"Wyciszmy się". Przemówienie nowej marszałek i apel

TVN24

Witek: nie można mi odmówić ani patriotyzmu ani kwalifikacji moralnych tvn24
wideo 2/14

Spierajmy się na racje, ale nie używajmy inwektyw, nie obrażajmy ludzi. Możemy krytykować zachowanie, ale nigdy nie człowieka - mówiła nowo wybrana marszałek Sejmu Elżbieta Witek, dotychczasowa szefowa resortu spraw wewnętrznych i administracji. W piątek zastąpiła na stanowisku Marka Kuchcińskiego, który tego samego dnia złożył rezygnację.

Sejm w piątkowym głosowaniu wybrał Elżbietę Witek na stanowisko marszałka Sejmu. Jej kandydaturę poparło 245 posłów. Małgorzata Kidawa-Błońska (popierana przez Platformę Obywatelską - Koalicję Obywatelską) otrzymała 135 głosów, a Urszula Pasławska (kandydatka Polskiego Stronnictwa Ludowego) - 29 głosów.

Tego samego dnia z funkcji zrezygnował dotychczasowy marszałek Marek Kuchciński, który pełnił tę funkcję od 2015 roku.

"Można krytykować zachowanie, ale nigdy człowieka"

- Jest mi bardzo przykro, bo dzisiejsza debata pokazała, że coś się wydarzyło przez te lata złego w nas wszystkich - powiedziała Witek na początku przemówienia, chwilę po głosowaniu. Wskazała, że "zostało niewiele czasu do zakończenia kadencji Sejmu".

- Myślę, że nie można mi odmówić ani patriotyzmu, ani kwalifikacji moralnych - oceniła. Podkreśliła, że każdego na sali "traktuje jednakowo, jako kolegów".

- Jestem jedną z was. Jedną z 460 posłów na tej sali, wybraną w demokratycznych wyborach i każdy mandat państwa szanuję - mówiła. Witek oświadczyła, że "nie czuje się lepsza w żaden sposób" od pozostałych posłów. - Jestem tu 14 lat i zawsze starałam się rzetelnie wypełniać tę służbę, bo to jest służba, wobec tych, którzy nam zaufali - powiedziała.

- W tej izbie możemy się oczywiście spierać, bo różnimy się światopoglądowo, mamy różne programy, ale spierajmy się na racje, nie używajmy inwektyw, nie obrażajmy ludzi. Możemy krytykować zachowanie, ale nigdy nie człowieka. Tego mnie uczono od dziecka - podkreśliła.

"Wszyscy jesteśmy tutaj w jednym celu"

- Uważam, że czasami lepiej zamilknąć, niż powiedzieć o jedno zdanie za dużo, bo potem się tego żałuje. Ale to zostaje, to się pamięta, i ta niechęć, ta agresja nakręca kolejną. To niepotrzebne - uznała.

Witek zwróciła się do posłów z "olbrzymią prośbą". - Wyciszmy się, bo wszyscy jesteśmy tutaj w jednym celu. Wyborcy nas tutaj wybrali, żebyśmy reprezentowali ich i ich interesy - apelowała.

- Każdy jest ważny. Każdy musi być wysłuchany. Tylko róbmy to w sposób kulturalny i zgodnie z regulaminem, który sami dla tej izby uchwalaliśmy. Jeżeli będziemy respektować regulamin i będziemy nawzajem siebie szanować, to myślę, że uda nam się zakończyć tę kadencję tak, że nie będziemy musieli mijać się i nie patrzeć sobie w twarz - podsumowała.

Autor: akw/adso / Źródło: tvn24