Bojkot dyskontu za książkę z hasłem "homofob". Odpowiadają Biedroń i internauci

Polska

Aktualizacja:
tvn24, Fundacja Mamy i TatyRobert Biedroń odpowiada na bojkot Frondy

"Jutro pójdę zakupić do Biedronki tę ciekawą książkę dla dzieciaków. Kupię kilka sztuk" - zdeklarował we wtorek Robert Biedroń w odpowiedzi na wezwanie przez portal Fronda.pl do bojkotu supermarketu. Powodem jest sprzedawana tam książka dla najmłodszych, w której autorzy wyjaśniają znaczenie m.in. słów homofob i homoseksualista.

Prezydent Słupska Robert Biedroń stanął w obronie słownika dla dzieci, który pojawił się w ofercie handlowej sklepów Biedronka. Książka w formie komiksu ma na celu przybliżyć najmłodszym znaczenie takich słów jak: cywilizacja, doping, feministka, strajk, ekologia czy homoseksualista. - Te słowa bardzo często pojawiają się w rozmowach dorosłych. Dzieci, słysząc je, nie zawsze znają ich sens. Niniejszy słownik w niekonwencjonalny sposób - za pomocą komiksów - podaje ich definicje. Zachęca też do zgłębiania wielu zagadnień i poznawania zjawisk zachodzących we współczesnym świecie - wyjaśnia wydawnictwo Olesiejuk.

Inicjatywy anty-rodzinne

Publikacja nie spodobała się jednak portalowi Fronda.pl, który we wtorek wezwał do bojkotu sieci dyskontów. Zdaniem portalu słownik "propaguje homoseksualizm". "Nasze dzieci mogą przeczytać w książce, że homoseksualiści to ludzie czujący pociąg do osób tej samej płci. I widzą zdjęcie uśmiechniętych lesbijek z pieskiem. Wyżej, nad hasłem homoseksualista, widnieje hasło homofob, czyli 'ktoś, kto nie lubi homoseksualistów'. I oczywiście zdjęcie wściekłego mężczyzny o czerwonej twarzy, który ma zaciśnięte pięści i patrzy z nienawiścią na spacerujące lesbijki" - czytamy na stronie portalu.

Z cyklu: edukacja różnorodności dla najmłodszych, czyli "Mały słownik ważnych pojęć." już do nabycia w Biedronce na Twoim osiedlu :)

Posted by Fundacja Mamy i Taty on 17 sierpnia 2015

Bojkot ma trwać dopóki Biedronka "będzie wspierać inicjatywy anty-rodzinne". Portal Fronda.pl domaga się też, by firma wycofała publikację ze sprzedaży.

Zakupy w Biedronce

Pomysł portalu zdecydowanie odrzucił Robert Biedroń. Prezydent Słupska na swoim profilu w serwisie społecznościowym Facebook zapowiedział zakupy w Biedronce. "Dziękuję Ci drogi portalu Fronda za podpowiedź. Jutro pójdę zakupić do Biedronki tę ciekawą książkę dla dzieciaków. Kupię kilka sztuk - rozdam w ramach promocji" - zdeklarował Biedroń.

Dziękuję Ci drogi portalu Fronda za podpowiedź. Jutro pójdę zakupić do Biedronki tę ciekawą książkę dla dzieciaków. Kupię kilka sztuk - rozdam w ramach promocji. ;)

Posted by Robert Biedroń on 18 sierpnia 2015

Prezydent Słupska jak obiecał, tak zrobił i w środę kupił "Mały słownik ważnych pojęć", co uwiecznił na zdjęciu, które opublikował na Facebooku.

Ostatni egzemplarz na (nie)szczęście

Posted by Robert Biedroń on 19 sierpnia 2015

Sprawa książki i bojkotu Biedronki wywołała też duże poruszenie na Twitterze, gdzie internauci dzielą się swoimi opiniami.

"@frondapl ogłasza bojkot #Biedronka! Wszystko przez książeczkę dla dzieci" Będę robił zakupy tam gdzie będę chciał! http://t.co/ZWywTpY1qQ— Sławomir Kaczmarek (@KaczmarekSlawek) sierpień 18, 2015

Fronda ogłasza bojkot "Biedronki". Magdalena Środa: Tym bardziej będę tam kupować, bo promują tolerancję http://t.co/Q2LXj9k8Kl— Antykler (@Antykler) sierpień 18, 2015

naprawdę wspaniałe książki można zakupić w biedronce :-) ból homofobów bezcenny! http://t.co/mE4Qftq0TW— Fabryka Równości (@FabrykaRownosci) sierpień 18, 2015

Są też i tacy, którzy zapowiedzieli, że przyłączą się do bojkotu.

http://t.co/hOquXaYt7I czas objąć Biedronkę bojkotem razem z tym rządem, który ją promuje!Czas wziąć się za porządki w Polsce!!!!!!!!!!— Agnieszka B. (@agnieszkabella) sierpień 18, 2015

książeczki "edukacyjne" dla 5 latków w #Biedronka. Teraz już wiem za co te medale były... skandal. pic.twitter.com/7iFI4SA25B— Łukasz Tulwiński (@Tulwinski) sierpień 13, 2015

Zarzuty portalu Fronda.pl odpiera też właściciel Biedronki, spółka Jeronimo Martins. "Podobnie jak w przypadku innych książek, zakładamy, że ostateczny wybór, dokonywany według swoich potrzeb i w zgodzie ze swoimi poglądami, należy do kupującego. Jesteśmy siecią handlową i nie jest naszą rolą propagowanie lub polemika z ideologiami. Stanowczo odrzucamy takie zarzuty. (...) Zwracamy się o nieprzypisywanie nam motywacji i celów, które nie mają nic wspólnego z naszą podstawową działalnością, jaką jest handel" - napisała w oświadczeniu firma.

Autor: kl/ja / Źródło: Fronda.pl, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24, Fundacja Mamy i Taty