Od września zakaz telefonów w podstawówkach. Problemem edukacja rodziców

dzieci telefony shutterstock_2573783959_1
Od września zakaz telefonów w podstawówkach, problemem edukacja rodziców
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Od 1 września ma wejść w życie zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych - zarówno na lekcjach, jak i na przerwach. Ustawa przeszła przez rząd i jest w parlamencie. Żeby poradzić sobie z problemem uzależnienia dzieci od smartfonów potrzebne jest nowe prawo, ale potrzebna jest również wiedza i zaangażowanie ze strony rodziców. Materiał magazynu "Polska i Świat".

- Młody człowiek w internecie spędza średnio pięć godzin dziennie, czyli są też tacy co w telefonie siedzą po siedem i osiem godzin - zwrócił uwagę minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Od września we wszystkich podstawówkach uczniowie nie będą mogli używać smartfonów ani na lekcjach, ani na przerwach. Tam, gdzie takie ograniczenia już działają, zmiany widać i słychać.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

- Zaczęły się rozmowy na korytarzach, gry planszowe, wreszcie hałas i ilość decybeli wzrósł, ale to dobrze, bo jest życie towarzyskie - zauważył Mariusz Sokołowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 20 w Białymstoku. -  Wcześniej tego nie było, gdy wszyscy wzdłuż korytarza siedzieli w telefonach - dodał.

Problemy z edukacją rodziców, ministerstwo zapowiada kampanię

Zakaz to jedno, ale za tym ma iść też edukacja i nowy przedmiot - edukacja zdrowotna - który będzie obowiązkowy od września. Uczniowie podczas lekcji dowiedzą się sporo o smartfonach, mediach społecznościowych i internecie. - Rzeczy o higienie cyfrowej są bardzo rozbudowane i jest to model, który był od początku chwalony przez ekspertów i przez nauczycieli. Ale to czego mi brakuje, to jest edukacja rodziców - powiedziała Justyna Suchecka, dziennikarka tvn24.pl.

Na razie nauczyciele i eksperci wiedzę rodziców o nowych mediach oceniają bardzo nisko. - To rodzice nie potrafią ustawić kontroli rodzicielskiej na smartfonach. To rodzice zakładają dzieciom media społecznościowe wbrew regulaminom. To rodzice nie przychodzą na spotkania w szkołach o edukacji cyfrowej - zwróciła uwagę Suchecka.

Bez wsparcia rodziców szkolne zakazy na niewiele się zdadzą, zwłaszcza że dzieci widzą wszystko, co dzieje się w domu. - Młode osoby często nam mówią, że wracają do domu, a widzimy, ile czasu spędza na telefonie mama i tata. Ten przykład idzie z góry - powiedziała rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak.

Eksperci przypominają, że dzieci nie poszły same do sklepu i nie kupiły sobie smartfonów, ale dostały je od rodziców. To właśnie rodzice nie widzą niczego złego w tym, że kilkulatkowie spędzają przed ekranami kolejne godziny, a w tym czasie oni mogą w spokoju popracować.

- Sposobem na to, jak odciągnąć dzieci i młodzież od telefonów jest czas dorosłych, czyli czas spędzany z dziećmi, czas spędzany wartościowo, niekoniecznie bardzo atrakcyjnie. Nie chodzi o to, żeby codziennie zabierać dziecko czy nastolatka na spacer, na wystawy czy do kina, ale czas spędzany razem - poleciła dr Iga Kazimierczyk z Uczelni Korczaka i prezeska fundacji "Przestrzeń dla Edukacji".

Dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty Marek Pleśniar przyznał natomiast, że "kompletnie nie widać gruntownej, szerokiej kampanii społecznej skierowanej do rodziców".

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Przyspieszona decyzja" ministry edukacji. Chodzi o telefony komórkowe

Ministerstwo Edukacji Narodowej podaje, że od września mają być organizowane spotkania z rodzicami i wysyłane informacje tłumaczące, po co zakaz używania telefonów w szkołach został wprowadzony.

- W każdej szkole na początku roku są organizowane spotkania i to jest ten moment, kiedy docieramy bezpośrednio. Kampanie w mediach są bańkowe, a kampanie bezpośrednie są po naszej stronie. Będziemy informować wszystkich rodziców - zapowiedziała ministra edukacji narodowej Barbara Nowacka.

Co trzeci uczeń nie dosypia z powodu częstego używania telefonu

Dla uczniów w podstawówkach to może być zmiana przełomowa, bo to, jak telefony ukradły umysły młodych dorosłych widać w badaniu przeprowadzonym przez CBOS i Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom: ponad połowa 18-latków jest online praktycznie bez przerwy.

- Prawie co trzeci korzysta na tyle często, że nie dosypia, a co czwarty ma poczucie, że życie bez internetu byłoby nudne, puste lub pozbawione radości - przekazał dr Artur Malczewski z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Ustawa o zakazie używania telefonów trafi niedługo do Sejmu. Aby mogła zacząć działać przed pierwszym dzwonkiem we wrześniu, musi podpisać ją prezydent.

OGLĄDAJ: "Trzeba było to przeciąć". Nowacka o wykluczeniu Lenza z KO
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: