Wnioski o ukaranie Joanny Lichockiej. Opozycja: gest posłanki "obsceniczny", tłumaczenia "głupie"

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
js//rzw
Źródło:
PAP, TVN24
Lewica zapowiada wniosek do komisji etyki w sprawie posłanki LichockiejTVN24
wideo 2/8
TVN24Lewica zapowiada wniosek do komisji etyki w sprawie posłanki Lichockiej

Pani Joanna Lichocka nie dopełniła i nie dopełnia przysięgi, którą złożyła - powiedziała w piątek posłanka Lewicy Monika Falej, zapowiadając w imieniu klubu wniosek do sejmowej komisji etyki. Podobny wniosek złożyli też posłowie Koalicji Obywatelskiej. Politycy opozycji chcą ukarania posłanki Prawa i Sprawiedliwości w związku z gestem, który ich zdaniem był pokazaniem środkowego palca. Sama Lichocka przekonywała, że jedynie "przesunęła palcem pod okiem".

Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska podczas piątkowej konferencji prasowej oceniła tłumaczenia posłanki PiS jako "głupie". - Jeżeli to rzeczywiście był gest, to chyba najuczciwiej byłoby powiedzieć, że dała się pani ponieść emocjom, że pani przeprasza. Ale pani tego nie zrobiła - powiedziała pod adresem Joanny Lichockiej.

CZYTAJ: Gest posłanki PiS. Oburzenie opozycji >>>

Wnioski do komisji etyki o ukaranie Lichockiej

Posłanka Monika Falej poinformowała, że klub Lewicy składa wniosek do komisji etyki o ukaranie Lichockiej karą nagany, bo w ocenie posłów Lichocka naruszyła zasady dbałości o dobre imię Sejmu. - To, co się zadziało na sali plenarnej, pokazuje, że pani Lichocka nie dopełniła i tak naprawdę nie dopełnia przysięgi, którą złożyła - oceniła Falej. - Liczę na to, że posłanki i posłowie, którzy nie godzą się na takie zachowania, również takie wnioski złożą, razem z prezesem (PiS, Jarosławem) Kaczyńskim i panią marszałek (Sejmu Elżbietą) Witek, ponieważ to oni powinni również dbać o to, żeby odpowiednio się zachowywać na sali sejmowej - dodała.

Zgodnie z czwartkowymi zapowiedziami, w piątek wniosek o ukaranie Joanny Lichockiej złożyli także posłowie Koalicji Obywatelskiej. Zarzucili posłance PiS naruszenie postanowień "Zasad Etyki Poselskiej", zgodnie z którymi "poseł powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu" i "powinien szanować godność innych osób". Gest Lichockiej posłowie z KO uznali za "wulgarny, obraźliwy i obsceniczny". "Należy zauważyć, iż gest pokazany przez przedstawicielkę Prawa i Sprawiedliwości w sposób jawny, wyraźny i jednoznaczny naruszył powagę Izby" - ocenili autorzy wniosku. Według nich "wcześniej wielokrotnie Prezydium Sejmu Rzeczypospolitej oraz Komisja Etyki Poselskiej uznawały, że występki o bardziej niejednoznacznej formie wyrazu naruszały powagę i dobre imię polskiego parlamentu".

Gest Lichockiej

W czwartek wieczorem Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu o odrzucenie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 miliarda złotych w 2020 roku dla telewizji publicznej i Polskiego Radia. Głosowanie w tej sprawie poprzedziła burzliwa debata, w czasie której jako sprawozdawczyni stanowiska sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu głos zabrała posłanka PiS Joanna Lichocka. Po wystąpieniu, już siedząc w sejmowej ławie, Lichocka zwróciła się - jak relacjonował Michał Szczerba z KO - w kierunku ław opozycji, wysuwając środkowy palec. Posłowie opozycji głośno protestowali, marszałek Elżbieta Witek ogłosiła pięciominutową przerwę.

Tłumaczenia Lichockiej

"Gdybym chciała pokazać gest środkowego palca posłom PO, którzy po chamsku zachowywali się na sali plenarnej, tobym to zrobiła. Przesuwałam dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie, bo byłam zdenerwowana" - tłumaczyła w czwartek wieczorem w mediach społecznościowych Lichocka.

W piątek o swoim geście opowiadała także w rozmowie z reporterem TVN24. - Nie zrobiłam niczego złego. Nie zrobiłam żadnego wulgarnego gestu, ale mój ruch został wykorzystany do tego, żeby tak to przedstawić. Muszę przyznać, że zasięg tej kampanii nienawiści, którą teraz widzimy w mediach społecznościowych, zrobił na mnie wrażenie - powiedziała.

Lichocka: przepraszam tych, którzy poczuli się dotknięci moim gestem
TVN24

Słowo "przepraszam" z ust posłanki padło jednak dopiero kilka godzin później, podczas ponownej rozmowy z dziennikarzami w Sejmie.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYJAŚNIENIACH I PRZEPROSINACH POSŁANKI LICHOCKIEJ >>>

- Ponieważ wiem, że opinia publiczna może być wprowadzona w błąd (...), to chciałabym wszystkich tych, którzy poczuli się dotknięci tym niezamierzonym gestem, przeprosić i wyrazić wyrazy ubolewania, że poprzez ten ruch ręką dałam asumpt do takiego ataku na Prawo i Sprawiedliwość i na mnie. Mam nadzieję, że wyborcy popatrzą na to z wyrozumiałością - mówiła.

js//rzw

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Piotr Nowak