TVN24 | Polska

70-latek wiele godzin siedział w aucie zaparkowanym na poboczu autostrady w Gliwicach. Szukała go rodzina w Niemczech

TVN24 | Polska

Autor:
mag/
tam
Źródło:
TVN24 Katowice
Do zdarzenia doszło w Gliwicach
Do zdarzenia doszło w GliwicachGoogle Earth
wideo 2/7
Google EarthDo zdarzenia doszło w Gliwicach

Zmarznięty i przestraszony 70-letni kierowca na autostradzie w Gliwicach (woj. śląskie) mówił tylko po niemiecku. Policjanci zrozumieli, że zepsuł mu się samochód i nie ma telefonu. Sprawdzili w europejskiej bazie danych i wtedy okazało się, że 70-latek zaginął w Niemczech. Tamtejsza policja szukała go helikopterem, a rodzina przez internet.

Policjanci ze śląskiej autostradówki otrzymali od dyżurnego informację o samochodzie volvo, który stał w pobliżu Gliwic na autostradzie A4. Ze zgłoszenia wynikało, że kierowca, który był w aucie, może potrzebować pomocy.

Zmarznięty kierowca mówił tylko po niemiecku

Używając sygnałów uprzywilejowania, policjanci szybko dotarli we wskazane miejsce. Za kierownicą volvo siedział 70-latek. Jak opisuje policja, wyglądał na zdezorientowanego i przestraszonego. Był mocno zmarznięty, bo spędził w aucie wiele godzin. Mówił wyłącznie po niemiecku. Policjanci zdołali jednak dowiedzieć się, że prawdopodobnie zepsuł mu się samochód, a on nie mógł poprosić nikogo o pomoc, bo nie miał przy sobie telefonu.

Kiedy sprawdzili mężczyznę w Systemie Informacyjnym Schengen, czyli największej w Europie bazie danych (pozwala na sprawdzenie, czy osoby przekraczające granicę strefy Schengen, bądź już znajdujące się na jej terenie, nie są na przykład poszukiwane) okazało się, że 70-latek zaginął w Niemczech.

OGLĄDAJ TVN24 NA TVN24 GO >>>

Apel rodziny w internecie

W międzyczasie do policjantów podszedł kierowca, który rozpoznał 70-latka. Wcześniej na portalu społecznościowym widział post, w którym rodzina informowała o zaginięciu swojego krewnego z Niemiec, załączając zdjęcie i numer rejestracyjny volvo. Kierowca wpisał pod apelem, że 70-latek został odnaleziony w Polsce i jest pod opieką śląskich policjantów.

Na komentarz zareagowała córka 70-latka. Poprosiła policjantów, by zaczekali, aż przyjedzie do Polski, ponieważ jej tata cierpi na demencję i inne choroby, a nie zażył lekarstw. Okazało się również, że niemiecka policja prowadziła szeroko zakrojone poszukiwania za 70-latkiem, wykorzystując między innymi helikopter.

Auto wystarczyło zatankować

Policjanci pojechali z mężczyzną do najbliższego Miejsca Obsługi Podróżnych, gdzie 70-latek mógł się posilić i ogrzać w radiowozie. Jak relacjonują, przez kilka godzin opiekowali się mężczyzną, zadzwonili też do jadącej córki, by mogła porozmawiać z tatą i dodać mu otuchy.

Po kilku godzinach podróży kobieta dotarła do Polski. Podziękowała policjantom za opiekę nad chorym ojcem. Volvo 70-latka okazało się sprawne, wystarczyło zatankować samochód i rodzina w komplecie wróciła do swojego domu.

70-letni Niemiec odnaleziony na autostradzie w Gliwicachśląska policja

Autor:mag/ tam

Źródło: TVN24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: śląska policja

Pozostałe wiadomości