co jest takiego fascynującego w SLD, odpowiedział: - To samo co w Polskim Stronnictwie Ludowym.

- To jest poparcie 5, 6, 8 procent. To są ludzie, którzy chcą razem z nami walczyć - tak jak Polskie Stronnictwo Ludowe czy partia Zielonych, czy Nowoczesna, czy Inicjatywa Polska - o demokrację, o praworządność, o wolności europejskie, prawa mniejszości, o prawa obywatelskie, o podstawowe rzeczy - wskazał.

Na uwagę, że mniejszości seksualne są przeszkodą dla PSL, Schetyna powiedział: - Nie uważam, że to jest coś takiego, co skłóci Koalicję Obywatelską, czy Europejską.

Pytany, czy nie słucha PSL, odparł: - Ja nie jestem od słuchania Polskiego Stronnictwa Ludowego, tylko od budowania koalicji, która wygra z PiS.

Schetyna: program 500 plus zostanie utrzymany

Lider PO zapowiedział, że pokaże "lepszą ofertę zjednoczonej opozycji, która stanie przeciwko PiS-owi".

- Taką ofertę buduję i ją przedstawię w najbliższy czasie - powiedział.

Pytany, czy program 500 plus w przypadku wygranej koalicji zostanie zmieniony, czy utrzymany w dotychczasowej formie, powiedział, że "to, co jest dane musi zostać utrzymane".

Wskazał na program 500 plus i wiek emerytalny.

- Będziemy tworzyć zachęty przy wieku emerytalnym, żeby zostawać na rynku pracy - zapowiedział.

- Uważam, że przegraliśmy wybory w 2015 roku także, dlatego, że podnieśliśmy wiek (emerytalny - red.), nie tłumacząc skutecznie, dlaczego to robimy. Dzisiaj uważam, że trzeba dać zachęty, możliwości, żeby ci którzy (...) osiągają 60 i 65 lat, chcieli zostać (na rynku pracy - red.), żeby mogli więcej zarabiać, żeby emerytura, którą otrzymają, była bez dodatkowych opłat, może bez podatku się uda, żeby to trwało, ale żeby to był wolny wybór ludzi - tłumaczył szef PO.

Pytany, czy milionerzy powinni dostawać 500 plus od pierwszego dziecka, Schetyna powiedział: - Na to będziemy odpowiadać, oglądając budżet całego 500 plus, konstrukcję, gdzie te pieniądze docierają.

- One muszą docierać tam, gdzie są potrzebne - dodał.

- Ale mówię generalnie i to traktuję jako zobowiązanie, że program 500 plus zostanie utrzymany, tak samo jak nie będziemy narzucać podnoszenia wieku emerytalnego - powtórzył.

Autor: js//plw / Źródło: tvn24