W piątek rolnicy protestowali w Warszawie przeciwko umowie Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Tego dnia wieczorem minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował w Polsat News, że ktoś rozlał gnojówkę w pobliżu jego posesji w woj. podlaskim, próbował uszkodzić ogrodzenie oraz kierował wobec niego groźby. Sprawą zajęła się policja. W sobotę podlaska policja poinformowała o zatrzymaniu 35-latka z województwa lubelskiego, który przed jedną z posesji rozlał gnojowicę, a także kierował groźby karalne (policja nie wskazała, że chodzi o posesję należącą do Krajewskiego - red.). Mężczyzna jest w policyjnym areszcie. Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa poinformował wieczorem, że zatrzymany będzie w niedzielę doprowadzony do prokuratury.
Do zdarzenia odniósł się także szef MSWiA Marcin Kierwiński we wpisie na X.
"Atak na rodzinę, zastraszanie małżonki to są metody najbardziej obrzydliwej polityki z możliwych. Pan minister wiąże to z partią Brauna. Nie przesadzając niczego, to rzeczywiście ich metody." - napisał minister.
Paszyk: szaleniec zaatakował rodzinę naszego klubowego kolegi
Głos w sprawie zabrali w sobotę politycy PSL - poseł Krzysztof Paszyk, zastępca szefa kancelarii premiera Jakub Stefaniak oraz podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Adam Nowak, podczas specjalnej konferencji prasowej w Białymstoku.
- Szaleniec, bo tak trzeba to nazwać, zaatakował mienie, zaatakował rodzinę naszego klubowego kolegi - mówił Krzysztof Paszyk. Zaznaczył, że wspólnie z innymi politykami PSL chciałby zaapelować do wszystkich środowisk politycznych o "tonowanie nastrojów".
- Liczymy, że to wydarzenie spowoduje refleksję i będziemy, nie tylko my w PSL-u, ale w wszystkich środowiskach politycznych łagodzić język, łagodzić temperaturę języka w przestrzeni publicznej, póki nie jest za późno - oznajmił. - Dzisiaj mamy jeszcze ostatni moment, aby patopolityków oddzielić grubym murem od przestrzeni publicznej, póki nie dojdzie do tragedii - dodał.
Stefaniak: nie został zaatakowany polityk, tylko jego najbliżsi
W podobnym tonie wypowiedział się Jakub Stefaniak - To, co miało miejsce wczoraj, to jest bandyterka i nie bójmy się tego słowa. Nie został zaatakowany polityk, tylko zostali zaatakowani jego najbliżsi - zaznaczył. - Dzisiaj potrzebny jest bardzo mocny, silny i kategoryczny apel wszystkich polityków, odpowiedzialnych polityków o odcięcie się od tego typu zachowań, które niestety mogą skończyć się tragicznie - ocenił Stefaniak.
Politycy powoływali się na zamieszczony przez PSL na jednym z portali społecznościowych filmik z zajścia; zawiera on fragmenty nagrane zarówno przez żonę Krajewskiego, jak i sprawcę zdarzenia. Na nagraniu tym słychać, jak mężczyzna mówi m.in. "będziesz wisiał Donald, będziesz wisiał Stefan, Radek, Kierwiński też". Widać też rozlaną gnojowicę i zbiornik po niej. Jakub Stefaniak ocenił, że zajście jest karygodne. Podkreślił, że wtargnięcie na posesję mogło i może dotyczyć każdego, niezależnie od tego z jakiej jest opcji politycznej, dlatego na takie zdarzenia nie ma zgody.
Jakub Stefaniak dodał, że zatrzymana przez policję osoba - jak powiedział - jest znana z podobnej akcji przed kancelarią premiera.
Nowak: nie ma miejsce na brutalizację życia publicznego
Wiceminister rolnictwa Adam Nowak powiedział natomiast, że jest po rozmowach z częścią liderów organizacji rolniczych i podziękował im za to, że odcinają się od zachowania osoby zatrzymanej w sprawie incydentu. Podkreślił także, że minister Stefan Krajewski wprost wypowiadał się w imieniu polskiego rządu, że jest przeciwny umowie z Mercosur i budował mniejszość blokującą tę umowę.
- Dziś jest atakowany i mamy do czynienia z kłamstwami ze strony polityków opozycji, których środowisko polityczne popierało i dążyło do przyspieszenia zawarcia tej umowy, za to, że rzekomo wyraża się w sposób inny niż stanowią fakty. Więc nie ma miejsca na kłamstwa, nie ma miejsca na brutalizację życia publicznego - powiedział Nowak.
Autorka/Autor: ms/kg
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Wiktor Dąbkowski