Senator Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 został zapytany o to, czy w relacjach rządu z prezydentem wybrałby twardą i zdecydowaną taktykę, czy raczej bardziej elastyczną z taktycznymi krokami w tył.
- Nie mam złudzeń, że tutaj jest sytuacja, która nie zostawia przestrzeni na negocjacje, na dyskusję, na zbudowanie czegoś wspólnego. Mam takie wrażenie, że tutaj nie ma części wspólnych - odpowiedział Schetyna.
Jak ocenił, rząd i prezydent "to są osobne byty, które są obok siebie i generalnie nie funkcjonują". - Bardziej się odpychają niż przyciągają - mówił.
- Mam wrażenie, że to jest nawet jeszcze bardziej podpierane i wzmacniane przez otoczenie, które jest dzisiaj w kancelarii (prezydenta - red.) - dodał senator KO.
Jak ocenił, "tu są warianty wojenne". - Jak widzę te weta i czytam uzasadnienia do wet prezydenckich... Czasami mi się wydaje, że albo prezydent nie czyta tych uzasadnień przy wecie, które podpisuje, albo rzeczywiście ma takie zaufanie do tych polityków, bo już nie chcę powiedzieć prawników, którzy przygotowują i akceptują te uzasadnienia, które są często absurdalne - mówił.
Schetyna o ustawie o statusie osoby najbliższej: nie mam żadnych złudzeń
Prowadzący Konrad Piasecki pytał Schetynę również o ustawę o statusie osoby najbliższej, której projekt rząd przyjął we wtorek. Ze strony otoczenia prezydenta słychać głosy, że zapisy ustawy nie podobają się w kancelarii i pojawiają się sugestie, aby zmienić niektóre punkty. O swoich wątpliwościach wobec ustawy w niedzielnej "Kawie na ławę" mówił między innymi doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz. Piasecki zapytał wobec tego Schetynę, czy rząd powinien iść w tej sprawie na układ z prezydentem.
- Żadnych marzeń tutaj. Nie mam żadnych złudzeń. Jeżeli zostanie zmieniony jeden punkt, to dobrze, ale ten drugi też musi być zmieniony, bo to jest przecież niepoważne, bo to w prostej drodze prowadzi do małżeństw jednopłciowych - tak zdaniem Schetyny wyglądałaby reakcja kancelarii prezydenta.
Komentując kwestie relacji prezydenta z rządem, Schetyna zwrócił uwagę na sondaże. - Są bardzo wyrównane. Oczywiście, prezydent Nawrocki nie pomaga, ale także po stronie rządu nie widać współpracy - mówił.
- Te liczby są bardzo zbliżone, więc uważam, że tutaj rząd, my, jako koalicja parlamentarna, musimy mieć bardzo czytelną strategię komunikacji i robić swoje, realizować zobowiązania wyborcze - powiedział senator KO.
Schetyna o starcie na przewodniczącego KO: na razie się nie wybieram
Schetyna został też zapytany o to, czy stanie do walki z Donaldem Tuskiem podczas marcowych wyborów na przewodniczącego partii. - Wydaje mi się, że (Tusk) nie będzie miał kontrkandydata - odparł Schetyna. - Na razie się nie wybieram - dodał i wyjaśnił, że "nigdy nie zamyka takich kwestii".
- Wydaje mi się, że teraz w tej sytuacji, w której jest Koalicja Obywatelska, pozycja premiera jest taka, że nie będzie miał kontrkandydata - ocenił.
Prowadzący Konrad Piasecki zapytał senatora także o to, czy ma swojego faworyta w wyborach na przewodniczącego Polski 2050. Te odbędą się 10 stycznia. - Jest taka instytucja pocałunku śmierci, nie chcę jej używać tutaj - uciął Schetyna.
- Ważne jest, żeby oni przeżyli jako całość w dobrym zdrowiu i żeby nie pokłócili się przy tych wyborach tak bardzo, że nie będą mogli funkcjonować wspólnie po tych wyborach, bo oni są po prostu ważni w mapie demokratycznej koalicji - ocenił senator KO.
Autorka/Autor: Kuba Koprzywa /akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24