Polska

Ekspert: firmy w budynkach jednorodzinnych nie podlegają rygorystycznym przepisom

Polska


Escape room, w którym wybuchł pożar, znajdował się w budynku mieszkalnym. Po tragicznej śmierci pięciu 15-latek, w całej Polsce wszczęto kontrole w tego typu miejscach. - Firmy rejestrujące działalność w budynkach jednorodzinnych nie podlegają tak rygorystycznym przepisom przeciwpożarowym, jak przedsiębiorcy w obiektach użyteczności publicznej - powiedział architekt Tomasz Nowicki.

- Właściciel czy najemca domu jednorodzinnego, jeżeli rejestruje firmę, nie musi występować o pozwolenie na użytkowanie lokalu i prowadzenie w nim konkretnej działalności gospodarczej - wskazał architekt. Dodał, że wystarczy tylko zarejestrować się w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Nowicki podkreślił, że zabudowa jednorodzinna nie jest obostrzona takimi przepisami przeciwpożarowymi jak budynki użyteczności publicznej. Nie trzeba więc uzgodnień na przykład projektu z rzeczoznawcą do spraw przeciwpożarowych, ani zgłoszenia przedsięwzięcia do terenowego oddziału straży pożarnej.

Z możliwości tej mogło skorzystać wiele osób, które otwierały tak zwane escape roomy, czyli pokoje zagadek na przykład w dobudowanych do domów jednorodzinnych oficynach czy garażach.

Architekt zaznaczył, że dużo większym rygorom bezpieczeństwa podlegają wszystkie lokale użytkowe w centrach handlowych, czy obiektach użyteczności publicznej. Każdy lokal, żeby dostał pozwolenie na użytkowanie, musi mieć akceptację uprawionego inspektora-pożarnika, który sprawdza na przykład czy są działające gaśnice, odpowiednio oznaczone włączniki prądu i czy działają systemy przeciwpożarowe. Inspektor nie dopuści też do użytkowania lokalu, w którym zastosowano materiały łatwopalne lub nie są zachowane odległości określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 2018 roku. Według serwisu lockme.pl w Polsce działają obecnie 364 firmy, będące właścicielami 1027 pokoi. Najwięcej pokoi zagadek jest w Warszawie - 122.

Pożar escape roomu w Koszalinie

W piątek po godzinie 17.00 w escape roomie w Koszalinie doszło do pożaru, w którym zginęło pięć 15-latek, jeden mężczyzna jest ciężko poparzony. W sobotę szef MSWiA Joachim Brudziński napisał na Twitterze, że oczekuje od właścicieli escape roomów, aby do czasu zakończenia kontroli powstrzymali się od prowadzenia tej działalności. "Już po wstępnych kontrolach widać, że część z tych #escaperoom zostało zarejestrowanych, jako zwykła działalność gospodarcza. Właściciele muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi za spowodowanie zagrożenia zdrowia i życia. Tym bardziej, że szczególnie narażone mogą być dzieci" - napisał minister.

Poinformował, że polecił komendantom policji i straży pożarnej, a także właściwym departamentom MSWiA szczegółową analizę obecnych przepisów prawnych, regulujących prowadzenie działalności gospodarczej typu escape room. "Będę rekomendował zmianę tych przepisów" - zapowiedział szef MSWiA. Państwowa Straż Pożarna na polecenie ministra Brudzińskiego rozpoczęła kontrole przeciwpożarowe w escape roomach na terenie całego kraju.

Ochrona przeciwpożarowa

W sobotę komendant główny PSP gen. brygadier Leszek Suski przypomniał, że zgodnie z art. 4 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, osoba, która prowadzi taką działalność, ma obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim, którzy tam się znajdują. Przywołany artykuł stanowi, że właściciel budynku, obiektu budowlanego lub terenu, zapewniając ich ochronę przeciwpożarową, jest obowiązany przestrzegać przeciwpożarowych wymagań techniczno-budowlanych, instalacyjnych i technologicznych, a także wyposażyć budynek lub teren w urządzenia przeciwpożarowe i gaśnice. Ma on również obowiązek zapewnić konserwację oraz naprawy urządzeń przeciwpożarowych. Ponadto właściciel budynku ma zapewnić osobom w nim przebywającym możliwość ewakuacji oraz przygotować budynek lub teren do prowadzenia akcji ratowniczej. Osoby pracujące w danym budynku powinny zostać zapoznane z przepisami przeciwpożarowymi.

Autor: mb/tr / Źródło: PAP

Raporty:
Pozostałe wiadomości