Polska

Gaz straszniejszy niż trotyl. Dlaczego wybuch w Katowicach zniszczył cały budynek?

Polska

Wybuch zniszczył trzy kondygnacje
Wybuch zniszczył trzy kondygnacje tvn24
wideo 2/22

Rozerwane ściany, zawalone stropy i zniszczone trzy kondygnacje po obu stronach kamienicy - siła wybuchu była potworna. Katowicka tragedia to ogromna przestroga, że powszechnie używane w domach paliwo może mieć zabójczą siłę. O tym w materiale magazynu "Polska i Świat".

Eksplozja przed godz. 5 w czwartek zniszczyła trzy kondygnacje kamienicy u zbiegu ulic Chopina i Sokolskiej w ścisłym centrum Katowic. Zawaliła się ściana frontowa części obiektu, ocalał tam tylko wysoki parter.

Co sprawia, że gaz stanowi tak niszczycielską siłę? Jak wyjaśnia płk Leszek Artemiuk ze Stowarzyszenia Polskich Specjalistów Bombowych, eksploduje on inaczej niż np. materiały wybuchowe.

- Jeśli gaz znajduje się w każdym centymetrze sześciennym obiektu, to zainicjowany wybuch powoduje rozsunięcie się ścian, dlatego, że siła do nich przyłożona jest w każdym centymetrze kwadratowym jednakowa - mówi Artemiuk.

- To się różni od wybuchu materiału wybuchowego, gdzie siła jest zwielokrotniona w stosunku do najbliższych ścian, i zmniejszona do tych położonych dalej - dodaje ekspert.

Wyjaśnia, że gdyby chciało się osiągnąć taki efekt jak przy wybuchu gazu, to trzeba byłoby rozłożyć w budynku materiał wybuchowy w kilkuset, a nawet w tysiącu otworach strzałowych. - Dopiero w takiej konfiguracji ładunków można by osiągnąć podobny efekt (jak przy wybuchu gazu - red.) - podkreśla Artemiuk.

Z kolei jak mówi dr inż. Michał Wójtowicz, nie bez znaczenia było także w tej eksplozji to, iż miała miejsce w starym budynku (kamienica pochodziła z początku XX w.).

- Jeśli nastąpi eksplozja, to nośność drewnianych stropów jest niższa niż stropów żelbetowych. Po drugie, ich odporność ogniowa jest niewielka - wyjaśnia Wójtowicz.

Prokuratorskie śledztwo

W katowickiej katastrofie zginęli dziennikarze Dariusz Kmiecik i Brygida Frosztęga-Kmiecik oraz ich dziecko.

Tam, gdzie mieszkali, w kamienicy w centrum Katowic, zameldowanych było w sumie ponad 20 osób. Po wybuchu ewakuowano 15 lokatorów, pięć osób trafiło do szpitali, dwie w ciągu dnia go opuściły.

Stan jednego poparzonego lekarze ocenili jako ciężki.

Śledztwo po wypadku będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Okręgowa Rada Adwokacka w Katowicach zaoferowała poszkodowanym w katastrofie bezpłatną pomoc prawną.

Autor: MAC/kka / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości