Polska

Dzieci do szkoły nie chodzą. "Zawsze śpią"

Polska

TVN24Dzieci do szkoły nie chodzą. "Zawsze śpią"

Kilkuletnie dzieci unikają szkoły, a rodzice o ich wykształcenie się nie martwią. Nauczyciele czują się bezradni. Trójka rodzeństwa w wieku szkolnym ze wsi Dąbrowa niedaleko Szczytna w szkole od początku roku była zaledwie kilka razy.

Od 10 lat rodziną zajmuje się opieka społeczna, od pięciu rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie i nadzór kuratora sądowego. Mimo to, dzieci do szkoły dalej nie chodzą.

Dzieci śpią

Rodzice nie wpuszczają pracowników socjalnych do domu. Dlaczego nie wysyłają dzieci do szkoły, nie chcą wyjaśnić.

Córka w szkole od września była ledwie kilka razy. Najstarszy syn, który powtarza klasę był dziewięć. 7-letnie dziecko nawet nie przyszło na rozpoczęcie roku.

- Były takie wizyty, które trwały godzinę i niestety wyprawienie dziecka do szkoły nie przyniosło skutku. Spały lub udawały, że spały, a rodzice je w tym wspierali - zdradza kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy w Dźwierzutach Urszula Stryjewska.

"Niezaradni"

- Rodzice są niezaradni wychowawczo, nie ma tam stanowczości, nie ma konsekwencji w działaniu rodziców - ocenia dyrektor szkoły podstawowej Bogdan Zajączkowski w Linowie.

Przedstawiciele kolejnych instytucji zapewniają, że zrobili wszystko, aby dzieci zaczęły regularnie chodzić do szkoły. Bezskutecznie. Sprawa trafiła więc na wokandę i za dwa tygodnie sąd rodzinny zdecyduje, czy rodzicom należy odebrać dzieci.

Okolice zdarzenia w Zumi.pl

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości