Granaty moździerzowe w Puszczy Białowieskiej. Znalazła je grzybiarka

Polska

Kilkadziesiąt granatów moździerzowych znalazła grzybiarka tvn24
wideo 2/5

Zardzewiałe granaty moździerzowe znalazła w głębi lasu między Białowieżą a Hajnówką w niedzielę po południu kobieta, która wybrała się na grzyby. Kiedy patrol rozminowania przyjechał do Puszczy, na miejscu saperzy naliczyli kilkadziesiąt granatów kaliber 50 milimetrów wraz z zapalnikami.

Pierwsze zdjęcia i informacje o znalezisku w Puszczy Białowieskiej dostaliśmy na Kontakt 24. Policja w Hajnówce potwierdziła te informacje.

- Około 20 pocisków moździerzowych z czasów drugiej wojny światowej około godziny 15. w niedzielę znalazła kobieta, która w tym czasie była na grzybach – przekazała starsza sierżant Anna Podgórska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce.

Kaliber 50 milimetrów

Spacerująca kobieta znalazła niewybuchy w Puszczy Białowieskiej w rejonie Nieznanego Boru, między Hajnówką a Białowieżą. Od momentu powiadomienia służb miejsce było pilnowane przez policjantów.

W poniedziałek około południa na miejsce przyjechali saperzy z 18. Pułku Rozpoznawczego w Białymstoku.

- W niedzielę wieczorem saperzy z Białegostoku dostali sygnał o kilku granatach moździerzowych o kalibrze 50 mm. Dzisiaj, podczas realizacji zadań odkryliśmy kolejnych kilkadziesiąt. Przerwałem akcję i czekamy na drugi samochód – przed wydobyciem granatów poinformował na miejscu akcji starszy chorąży Mariusz Kujawa, dowódca patrolu saperskiego.

Drugi samochód do przewiezienia niebezpiecznych ładunków przyjechał na miejsce przed godziną 14.

Kilkumetrowa strefa śmierci

Odkryte w lesie materiały wybuchowe to granaty moździerzowe, kaliber 50 milimetrów, często spotykane w tym rozległym kompleksie leśnym.

- Granaty są w jednym miejscu, w skupieniu. Jeden może mieć siłę rażenia w strefie śmierci na kilka metrów. W skupieniu odległość się wydłuża. Dodatkowo wszystkie są wyposażone w zapalniki. To ewidentnie amunicja tak zwana porzucona, więc są niebezpieczne – dodał Kujawa.

Granaty były porzucone w głębi Puszczy Białowieskiej, w związku z tym nie było potrzeby ewakuacji. Na czas podjęcia granatów służby zamknęły drogę między Hajnówką a Białowieżą na odcinku 500 metrów.

Pociski znalezione w Puszczy Białowieskiej Kontakt24

Autor: nina/ks/kwoj / Źródło: TVN24 Białystok

Źródło zdjęcia głównego: Kontakt24