Glapiński zalecał "zimny prysznic". Gowin: nie potrzebuję takich technik relaksacyjnych

TVN24

Gowin: jestem nienormalnie opanowanyPolskie Radio Białystok
wideo 2/14

Jarosław Gowin powinien dwa razy wziąć głęboki oddech, a jak to nie pomoże, to zimny prysznic - mówił prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Tak zareagował na wypowiedzi wicepremiera o zarobkach w NBP. Na środowe słowa Glapińskiego odpowiedział w piątek Gowin. - Jestem nienormalnie opanowany, nienormalnie spokojny. Nie potrzebuję takich technik relaksacyjnych - zapewnił.

Pod koniec grudnia "Gazeta Wyborcza" napisała o zarobkach dwóch współpracowniczek prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Chodzi o szefową departamentu komunikacji i promocji Martynę Wojciechowską oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamilę Sukiennik. "GW" doniosła wówczas, że zarobki Martyny Wojciechowskiej wynoszą około 65 tysięcy złotych wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i dodatkami.

"Głowa w piasek" i "zimny prysznic"

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin skomentował w poniedziałek, że "jeżeli te informacje się potwierdzą, to byłby fakt niezwykle bulwersujący". - Oczekiwałbym, że władze NBP przedstawią opinii publicznej uzasadnienie takich szokująco wysokich zarobków - powiedział. Zaapelował, by prezes NBP Adam Glapiński "nie chował głowy w piasek"sprawie.

W odpowiedzi prezes banku oświadczył, że Gowin "powinien dwa razy wziąć głęboki oddech, a jak to nie pomoże, to zimny prysznic i się nie wypowiadać na temat Narodowego Banku Polskiego, bo tworzy pewne zamieszanie".

"Radziłbym panu Gowinowi, żeby dwa razy oddech wziął zanim się wypowiada na temat NBP"
tvn24

"Jestem nienormalnie opanowany"

O stosunek do tych zaleceń Glapińskiego został w piątek zapytany Gowin na antenie Polskiego Radia Białystok.

- Na pierwszym roku studiów poddawano nas testom psychologicznym i wtedy pan psycholog, pamiętam, powiedział mi, że jestem nienormalnie opanowany, nienormalnie spokojny i nie potrzebuję takich technik relaksacyjnych - powiedział wicepremier. Nie chciał ciągnąć tematu zarobków w NBP. - Odpowiem biblijnie: com powiedział, powiedziałem. Nie zamierzam tego dalej komentować. Dalszą formą moich komentarzy są czyny, czyli działania - stwierdził. - Dwa dni temu spotkaliśmy się z panem prezesem (PiS Jarosławem) Kaczyńskim, z panem ministrem (sprawiedliwości Zbigniewem) Ziobro. Podjęliśmy decyzję o tym, że w trybie pilnym przygotujemy ustawę, która ujawnia wysokość zarobków w Narodowym Banku Polskim zarówno teraz, jak i w przeszłości. Wprowadzimy też pewne limity, jeżeli chodzi o wynagrodzenie - dodał.

"Bezwstyd"

Już w środę Gowin skomentował konferencję prezesa NBP na Twitterze. Zrobił to za pomocą jednego słowa: "Bezwstyd".

Autor: js, ads//rzw / Źródło: tvn24