Polska

Kopacz: Są pewne granice. Polacy zareagują na słowa prezesa PiS

Polska

Kopacz: Są pewne granice. Polacy zareagują na słowa prezesa PiS
tvn24Ewa Kopacz była gościem "Faktów po Faktach"

To nie politycy będą reagować, to Polacy jako bardzo dumny naród zareagują na słowa prezesa Kaczyńskiego - mówiła w "Faktach po Faktach" była premier Ewa Kopacz. Przewodnicząca PO zarzuciła, że od PiS można się uczyć arogancji i braku pokory.

- Czy według pana współpracownicy gestapo i akowcy to ten sam sort ludzi? Według mnie nie - tak Jarosław Kaczyński odpowiedział na pytanie dziennikarza o to, czy przeprosi za swoją wypowiedź o "gorszym sorcie Polaków".

Ewa Kopacz skrytykowała słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości. - Pana Kaczyńskiego znamy od lat, to nic nowego. Widzimy język, który powoduje podział Polaków na ludzi dobrych i złych - oceniła.

- Apelowałam dziś do prezesa Kaczyńskiego, żeby przeprosił za swoje słowa (o "najgorszym sorcie Polaków" - red.), każdy z nas może popełnić lapsus słowny. W komentarzu posunął się jeszcze dalej - powiedziała Kopacz. Dodała, że jej zdaniem w tych słowach Jarosław Kaczyński porównał przeciwników PiS do współpracowników gestapo.

- To nie opozycja, to nie politycy będą reagować, to Polacy jako bardzo dumny naród zareagują na te słowa. Są pewne granice, których nie należy przekraczać - powiedziała.

"Od PiS można uczyć się arogancji i braku pokory"

Była premier uważa, że od PiS można się uczyć arogancji i braku pokory. Przypomniała, że Prawo i Sprawiedliwość w czasie kampanii wyborczej zapowiadało, że politycy tej partii będą słuchać Polaków. Według niej PiS nie chce znać opinii Polaków i nie konsultuje projektów ustaw. Oceniła, że to psucie procesu legislacyjnego.

- Będziemy każdego dnia i posiedzenia Sejmu przypominać, co obiecywano w kampanii wyborczej. Będziemy mówić o szacunku dla Polaków. Wierzę w to, że osoba, która jest w polityce od niemal zawsze, jak prezes Kaczyński, wie, że szacunek należy się Polakom niezależnie od tego, jakie mają sympatie polityczne - stwierdziła.

"PO miała dobre intencje ws. TK"

Była premier zapewniła, że PO miała dobre intencje, nowelizując ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. TK uznał w wyroku z 3 grudnia, że wybór dwóch sędziów Trybunału w październiku w poprzedniej kadencji Sejmu był niekonstytucyjny. - To był poselski projekt, nie rządowy - zaznaczyła.

- Jeśli jedni popełnili błąd, to ma on teraz być powielany? PiS mieni się jako "ci lepsi". Różnica między tym, co zrobiła PO, a co robią nasi następcy, jest zasadnicza. My chcieliśmy w dobrych intencjach, aby praca TK trwała, a oni mówią: trzeba rozmontować Trybunał, bo to może być jedyna przeszkoda na nasze niekonstytucyjne projekty, które chcemy drogą poselską wprowadzać. To jest zasadnicza różnica - argumentowała Kopacz.

- Nie usprawiedliwiam Platformy, że się tak wydarzyło. Przeprosiliśmy za to. Dzisiaj to, co się dzieje z ludźmi, którzy mają większość parlamentarną, to dążenie do władzy absolutnej, nie zaważając, co myślą Polacy - mówiła Kopacz.

Była premier skrytykowała także prezydenta Andrzeja Dudę, któremu zarzuciła, że poddańczo wykonuje polecenia prezesa PiS. - Po tych jego decyzjach, po poddańczym wykonywaniu poleceń prezesa swojej partii, trudno mi uwierzyć, aby w równym stopniu mógł reprezentować interesy tych, którzy głosowali na PiS i tych, którzy w swoim rozsądku nie głosowali na nich - stwierdziła.

Profesor Zoll: Trybunał Konstytucyjny dzisiaj w Polsce niestety nie spełnia swojej roli
Profesor Zoll: Trybunał Konstytucyjny dzisiaj w Polsce niestety nie spełnia swojej rolitvn24
wideo 2/21

Autor: kło/ja / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości