11 listopada prezydent Karol Nawrocki, mówiąc w wywiadzie dla telewizji wPolsce24 o relacjach z Ukrainą, przekonywał, że nie zmienił poglądu na odpowiedzialność Rosji za atak na Ukrainę, ale - jak powiedział - "nie można brać interesu Polski za coś, co ma gwarantować realizację wszystkich postulatów Ukrainy przy jednoczesnym zamknięciu się na te głosy, które płyną z polskiej opinii publicznej". - Staram się urealnić nasze stosunki z Ukrainą - powiedział prezydent. - My wciąż jesteśmy gotowi pomagać, ale nie możemy być zakładnikami w żadnej relacji z państwami na świecie - dodał.
Kasparow: rozumiem tok rozumowania, ale trzeba będzie wybrać
Słowa prezydenta o relacjach polsko-ukraińskich skomentował rosyjski były arcymistrz szachowy, a obecnie opozycjonista Garri Kasparow.
"Rozumiem jego tok rozumowania, ale ostatecznie to wybór między ukraińskimi ciężarówkami ze zbożem a rosyjskimi czołgami z żołnierzami" - napisał Kasparow na X.
Kwestia ukraińskiego zboża do Polski to jeden z elementów w dyskusji o relacjach gospodarczych między oboma krajami. Po rosyjskiej agresji między Polską a Ukrainą pojawiły się napięcia w tym obszarze, a chodziło między innymi o niekontrolowany napływ ukraińskiego zboża, przypadki sprzedaży zboża technicznego jako spożywczego, a także blokady i protesty rolników.
Gdzie Nawrocki mógłby spotkać się z Zełenskim?
O to, czy potrzebne jest spotkanie Karol Nawrocki-Wołodymyr Zełenski, był pytany w czwartek w "Faktach po Faktach" w TVN24 wiceszef ukraińskiego rządu Taras Kaczka. - Potrzebujemy kontaktów na najwyższym poziomie, na poziomie prezydentów, premierów - oświadczył.
Dopytywany o to, gdzie Nawrocki z Zełenskim mogliby się spotkać, Kaczka wymienił Kijów i Warszawę, ale stwierdził, że "gdziekolwiek". Uzupełnił też, że prezydenci "w końcu ustalą" datę ich pierwszego spotkania.
Autorka/Autor: Marcin Złotkowski/kg
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/PETER KLAUNZER